I-ligowcy z Pomorza mają inne cele, ale łączy ich motywacja. Arka Gdynia zagra bez... publiczności

Janusz Woźniak, Piotr Hukało, Łukasz Boyke
Tomasz Bolt/Polska Press
Wyjazdowym meczem z Chrobrym Głogów piłkarze Arki zakończą pierwszą rundę spotkań w I lidze. Po raz drugi z rzędu mecz tych drużyn w Głogowie odbędzie się bez udziału publiczności. Na szczęście niedzielną potyczkę, początek gry o godzinie 12.45, pokaże Polsat Sport.

- W poprzednim sezonie też graliśmy na pustym stadionie w Głogowie i zremisowaliśmy 0:0. Szkoda jednak, chociaż nie mamy na to żadnego wpływu, że mecz czołowych drużyn I ligi odbędzie się przy pustych trybunach. A co mogą fani, pokazali nasi kibice w ostatnim meczu z Dolcanem, kiedy ponieśli nas dopingiem i z wyniku 0:2 wyciągnęliśmy na 3:2 - mówi trener gdynian Grzegorz Niciński.

W autokarze Arki do Głogowa zabraknie pauzującego za żółte kartki Tadeusza Sochy oraz najprawdopodobniej powołanego do kadry Michała Nalepy. Ich miejsce na boisku powinni zająć Przemysław Stolc i Grzegorz Tomasiewicz.

- Nie muszę chyba mówić, jak bardzo zależy nam w niedzielę na zwycięstwie. Mimo braku dopingu, publiczności, nam motywacji do gry nie powinno zabraknąć. To nie przypadek, że głogowianie są w czołówce tabeli. Potrafili już wygrać z Wisłą w Płocku 1:0, a u siebie pokonać 3:1 bydgoskiego Zawiszę. Czeka nas na pewno ciężki mecz z trudnym rywalem - przewiduje Niciński.

Chojniczanka w sobotę o godz. 17 zmierzy się na własnym boisku z Pogonią Siedlce. Zespół Mariusza Pawlaka ma przed sobą dwa cele: pierwszy zdobyć 3 punkty i poprawić swoją pozycję w tabeli i drugi - odczarować własny stadion. Trudno uwierzyć, ale „Chojna” po modernizacji obiektu wywalczyła u siebie ledwie punkt!

Drużyna Tomasza Kafarskiego, czyli Drutex- Bytovia Bytów zmierzy się w najbliższą sobotę ze spadkowiczem z ekstraklasy - GKS Bełchatów. Spotkanie rozpocznie się w sobotę o godz. 18.

- Do końca rundy jesiennej pozostało niewiele spotkań, dlatego na pewno będziemy walczyć o komplet punktów, by poprawić swoją sytuację w tabeli - przyznaje Łukasz Wróbel, obrońca Druteksu-Bytovii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie