Grzyby na Pomorzu. Ciepły koniec września to (ostatnia) nadzieja na ich prawdziwy wysyp? Jest po co wybierać się do lasu!

Aleksandra Chomicka
Aleksandra Chomicka
Takie grzyby możesz spotkać w lasach na Pomorzu. Sprawdź, czy można je zbierać >>>
Takie grzyby możesz spotkać w lasach na Pomorzu. Sprawdź, czy można je zbierać >>>Adrian Nikonowicz/Canva
Udostępnij:
W tym roku w Borach Tucholskich sarniak dachówkowaty pojawił się znacznie wcześniej niż zazwyczaj. W serwisach gromadzących grzybiarzy pokazały się już pierwsze informacje o występowaniu gąsek. A to – zdaniem Adriana Nikonowicza, certyfikowanego znawcy grzybów – sygnał, że możemy się spodziewać wczesnej zimy. Dlatego grzybiarze twierdzą, że znaczne ocieplenie pogody, jakie nastąpiło w ostatnich dniach (a przedtem było sporo opadów), to szansa, że jeszcze tej jesieni będą mieli po co wybierać się do lasu. A tam można spotkać nie tylko prawdziwki i podgrzybki!

Ciepły koniec września to nadzieja na prawdziwy wysyp grzybów w pomorskich lasach?

O ile gąski mają wielu zapalonych amatorów – sarniaki, chociaż są jadalne (można je smażyć, gotować i dusić – zbiera niewiele osób. Jeszcze kilka lat temu, sarniaki – podobnie jak borowikowiec tęgoskórowy, maślak trydencki, boczniak mikołajkowy czy i opieniek torfowiskowy – były pod ochroną.

Sarniak dachówkowaty. Grzyb, który zazwyczaj występuje w naszych lasach późną jesienią – pojawił się w Borach Tucholskich już w połowie września. Podobno
Sarniak dachówkowaty. Grzyb, który zazwyczaj występuje w naszych lasach późną jesienią – pojawił się w Borach Tucholskich już w połowie września. Podobno wróży to wczesną zimę. Wprawdzie znajduje się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski, ale w niektórych regionach kraju występuje w dużej obfitości. Teoretycznie jadalny (młode okazy), ale niezbyt smaczny. Adrian Nikonowicz

Na liście gatunków całkowicie lub częściowo chronionych znajduje się ponad 50 grzybów! Ci, którzy je zbierają, narażają się na karę w wysokości nawet 5 tys. zł. Nie tylko nie wolno ich zbierać, ale nie można ich również niszczyć w ich naturalnym środowisku, w lesie. A podczas jesiennych spacerów można się niejednokrotnie przekonać, że – niestety – wiele osób kopie, rozdeptuje i unicestwia grzyby, uważane za trujące lub niejadalne. Ba, są i tacy, którzy do koszyków wkładają tylko prawdziwki i podgrzybki, a całą resztę bezlitośnie niszczą. Po przejściu takich wandali, las wygląda jak pobojowisko. Niektórzy twierdzą nawet, że niszczą grzyby trujące lub niejadalne... w interesie innych, mniej doświadczonych zbieraczy.

Fakt, coraz mniej osób potrafi zidentyfikować poprawnie nawet te najczęściej występujące w polskich lasach grzyby.

– Pierwszy raz byłem na grzybach chyba jeszcze w zerówce: pamiętam wyprawę do lasu maluchem dziadka – mówi Adrian Nikonowicz. – To była jedna z ulubionych rozrywek dzieciństwa. Zbyt rzadko zabiera się teraz dzieci na takie – pokoleniowe – wyprawy, nic więc dziwnego, że coraz mniej dorosłych wie, co w lesie rośnie – dodaje.

Pokolenie hipsterów prędzej rozpozna widywane w ramenie grzyby shitake czy słomkowe niż opieńki z polskich lasów…

Grzybobranie. Nie jesteś pewien, nie bierz do koszyka!

Mimo to, co roku jesienią ogarnia Polaków grzybowa gorączka. Generalna zasada: nie jesteś pewien – nie bierz do koszyka – jest najlepszą gwarancją bezpieczeństwa, chociaż grzybów jadalnych jest całe mnóstwo. Nie oznacza to jednak, że wszystkie są smaczne! Dzieżka pomarańczowa, przypominająca porzuconą w lesie skórkę pomarańczy, jest jadalna, ale, ze względu na brak konkretnego smaku i zapachu, zdaniem większości grzybiarzy, niewarta zainteresowania.

Niezwykły, barwny grzyb, który wygląda na ziemi, jakby ktoś rozrzucił kawałki skórki. Według atlasów – jadalny, zbierany w niektórych regionach.
Niezwykły, barwny grzyb, który wygląda na ziemi, jakby ktoś rozrzucił kawałki skórki. Według atlasów – jadalny, zbierany w niektórych regionach. Adrian Nikonowicz

O tym, co komu smakuje, świadczy przykład opieńki miodowej. Od lat trwa dyskusja o jej przydatności w kuchni. Ci, którzy ją zbierają, twierdzą że to grzyb uniwersalny. Można go: gotować, smażyć, dusić, zaprawiać w occie, robić ze świeżych lub suszonych farsz do pierogów i pastę do zapiekanek.

Takie grzyby możesz spotkać w lasach na Pomorzu. Sprawdź, czy można je zbierać >>>

Grzyby na Pomorzu. Ciepły koniec września to (ostatnia) nadz...

Grzyby na Pomorzu. Każdy rok ma swoją specyfikę

Każdy rok ma swoją specyfikę: w ubiegłym – był bardzo krótki (tygodniowy!), ale obfity wysyp prawdziwka, borowika szlachetnego. Ten rok jest wyjątkowy, bo „wyszedł” piaskowiec modrzak. To rzadki gatunek i smaczny grzyb, ale zbierany niechętnie, bo, po przekrojeniu, pojawia się jaskrawoniebieskie zabarwienie. Teraz w Borach Tucholskich króluje kania. Smaczna! Można z niej zrobić kotlety, zaprawić (opiekane) w occie, suszyć. Ale te grzyby mogą zbierać tylko ci, którzy mają 100-pewność, że dobrze zidentyfikowali gatunek.

Czubajka kania. Niezwykle smaczny grzyb, w tym roku w Borach Tucholskich i na Pomorzu jest prawdziwy wysyp kań. Jednak zbierać je powinni tylko doświadczeni
Czubajka kania. Niezwykle smaczny grzyb, w tym roku w Borach Tucholskich i na Pomorzu jest prawdziwy wysyp kań. Jednak zbierać je powinni tylko doświadczeni grzybiarze. Adrian Nikonowicz

– Zdarza się, zwłaszcza w przypadku młodych kań, że mam wątpliwości – mówi Adrian Nikonowicz. – Wtedy rezygnuję.

– Generalnie jednak jest grzybów coraz mniej – twierdzi ekspert. – Kiedyś wracałem z grzybobrania z pełnym bagażnikiem, dzisiaj z koszem.

Może dlatego coraz więcej osób interesuje się nie tylko tymi najbardziej znanymi gatunkami grzybów, ale poszukuje wśród wielu gatunków, rosnących w naszych lasach, kolejnych jadalnych smakołyków, zbieranych dotychczas, na przykład, tylko lokalnie?

W takich przypadkach – jeżeli jest taka możliwość – warto pokazać swoje zbiory bardziej doświadczonemu grzybiarzowi. Zdarza się coraz częściej, że w lesie można spotkać zbieraczy, którzy korzystają na smartfonach z dostępnych on-line i na bieżąco aktualizowanych atlasów grzybów, na przykład, by zidentyfikować rzadko występujące gatunki i ich przydatność do spożycia.

Warto pamiętać, że niektóre z nich występują na ograniczonych obszarach. Na przykład dotyczy to coraz bardziej popularnego tzw. borowika amerykańskiego. Złotak wysmukły (łac. Boletus projectellus), zwany również borowikiem wrzosowym, wrzosowiskowym lub wysmukłym, opanował część polskich lasów. Spotykamy go również na Pomorzu, w pasie nadmorskim, ale na przykład w Borach Tucholskich tego inwazyjnego, pochodzącego z Ameryki Północnej gatunku nie znajdziemy.

Borowik amerykański, wrzosowy lub wrzosowaty (smuklak złocisty) – gatunek inwazyjny, występujący w Polsce od lat 80., spotykany w nadmorskich lasach
Borowik amerykański, wrzosowy lub wrzosowaty (smuklak złocisty) – gatunek inwazyjny, występujący w Polsce od lat 80., spotykany w nadmorskich lasach na Pomorzu. Internet/Wikimedia
W pomorskich lasach można znaleźć prawdziwe skarby! Zobaczcie zdjęcia grzybów Czytelników „Dziennika Bałtyckiego” >>>

Grzyby na Pomorzu! Wspaniałe zbiory naszych Czytelników. Te ...

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie