Hotel w Nadolu runął, a jego właściciel zniknął

Joanna Kielas
W każdej chwili może się zawalić reszta hotelowca
W każdej chwili może się zawalić reszta hotelowca Joanna Kielas
W centrum Nadola zawaliła się część hotelowca, który w czasach budowy elektrowni jądrowej Żarnowiec w latach 80. służył jako główne mieszkanie dla setek inżynierów pracujących przy atomówce. Hotel od 2000 roku niszczeje, jego właściciel zniknął, a władze gminy Gniewino, na której terenie leży Nadole, zachodzą w głowę, jak ten problem rozwiązać.

W każdej chwili może runąć reszta hotelu, przygniatając przypadkowego złomiarza czy amatorów paintballu.

- Niewątpliwie doszło do katastrofy budowlanej, a hotel w obecnym stanie zagraża życiu przypadkowych osób, które mogłyby tam się znaleźć - przyznaje Mirosław Marcinkiewicz, kierownik Referatu Inwestycji, Środowiska i Gospodarki Przestrzennej Urzędu Gminy w Gniewinie. - Samo ogrodzenie tego wielkiego obiektu niewiele da, bo płot zaraz zostanie rozkradziony, tak jak i wszystko z hotelu. Dlatego stoimy na stanowisku, że całość trzeba jak najszybciej rozebrać, dla bezpieczeństwa wszystkich. Tą rozbiórką moglibyśmy się zająć jako gmina, a potem dochodzilibyśmy od właściciela zwrotu kosztów, co oczywiście nie będzie łatwe, bo korespondencja wraca z adnotacją "adresat nieznany".

Aby gmina mogła rozebrać prywatny obiekt, potrzebna jest decyzja o natychmiastowej rozbiórce, którą może wydać nadzór budowlany. - Nakaz będzie jeszcze w tym miesiącu - zapowiada Jerzy Telszewski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Wejherowie.

W czasie budowy jądrówki hotelowiec tętnił życiem: było tu kilkaset pokoi, do tego stołówka, sklepy, sala kinowa, a nawet gimnastyczna. Po likwidacji budowy w hotelu zamieszkali na dziko mieszkańcy gminy Gniewino, a obiekt zaczął być rozkradany. Obecna ciężka zima i tony śniegu zalegające na płaskim dachu dawnej recepcji i sali kinowej sprawiły, że dach się zawalił.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ruda

jaka szkoda,że już ten hotel nie istnieje :(. co roku jako dziecko tam jeździłam na wakacje moje najlepsze czasy. Pierwsza miłość pierwsze podrygi na dyskotekach kolonijnych pierwszy alkohol. Aż w serduszku coś ukuło jak zobaczyłam co się z tym stało :(. naprawdę szkoda a chciałam jeszcze raz po wspominać wspaniałe wakacje :(. chyba nie będzie mi dane :(.

R
Ruda

jaka szkoda,że już ten hotel nie istnieje :(. co roku jako dziecko tam jeździłam na wakacje moje najlepsze czasy. Pierwsza miłość pierwsze podrygi na dyskotekach kolonijnych pierwszy alkohol. Aż w serduszku coś ukuło jak zobaczyłam co się z tym stało :(. naprawdę szkoda a chciałam jeszcze raz po wspominać wspaniałe wakacje :(. chyba nie będzie mi dane :(.

s
semo

MADE IN POLAND.....

Dodaj ogłoszenie