Hejnał zabrzmiał w naszej redakcji

    Hejnał zabrzmiał w naszej redakcji

    Kamila Grzenkowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jarmarkową redakcję "Polski Dziennika Bałtyckiego" na Targu Węglowym odwiedził w środę 18-letni Artur Elert, hejnalista Jarmarku Świętego Dominika.
    Przyszedł do nas ubrany w dżinsy oraz jasne polo, przyznając, że w szesnastowieczny strój przebiera się tuż przed wygraniem hejnału. Zakłada wtedy czerwony płaszcz oraz czerwone kozaki, do kompletu czarne spodnie stylizowane na strój z epoki największej świetności Gdańska. Codziennie o godzinie 12.12 wychodzi na przedproże Ratusza Głównomiejskiego i na swojej trąbce gra przez około minutę.

    - Czekam, aż umilkną carillony, bo zagłuszyłyby dźwięk trąbki - śmieje się hejnalista. Po występie turyści zgromadzeni pod ratuszem biją brawo i fotografują hejnalistę. A on uśmiecha się i macha, pozdrawiając...

    Gdy bardzo pada deszcz (tak jak, niestety, w ostatnich dniach), dźwięki hejnału dobiegają z okna Sali Morskiej. Widać je od strony Neptuna.

    Artur Elert wygrywa hejnał od czterech lat. Jest uczniem gdańskiej Szkoły Muzycznej. Propozycję zagrania hejnału dostał, gdy miał 14 lat. Zgodził się bez wahania.

    - Z tego co wiem, nie było castingu. W mojej szkole jest tylko dwóch trębaczy z Gdańska, reszta dojeżdża z okolicznych miejscowości - mówi Artur. - Jestem rodowitym gdańszczaninem, pewnie dlatego dostałem szansę. To bardzo przyjemne uczucie grać tam na górze. Mam nadzieję, że w przyszłym roku też będę grał.

    Hejnał skomponowano specjalnie na Jarmark św. Dominika. W ciągu roku można go usłyszeć tylko przez trzy tygodnie. - To hymn jarmarkowy, a nie Gdańska - tłumaczy Artur. Wybrzmiał na uroczystości otwarcia, z okazji Dni Kultury Niemieckiej. Artur zagra też na zakończenie imprezy.

    Poprosiliśmy go, żeby zagrał hejnał raz jeszcze, u nas, na Targu Węglowym. Donośny dźwięk trąbki zatrzymał przechodniów. Zaskoczeni turyści podchodzili do naszego namiotu i przyglądali się muzykowi. Gdańską trąbkę usłyszał chyba sam św. Dominik, bo tuż po występie Artura zachmurzone niebo zaczęło się przejaśniać i wyjrzało słońce.

    W czwartek, o g. 14.00 odwiedzą nas członkowie Maybe Theatre Company. To pierwsze stowarzyszenie w Polsce wystawiające sztuki teatralne tylko w jęz. angielskim.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo