Jak 6 ton jabłek zniknęło z rynku w Pucku w 180 sekund

Krzysztof Hoffmann
Soczyste jabłuszka zniknęły z rynku w mgnieniu oka. Urzędnicy przecierali oczy ze zdumienia
Soczyste jabłuszka zniknęły z rynku w mgnieniu oka. Urzędnicy przecierali oczy ze zdumienia Krzysztof Hoffmann
Gwiazdor reprezentacji Polski Robert Lewandowski strzelił 5 bramek w 9 minut, a z puckiego rynku sześć ton jabłek zniknęło w 180 sekund! Miasto rozdawało owoce swoim mieszkańcom na starówce, tym samym promując polskie smaki. Z propozycją współpracy do UM zgłosił się sołtys Żelistrzewa, organizujący podobne akcje, które również cieszą się powodzeniem. Pucka inicjatywa była skierowana do najbardziej potrzebujących mieszkańców miasta, powiatu i gminy.

Polub Strefę AGRO Pomorskie na facebooku!

 

W piątek tuż przed miejskim ratuszem zaparkował samochód dostawczy z paletami pełnymi skrzynek z jabłkami. - Ilość była naprawdę imponująca - mówi Grzegorz Szadkowski, komendant Straży Miejskiej. - Baliśmy się, że jest ich za dużo i zostaniemy z nimi na weekend.  Obawy strażników okazały się jednak zupełnie zbędne.

 

Pucczanie bardzo licznie odpowiedzieli na zaproszenie. Ludzie gromadzili się na rynku już godzinę przed oficjalnym rozdaniem owoców, które zaplanowano w samo południe. Równo z biciem dzwonów puckiej fary rozpoczęło się rozdawanie.

 

Tłum ludzi niemal rzucił się na owoce pilnowane przez urzędników. Wielu pucczan całymi kartonami zabierało owoce, nie dając szansy tym, którzy chcieli tylko symbolicznie poczęstować się darami natury. Po trzech minutach było już po wszystkim. Spóźnialscy zastali tylko puste skrzynki. - Akcja była błyskawiczna - przyznają urzędnicy. - Nikt z nas się tego nie spodziewał. Ogromne zainteresowanie jabłkami w Pucku dało do myślenia urzędnikom. - Kampania przerosła nasze najśmielsze oczekiwania - mówi Agnieszka Siebert, sekretarz UM Puck. - Nie ustrzegliśmy się kilku błędów logistycznych, ale teraz już wiemy, co trzeba poprawić.

 

Miasto momentalnie zareagowało na jabłkowy popyt i już ogłosiło kolejną akcję rozdawania owoców, którą zaplanowano na 23 października. - Tym razem ręczę, że dla wszystkich wystarczy soczystych jabłek - mówi sekretarz miasta. - Zwiększyliśmy ilość i zmieniamy sposób rozdawania.

 

Organizatorzy akcji sprowadzą aż 20 ton jabłek. Na rynku będzie też kilka stanowisk, podzielonych w zależności od tego, ile owoców dana osoba chce zabrać ze sobą. - Oczywiście żadnych ograniczeń nie będzie - zaznacza Agnieszka Siebert. - Chcemy, aby każdy otrzymał satysfakcjonującą ilość. Piątkowa akcja pokazała, że tej zimy w Pucku przetworów z jabłek nie zabraknie.

 

krzysztof.hoffmann@polskapress.pl

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie