Kwidzyńska fabryka Jabila ma nowego prezesa. Firmą od lutego kieruje Michał Wieczerzycki. Z amerykańską korporacją związany jest od 12 lat.

Wraz z początkiem lutego bezpośrednie kierownictwo nad kwidzyńską fabryką Jabila przejął Michał Wieczerzycki, który z amerykańską korporacją związany jest od 12 lat. Na stanowisku zastąpił Węgra Tibora Czako, który po trzech latach zarządzania w Kwidzynie awansował na stanowisko starszego dyrektora w strukturach korporacyjnych.

Swoją karierę w firmie Jabil, Michał Wieczerzycki zaczynał w dziale planowania, gdzie w krótkim czasie przeszedł ścieżkę od specjalisty, przez lidera do szefa działu.

Później objął stanowisko w obszarze biznesu, przyjmując pierwszych klientów solarnych w kwidzyńskiej fabryce. W lipcu 2012 roku wyjechał do San Jose, gdzie w tamtejszym oddziale Jabila zajmował się kwestiami związanymi z cyberbezpieczeństwem i superkomputerami.

- Za granicą spędziłem 5 lat. Nigdy nie wiązałem swojej przyszłości długofalowo z USA. Jednym z powodów była chęć bycia blisko rodziny, ale też wolałem, aby edukacja mojej córki odbywała się w Europie - mówi Michał Wieczerzycki.

Po powrocie zza oceanu, objął stanowisko Operacyjnego Szefa Produkcji, by teraz zostać nowym prezesem kwidzyńskiej fabryki. Michał Wieczerzycki ma 41 lat, od dziewięciu lat jest żonaty i ma 7-letnią córkę. Do firmy trafił przez przypadek, szukając nowych wyzwań zawodowych.

- Potrzebowałem zmian i szukałem różnego rodzaju opcji. Wysyłałem CV do wielu firm i wtedy Jabil był jedną z możliwości. Pomyślałem: „pójdę, zobaczę”. Nigdy nie sądziłem, że tak długo będę tu pracował. Myślałem, że to będzie jakieś 5, maksymalnie 7 lat, takie były moje pierwsze plany - opowiada prezes Jabil Poland. - Jednak ta firma umożliwia bardzo dynamiczny rozwój w różnych miejscach. Możesz rozwijać się na różnych poziomach, bardzo mi się to spodobało i podoba do dziś. Jeżeli tylko człowiek chce, to może tę szanse wykorzystać. Dlatego przez tyle lat jestem w Jabilu - dodaje.

Jednocześnie przyznaje, że w firmie poznał wielu ciekawych ludzi, co jest niezmiernie istotne, by komfortowo czuć się w miejscu pracy. Kultura organizacji pozwalająca na utrzymywanie nieformalnych relacji pracowników z szefem, to jedna z zalet amerykańskiego sposobu prowadzenia biznesu, która bardzo mu odpowiada.

Michał jest niezwykle doświadczony i kompetentny. Zawsze był źródłem wiedzy i gotowych rozwiązań. Jego umiejętności rozwiązywania problemów pomogły nam wiele razy w ulepszeniu procesów, abyśmy dostarczali najlepsze rozwiązania w swojej klasie. Profesjonalny pod każdym względem.

- mówią o nowym prezesie dotychczasowi współpracownicy.

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU: