"Hell's Kitchen. Piekielna Kuchnia". Michał Kurczewski z powiatu kościerskiego odpadł w 8 odcinku Piekielnej Kuchni. Co się stało?

Klaudia Lewandowska
Klaudia Lewandowska
Michał Kurczewski, z powiatu kościerskiego, podbił serca widzów w programie "Hell's Kitchen. Piekielna Kuchnia". Niestety pożegnał się z programem w ósmym odcinku siódmej edycji. Sprawdźcie, co się stało.

Michał Kurczewski w Hell's Kitchen

Siódma edycja piekielnej kuchni trwa w najlepsze. Uczestnicy co tydzień pokazują swoje kulinarne zdolności. Wśród nich znalazł się Michał Kurczewski pochodzący z Lubania, w powiecie kościerskim. Ma 34 lata i uwielbia gotować, stąd decyzja o zgłoszeniu się do programu.

POZNAJCIE MICHAŁA:
Hell's Kitchen. Piekielna Kuchnia. Kim jest Michał Kurczewski, uczestnik nowej edycji Hell's Kitchen pochodzący z powiatu kościerskiego?

Michał Kurczewski odpadł z Hell's Kitchen

Michał z odcinka na odcinek nie tylko pokazywał pasję do gotowania, ale także odkrywał swoje sekrety.

W 5 odcinku "Hell's Kitchen. Piekielna Kuchnia" było dużo łez. Uczestnik z powiatu kościerskiego zaskoczył swoim wyznaniem. Okazuje się, że ma poważny problem...

- Też prawdopodobnie mam dziecko. Dziewczyna nie chciała zrobić badań, ja jej nie wierzyłem na słowo. To było kilkanaście lat temu. Po 10 latach zauważyłem, że ta dziewczynka jest podobna do mnie. Próbowałem nawiązać kontakt, ale nie potrafię się dogadać z jej mamą. Ciężka sprawa...

Przygoda Michała Kurczewskiego z kulinarnym show Polsatu, zakończyła się w ósmym odcinku siódmej edycji "Hell's Kitchen. Piekielna Kuchnia". Uczestnicy programu, jak przyznali sami, nie poznawali Michała, który był inny niż na początku programu.

- Pokonały mnie desery, a potem nie odnalazłem się w roli kapitana. Nie wyglądało to, tak jak bym chciał. Jak bym miał dzisiaj odpaść, to odpadnę z czystym sumieniem, bo pierwszy raz robiłem to i nie czuje się z tym najlepiej. Lubię gotować i mam nadzieję, że moje dotychczasowe bycie i moja praca sprawi, że będę miał okazje podjąć wyzwanie i nauczyć się i zaserwować desery — mówił sam zainteresowany.

Tak też się stało. Michał musiał oddać fartuch. Zanim tak się stało, usłyszał kilka słów od szefa piekielnej kuchni, Mateusza Gesslera. Gdy odcinek dobiegł końca, Kurczewski na swoim profilu na Instagramie, skomentował całą sytuację.

„To nie desery Cię pokonały, ale sam siebie pokonałeś. Jeżeli chcesz być kapitanem, to musisz zawsze być lepszy od innych. Masz w sobie porywczość, która potrafi ranić innych. Jeżeli zmienisz trochę swój charakter, to będziesz świetnym człowiekiem i kucharzem” -te słowa Mateusza Gesslera zapamiętam na długo. Praca nad sobą, poznawanie nowych umiejętności i podróże to dla mnie to najważniejsze z elementów rozwoju. Czas na kolejny krok. Kto wie, czy nie zostanę mistrzem deserów.

Michał rozstania z programem nie uważa za porażkę. Jak sam przyznał, czekają go kolejne wyzwania i być może spotkamy go w kolejnej ramówce telewizyjnej. Będziecie śledzić jego losy?

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Kim jest Julia Szczypior, która wydała piosenkę "Silniejsza"? Poznajcie artystkę, której utwór już podbija sieć. WIDEO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Chcesz poznać 3 sposoby na dobry styl? Koniecznie zobacz video!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie