III liga. Radunia Stężyca bez awansu, Bałtyk Gdynia i Grom Nowy Staw utrzymały się. Sezon 2019/2020 dla III-ligowców zakończony

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Radunia Stężyca rozegrała 7 marca jedyny mecz w 2020 roku. Po emocjonującym spotkaniu wygrała 2:1 w Koninie z Górnikiem
Radunia Stężyca rozegrała 7 marca jedyny mecz w 2020 roku. Po emocjonującym spotkaniu wygrała 2:1 w Koninie z Górnikiem FB/Radunia Stężyca
Wielkopolski Związek Piłki Nożnej w czwartek, 14 maja poinformował o uchwale kończącej rozgrywki w grupie drugiej III ligi. Koniec sezonu wiąże się z awansem do II ligi KKS-u 1925 Kalisz. Spadków natomiast nie przewidziano, co jest spójne z decyzjami podejmowanymi w niższych ligach.

Po rozegranych 18 kolejkach spotkań w drugiej grupie III ligi rozgrywki sezonu 2019/2020 zostały zakończone. Na skutek trwającej pandemii koronawirusa Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej zdecydowały się o przerwaniu rozgrywek na czwartym szczeblu, przy zachowaniu zasady awansów, ale bez spadków. Wiążącą decyzję w tej sprawie w formie uchwały przedstawił Wielkopolski Związek Piłki Nożnej, który jest organem prowadzącym rozgrywki III ligi grupy 2 w sezonie 2019/20.

- Największą liczbę punktów w rywalizacji boiskowej zdobył zespół KKS 1925 Kalisz, zyskując tym samym tytuł mistrza III ligi i prawo do gry w II lidze w sezonie 2020/21. Z uwagi na wcześniejsze zakończenie rozgrywek zarząd Wielkopolskiego ZPN-u podjął zarazem decyzję o rezygnacji z przeprowadzenia spadków. Tym samym liczba uprawnionych do gry w III lidze w przyszłym sezonie wynosi 21 zespołów i może ulec zwiększeniu w przypadku spadku drużyn z makroregionu z rozgrywek II ligi

- czytamy w komunikacie Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.

Większość klubów przyjęła tę decyzję z zadowoleniem. Na czwartym szczeblu rozgrywkowym nie ma mowy o profesjonalnym uprawianiu piłki nożnej. Uratowani zostali ci najsłabsi. Sportowo od stawki odbiegały m.in. Grom Nowy Staw oraz Bałtyk Gdynia. Te dwa kluby z Pomorza będą więc mogły grać w sezonie 2020/2021 w rozgrywkach makroregionalnych.

Informacja o zakończeniu rozgrywek nie spotyka się z dobrym odbiorem w Stężycy. Radunia w drugim sezonie z rzędu mocno zaangażowana była w walkę o awans do II ligi. Po 18 kolejkach miała w dorobku 40 punktów. Pięć więcej miał za to lider stawki - KKS 1925 Kalisz - i to on dostąpi promocji do ligi centralnej.

- Kalisz był do tej pory najlepszą drużyną i jeśli uzyskał awans, to na to zasłużył - mówi nam Sebastian Letniowski, trener Raduni Stężyca. - My, Świt Skolwin i Kotwica Kołobrzeg jako jedyni chcieliśmy grać dalej. Reszta zespołów nie chciała kontynuować gry. Tego nie rozumiem. Nie rozumiem, dlaczego kończymy sezon. Proszę zrozumieć, że awans Kalisza mnie nie boli. Boli, że już od 18 maja otwiera się boiska, hale i restauracje. Co by się stało, gdybyśmy jeszcze poczekali kilka dni? Nie mówię, że powinniśmy grać jako cała liga. Można było podzielić stawkę, na których którzy chcą awansować i na tych, którzy chcą uniknąć spadku. Nie rozumiem tej radości w III lidze, że już nie gramy. Otwierane są galerie, gdzie roi się od ludzi, a w piłkę na otwartym boisku nie można grać.

Przypomnijmy, że w sezonie 2018/2019 Radunia Stężyca uzyskała w tabeli tyle samo punktów, co... KKS 1925 Kalisz. Obie drużyny wyprzedziły jednak rezerwy Lecha Poznań, które awansowały do II ligi. Oznacza to, że drugi raz z rzędu sportowa promocja była bardzo blisko.

- Nie boję się o Stężycę, bo tutaj wiele się nie zmieni. Od przyszłego roku mamy ponownie walczyć o awans. Nie chcę się żalić, bo jeśli takie ma być zakończenie tego sezonu, to niech tak będzie. Jeżeli jednak miało być sprawiedliwie, to powinniśmy grać dalej. W ekstraklasie i I lidze przebadano na obecność koronawirusa wszystkich piłkarzy, sztaby szkoleniowe, a nawet pracowników klubów i nie ma ani jednego chorego. Tymczasem na razie na boisku możemy trenować maksymalnie w sześć osób - tłumaczy trener Letniowski.

