Grzybiarze buszują w lasach, gubią drogi i samochody. Z pomocą przychodzą leśnicy

Edyta Łosińska-Okoniewska
Edyta Łosińska-Okoniewska
Piotr Krzyzanowski/Polskapress
Udostępnij:
Wybierając się na grzyby, warto zwracać uwagę na charakterystyczne punkty w lesie. Dobrze też mieć wygodne buty, bo łatwo zgubić samochód i siebie. Rekordzista musiał pokonać 10 kilometrów zanim trafił po pomoc do leśniczówki.

Żniwa w lasach trwają. Grzyby wciąż dopisują, a to oznacza, że każdy kto tylko wie co i gdzie zbierać rusza na łono przyrody. To niestety sprawia, że czasami owa przyroda w starciu z człowiekiem nie ma szans. Dlatego też potrzebna jej szczególna ochrona w postaci strażników leśnych. To właśnie oni pilnują, aby grzybiarze w ferworze zbiorów nie zapominali, że las to miejsce szczególne i wymagające specjalnego traktowania. Stąd też strażnicy leśni z terenu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych włączyli się w ogólnopolskie działania opatrzone kryptonimem „Jesień 21”.

- Lasy Państwowe jeszcze do 8 października br. prowadzą akcję kontrolno-prewencyjną „Jesień 2021”. Na obszarze 15 nadleśnictw gdańskiej dyrekcji do działań, ze względu na zwiększoną liczbą osób korzystających z terenów leśnych, włączyło się ponad 30 strażników z nadleśnictw - informuje Jerzy Krefft, rzecznik prasowy RDLP w Gdańsku. - W czasie trwania akcji strażnicy będą wypełniali swoje obowiązki w zakresie zapewnienia możliwości bezpiecznego korzystania z lasu przez społeczeństwo oraz ochrony zasobów przyrodniczych.

Na co w szczególności będą zwracać uwagę pracownicy nadleśnictw? Na tapetę trafią takie działania jak m.in. nieuprawniony wjazd do lasu pojazdem silnikowym, parkowanie w miejscach niedozwolonych, pozostawianie śmieci, używaniu ognia i niepokojeniu zwierząt w ich ostojach.

- Zachęcamy wszystkich do korzystania z uroków i darów lasu, ale równocześnie apelujemy żeby kontakt ten odbywał się z poszanowaniem zasad obowiązujących na terenach leśnych - powiedział Rafał Szadkowski, Inspektor Straży Leśnej RDLP w Gdańsku.

Grzybiarze w poszukiwaniu najlepszych okazów potrafią zawędrować daleko, a że nie wszyscy zwracają uwagę na kierunek, w którym podążają, bywa, że gubią drogę. Leśnicy wówczas muszą się wykazać detektywistycznym zmysłem, aby pomóc odnaleźć zazwyczaj zagubiony samochód.

- Jako że nasze lasy są bardzo chętnie odwiedzane przez grzybiarzy, od czasu do czasu zachodzi potrzeba udzielenia im pomocy. Na szczęście nie pomocy w ratowaniu zdrowia, a zwyczajnie, prozaicznie w odszukaniu samochodu - mówi Zdobysław Czarnowski, leśniczy leśnictwa Podrąbiona.

Leśniczówka Podrąbiona znajduje się wewnątrz bardzo dużego kompleksu leśnego. Są to w dużej mierze nasadzenia z czasów zaborów lub początku państwowości polskiej, w czasach gdy w sadzeniu dominowała tylko i wyłącznie sosna. W związku z tym lasy te dla niewprawnego oka są w każdym miejscu praktycznie takie same. Corocznie dochodzi do sytuacji gdy zagubiony grzybiarz kołacze do drzwi leśniczówki.

- „Procedura” poszukiwań jest praktycznie taka sama - mówi Zdobysław Czarnowski. - Pada pytanie o to, czy w miejscu gdzie Pan/ Pani pozostawił pojazd jest coś charakterystycznego, np. stos drewna, niedaleko jest łąka lub inne nietypowy obiekt. W 90 proc. pada odpowiedź: „Nie, las jak wszędzie, nic tam takiego nie było”. Po zlokalizowaniu auta bardzo często okazuje się, że jednak jest obok jakiś stos drewna, jest polana, kamień z opisem dojazdu lub tablica z numerem drogi. Rekordzistą odległości został starszy pan, który pozostawił samochód w Konarzynach, a dotarł pieszo aż do Podrabionej. Bagatela 10 km, ale idąc tylko po drodze. Na szczęście ten pan pamiętał, gdzie stoi jego auto tylko w ferworze zbierania stracił orientację.

Nie brakuje też innych rekordów, chociażby tych pod względem czasu poszukiwań. Kolejnym rekordzistą był grzybiarz, który pozostawił auto w miejscu, w którym nie „było nic charakterystycznego”. Po ponad godzinnym poszukiwaniu pojazdu okazało się, że zaparkował przy poletku łowieckim. Gdyby wspomniał o tym, że parkuje w jego pobliżu, byłby na miejscu w ciągu 10 minut.

- Wielu grzybiarzy nie zwraca uwagi na nawierzchnię drogi, po której jadą. Z szosy z reguły wjeżdżają w drogi pożarowe, które są szerokie i utwardzone, ale gdzieś tam po drodze skręcają w zwyczajną drogę leśną, trawiastą i z korzeniami - dodaje leśniczy. - W pamięci pozostaje im jednak tylko ta utwardzona część i upierają się, że skręcili z szosy w drogę o numerze np. 23 i na niej stoi samochód. Prawda z reguły jest całkowicie inna…

Niestety spora grupa grzybiarzy, szczególnie z większych miast, po wjeździe do lasu zapomina o przepisach ruchu drogowego. Nagminnie parkują oni na skrzyżowaniach dróg leśnych zapominając o innych użytkownikach tych dróg.

- W zdumienie wprowadza ich pytanie „Czy Pan w miejscu swojego zamieszkania także parkuje na skrzyżowaniu?” - mówi Zdobysław Czarnowski. - Po drogach leśnych oprócz aut osobowych często poruszają się samochody do wywozu drewna, sprzęt który pracuje w lesie czyli harwestery czy forwardery. Są to pojazdy znacznych gabarytów, długości czasami kilkunastu metrów o do skrętu potrzebują o wiele więcej miejsca niż zwykła osobówka. Na szczęście nie zdarzyło się jeszcze u nas, aby samochód osobowy przeszkadzał w dojeździe samochodowi gaśniczemu, ale kierowcy i taką ewentualność powinni mieć na uwadze.

Jest też pewien swoisty typ grzybiarzy, który sądzi, że tam gdzie słychać odgłosy pił, rośnie więcej grzybów. Drogi dojazdowe do powierzchni roboczych oznaczone są tablicami ostrzegawczymi, jednak osoby idące lasem nie widzą ich. Często zdarza się, że drwalowi ścinającemu drzewa raptem jak spod ziemi wyrasta niczego nie świadomy grzybiarz.

Liczba osób w lasach oznacza, że na grzybowym biznesie można zarobić. Szacuje się, że całkowite zbiory grzybów w polskich lasach wynoszą średnio około 100 tys. ton rocznie, czyli 4000 kontenerów morskich, po brzegi wypełnionych grzybami. Ich wartość rynkowa przekracza 700 ml zł.

Drugie tyle warte są zbiory jagód i ziół oraz wyroby i preparaty z nich wytwarzane. W ostatnich latach coraz więcej małych zakładów i gospodarstw domowych utrzymuje się ze zbiorów, skupu i przetwarzania runa leśnego.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie