Inka nie może dzisiaj spać spokojnie [KOMENTARZ]

Jarosław ZalesińskiZaktualizowano 
Zdanie: „Ciociu, możesz przecież spać spokojnie” wypowiedziała, nad trumną „Inki” i „Zagończyka” pani Danuta Ciesielska, siostrzenica Danuty Siedzikówny. Trudno dziś uwierzyć, że „Inka” ma po tych uroczystościach spokojny sen wieczny...

Groźby w stosunku do Radomira Szumełdy, wulgarne wyzwiska pod adresem kodowców, szarpanina pod kościołem - to rzeczy skandaliczne i wypada wierzyć, że policja zrobi w tej sprawie, co do niej należy. Zastanawiam się jednak: po co kodowcom były potrzebne flagi? Że wyciągnęliście je Państwo dopiero zaatakowani? Ale mieliście je Państwo na podorędziu. Czy nie chcieliście na uroczystościach pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka” pod własnymi sztandarami zamanifestować swoją obecność? Mieliście Państwo do tego swoje święte prawo, ale czy koniecznie trzeba było z tego prawa, tak pod sztandarami, korzystać? Na pogrzebie? Oczywiście, nad tłumem powiewały też np. sztandary ONR. Źle, że tak było. I szkoda, że postanowiliście Państwo dołączyć do tego gatunku żałobników.

Polityczne wykorzystywanie tych uroczystości oczywiście widać też było, i to nader jaskrawo, po drugiej stronie. To, co mówili prezydent Duda i minister Macierewicz (szczęśliwie wystąpienie pani premier Szydło było wolne od takich zdań), polegało tak naprawdę na postawieniu w jednym szeregu tych, którzy odpowiadali za mordy na wyklętych i za szarganie ich pamięci w latach PRL, z elitami, które odpowiadają za kształt wolnej Polski po 1989 r. Można mieć wiele żalu do tych elit, że pamięć żołnierzy wyklętych była przywracana po 1989 r. „zbyt wiele lat” - cytując słowa ze stonowanego i mądrego wystąpienia prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Ale nie można tak kłamać nad grobami.

Postacią „Inki” fascynuję się od czasu obejrzenia przed laty poświęconego jej spektaklu Teatru Telewizji. Nie sądziłem, że będzie mi tak gorzko po jej uroczystościach pogrzebowych, których się nareszcie ta wspaniała dziewczyna doczekała.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Katolik-gdanszczanin

A Slawoj-Leszek poprze i poblogoslawi . Arcybiskup-polityk .
Arcybiskupie , nie czujesz Gdanska , Pomorza . gdanszczan i pomorzan . Nigdy nie czules .
Daj juz nam spokoj i przenies sie spowrotem do Warszawy blizej siedziby PiS-u i blizej
Kaczynskigo . Madroscia , klasa , rozsadkiem i szacunkiem wiernych nigdy nie dorownasz
s.p. Arcybiskupowi Tadeuszowi Goclowskiemu .

s
surowa

Pisowcy to durnie i zdrajcy ,zamiast świętować zaprosili sobie Polskich hitlerowców by ci pluli na Polaków

A
AJB

"Inka nie może dziś spać spokojnie"? Dlatego że 30 "faszystów" z ONR pobiło bohaterskiego (choć mającego gorzej, bo kochającego inaczej) "obrońcę demokracji" z KOD, powodując "otarcie naskórka" na heroicznej lewicy wodza POmorskich KODerastów? Usiłowanie porównywania bohaterskiej postawy Inki czy Zagończyka, do żałosnego pajacowania takich kompletnych miernot jak Kijowski czy Szumełda to nie jest już "gruba nieprzyzwoitość", którą Pan, Panie Zalesiński robisz Im i nam, czytelnikom (jak w tym znanym szmoncesie) ale zwykłe, tak, nie bójmy się tego słowa, k....stwo! Tak to już jest. Jedni potrafią zachować się jak trzeba, a inni ... ? KODomia i Gomoria!

P
Polihistor

są zupełnie inne.
Tak więc przeżywaj Pan sobie własną traumę, do której masz prawo, prywatnie, cicho, w kąciku, w czym nikt Ci, Drogi Panie, z pewnością nie będzie przeszkadzać.
Reszcie daj spokój, OK?

X
XYZ

Chyba po to aby się skompromitować w naszych oczach no i im się to doskonale udało!
Gratulacje. Teraz już wiemy czym oni są. Po prostu to polityczne śmiecie pozbawione
elementarnej kultury.

N
Niezłomny

Szemułda to bezczelny kłamca-rekę zabandażowana miał już jak przyszedł obok Bazyliki Mariackiej.Pokazuja to filmy i zdjecia. I nikt tego homoseksualisty nie pobił tam .Tak samo nikt nie pobił alimenciarza z KOD-u.Kłamstwo ma krótkie nogi .Inka i Zagończyk zachowywali sie godnie, w przeciwieństwie do alimenciarza i homoseksualisty,który próbował udawać księdza.prosząc :"przekażmy sobie znak pokoju".Najpierw niech zaczna żyć godnie,zgodnie z prawem,religią,obyczajami i kultura w Polsce a potem zabierają za przekazywanie znaku pokoju,który widac szczegónie na manifestacjach KOD-u.gdzie bezkarnie i notorycznie obrażają ŚRODOWISKA PRAWICOWE.Tak zachowują się ludzie godni porozumienia,szacunku,wybaczania win???

Dodaj ogłoszenie