Radunia w tym sezonie rozegrała jeden mecz z KKS-em 1925 Kalisz. 27 października 2019 roku w Stężycy było 0:0. 7 marca drużyna ze wsi niedaleko Kościerzyny rozegrała jedyny mecz w 2020 roku. W Koninie pokonała po dramatycznym meczu 2:1 Górnika. To był też jedyny mecz trenera Sebastiana Letniowskiego, który w klubie pojawił się zimą.

- Śmiejemy się, że mam 100-procentową skuteczność. Z perspektywy zawodników śmiesznie już jednak nie jest. Piłkarze rozegrali w marcu jeden mecz, a wcześniej zaliczyli go w listopadzie. Nie jest to sytuacja normalna. Ok, cała pandemia nie jest normalna. W tej wymuszonej przerwie mieliśmy mocne rozpiski. Cały czas przygotowywaliśmy się, bo chcieliśmy grać. Teraz będziemy trenować do piątku, a później piłkarze dostaną dwutygodniową przerwę. Na początku czerwca rozpoczniemy przygotowania do nowego sezonu. I tak musimy czekać na rozstrzygnięcia w II lidze, z której spadnie prawdopodobnie Gryf Wejherowo, a może jeszcze Elana Toruń. Mamy długi czas bez piłki. Łącznie może się to zrobić koło dziewięciu miesięcy - wyjaśnia Sebastian Letniowski.

Radunia była w grupie tych klubów, które poniosły spore wydatki związane z przygotowaniami do rundy rewanżowej sezonu 2019/2020. Poniosła koszty związane z obozem zimowym oraz specjalistycznymi badaniami wydolnościowymi.

- Cieszę się, że utrzymał się Bałtyk Gdynia, gdzie trenował przez dwa sezony. Nie mogę się jednak cieszyć z tego, że nie ma grania - dodał Sebastian Letniowski.

Stężyca od pewnego czasu mocno stawia na piłkę nożną, co w innych klubach budzi zazdrość. Samorząd gminy konsekwentnie rozwija jednak bazę sportową.

- W Raduni jest stabilnie. Nie będę mówił o pieniądzach, bo takich wiadomości nie mam. Nie wiem, ile zarabiają moi piłkarze. Wójt przekazał nam jednak, że spokojnie będziemy się przygotowywać od czerwca. Trzeba myśleć o pozytywach, a w Stężycy inwestycje są przemyślane. Ogłoszony został właśnie przetarg na cztery nowe boiska trawiaste. Na koniec sierpnia będziemy mieć kolejne pełnowymiarowe boisko, dwa o powierzchni odpowiadającej Orlikowi oraz jedno dla bramkarzy. Powstała Szkoła Mistrzostwa Sportowego. To będzie sportowa baza na miarę jednej z najlepszych na Pomorzu. To powinno być docenione. Radunia powinna być odbierana pod względem organizacji jak solidny, II-ligowy klub. Tylko teraz szkoda straconego czasu, bo sportowo uciekło nam pół roku - dodaje trener, który z Radunią Stężyca jest oficjalnie związany od 4 stycznia 2020 roku.

Komunikat w sprawie zakończenia sezonu w III lidze

- Przyjmując krótki okres na przygotowanie organizacyjne klubów do gry, przy tym optymistycznym wariancie, pierwsze mecze mogłyby zostać rozegrane 13 czerwca. Tym samym, mając na uwadze konieczność zakończenia sezonu do 31 lipca, kluby musiałyby rozegrać 16 ligowych spotkań w ciągu 48 dni. Tak duża intensywność gier na szczeblu półprofesjonalnym, przy obecności klubów złożonych z zawodników łączących grę w piłkę z pracą zawodową, jest niemożliwa do realizacji - uzasadnił decyzję Wielkopolski Związek Piłki Nożnej.

A swoją decyzję Wielkopolski ZPN kończy tak: Podejmując przedmiotowe decyzje zdajemy sobie sprawę, że może ona budzić sprzeczne odczucia. Nie ma jednak rozwiązania, które zadowoliłoby wszystkich zainteresowanych. W trakcie procesu decyzyjnego wielokrotnie podejmowano konsultacje z włodarzami poszczególnych klubów. Z informacji pozyskanych przez związki wojewódzkie, którym dane kluby podlegają - bezwzględna większość włodarzy opowiadała się za formułą ostatecznie uchwaloną przez Wielkopolski ZPN.

FIFA zdecydowała, że w 2020 roku nie przyzna nagrody dla najlepszego piłkarza świata

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie