Jak młodzi rozumieją patriotyzm? Rozmowa z socjologiem

prof. Krystyna Szafraniec, rozm. Tomasz Słomczyński
Z prof. Krystyną Szafraniec, socjologiem, autorką raportu "Młodzi 2011", rozmawia Tomasz Słomczyński

Czy młodzi ludzie chętnie wywieszają flagi na 3 Maja?

Przeciętny młody Polak raczej flagi nie wywiesi, przynajmniej nie z własnej inicjatywy.

Mamy w Polsce dwie tradycje patriotyczne: romantyczną i pragmatyczną. Czy młody Polak sytuuje się gdzieś na rozpięciu tych dwóch postaw?

Młodzi Polacy są romantyczni i pragmatyczni zarazem. Wbrew pozorom, są bardzo wrażliwi na punkcie historii własnego narodu. Najlepiej widać to za granicą, gdy w sytuacjach czysto towarzyskich dochodzi często do konfrontacji z reprezentantami innych narodowości - Anglikami, Niemcami, Francuzami czy Holendrami. Okazuje się wtedy, że ci młodzi, niby obojętni na własną historię Polacy potrafią być dumni z powstań, z tego, że ich przodkowie zawsze byli wszędzie tam, gdzie walczono o wolność. Honor, bohaterstwo, odwaga - choć nieobecne w codziennym słowniku ludzi młodych - są czymś, co staje się "przebitką" w dyskusjach o cnotach narodów.

A co z pragmatycznym podejściem do patriotyzmu?

Polega to na możliwości realizowania we własnym kraju własnych życiowych celów. Z drugiej strony, jest to tęsknota za dobrze zorganizowanym, przyjaznym państwem, sprawnie działającą administracją, emocjonalne poparcie dla wszystkiego, co czyni Polskę bardziej nowoczesną, tolerancyjną, racjonalną.

Jakie są związki patriotyzmu młodych z polityką?

Politycy, narzucając patriotyzmowi specyficzny sens, zohydzają go ludziom młodym. Jeden raz pojęcie i odczuwanie patriotyzmu zademonstrowane przez polityków bardzo wyraźnie przemówiło do młodzieży. To był 2007 rok i to był Donald Tusk. Po wygranej PO nastąpił czas oczekiwanych, lecz niezrealizowanych reform. Z perspektywy ludzi młodych to były lata traconego zaufania, mogące skutkować ich ponownym politycznym wyłączeniem. Jeśli będzie inaczej, to będzie znaczyło, że mamy niezwykle odpowiedzialną politycznie młodzież.

Wśród "pragmatystów" słyszalny jest głos Marii Peszek, która chce płacić podatki, ale nie chce umierać za ojczyznę.

To metafora literacka, a nie polityczna czy obywatelska deklaracja, niemniej coś w tym jest. Ostatnio na zajęciach dyskutowaliśmy o kwestii przydatności państwa. Utworzyliśmy listę problemów ważnych z perspektywy młodego pokolenia. Zapytałam studentów, czy do ich realizacji nie jest potrzebne włączenie się w politykę, czy nie jest potrzebne państwo. Odpowiedzieli, że nie, po co. Byłam zaskoczona, nie postawą, lecz brakiem logicznego myślenia. Argument, że wielu z tych rzeczy nie da się załatwić w pojedynkę, nie miał przebicia. Usłyszałam, że świat jest taką płynną substancją, po której oni poruszają się swoimi łódkami i jedyne, na co należy zwracać uwagę, to by płynąć tak, aby na siebie nie wpaść.

Tylko tyle?

Tylko tyle. Z ich perspektywy to racjonalne i świadczy tylko o tym, że indywidualizm stał się ich główną - wymuszoną przez życie - strategią działania.

A czy w obliczu wojny współczesna polska młodzież byłaby zdolna do tego, czego dokonali Kolumbowie?

Czy można w to wątpić? Patriotyzm, gotowość poświęcenia życia to elementarna lojalność wobec kraju. Sytuacja zagrożenia wyostrza tylko tego typu postawy. Nie wyobrażam sobie chowania głowy w piasek. I nie jest to kwestia jednego, wybranego narodu. W podobny sposób zachowaliby się młodzi Niemcy, Anglicy czy Amerykanie.

Ostatnia mobilizacja młodzieży to protesty w sprawie ACTA?

Bardzo angażujące polską młodzież. Powszechnie podkreślano, że chodziło o zagrożoną wolność w internecie, skutkującą naruszeniami prywatności czy ryzykiem, jakie niesie ściąganie nielegalnych plików. Analizy dyskursu, jaki się toczył na różnych portalach internetowych, pokazują, że to, co było zasadniczą osią sporu, to polityczne, gospodarcze i cywilizacyjne skutki podpisania ACTA dla kraju - jego rozwój zostałby mocno ograniczony. To młodzi uświadomili politykom te konsekwencje i to oni przypomnieli, że Polska jest wciąż krajem, który częściej korzysta z istniejących technologii niż je sam wytwarza i że ACTA uderzają w nasz interes narodowy. Czy to nie jest patriotyzm?

No tak, ale jak Pani powiedziała - młodzi flag wywieszać raczej nie będą.

Raczej nie będą. Ale to kwestia pogubionej symboliki narodowej, a nie zagubionego patriotyzmu.
Tomasz Słomczyński

[email protected]

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bizi sopoćkowo .
Panią prof.Krystyną Szafraniec że jeszcze logicznie myśli i to przekazuje młodemu pokoleniu-przynależność do narodu,symboliki i jego historii.Odrzuca fałsz,zakłamanie,złodziejstwo obecnej władzy która została wybrana oszukując młodych zieloną wyspą (szczawiową). Ja po kursie analfabetów nie dałem się oszukać tym demagogom utopijnych haseł i fałszywych obietnic platformy nepotyzmu,obłudy. Drogo zapłaci to pokolenie za swoją naiwność i wiarę pieniądza. Pieniądz to nie wszystko,ułatwia życie ale nie stanowi istoty.!Bądz Polką!!
a
antoś
Viktor Hugo-ma się do Platfusowskiego-Isia PiSia (kto ten nawyk ma przekazać?)tylko mamona, wpojona ...
Dodaj ogłoszenie