Grzegorz Lato zamieszany w korupcję? Bogdan Duraj z Chojnic ujawnia nagranie [VIDEO]

Hubert Zdankiewicz
Grzegorz Lato
Grzegorz Lato Janusz Wójtowicz
Najpierw wydawało się, że to nieudolna prowokacja Kazimierza Grenia. Teraz wygląda na to, że ujawnione w piątek nagrania mogą pogrążyć nie tylko Grzegorza Latę, ale również Zdzisława Kręcinę. Prezes PZPN może się wybronić, ale dalsza kariera wszechwładnego sekretarza generalnego związku wisi na włosku.

- To oszust. Zaproponuje ci bańkę, a sam chce skasować trzy. Mam nadzieję, że mu tego nie puścisz tak łatwo - mówi na pierwszym nagraniu rozmówca Grzegorza Laty. Nie widać jego twarzy, ale jak udało się ustalić jest nim Grzegorz Kulikowski. Były członek PZPN, przyjaciel prezesa i sponsor jego kampanii wyborczej. Padają różne kwoty i procenty (5-10). Mówi się o zarządzie. Przedmiotem dyskusji jest budowa nowej siedziby związku.

Zdaniem przeciwników Laty nagranie jest dowodem na to, że obaj panowie rozmawiali o skorumpowaniu kogoś. Trudno jednak przypuszczać, by można było któregoś z nich o cokolwiek oskarżyć. Zastanawiający był również moment ujawnienia nagrań. W piątek rano, tuż przed rozpoczęciem Walnego Zjazdu PZPN.

- Otrzymałem film od Bogdana Duraja, delegata z Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. On z kolei otrzymał go od swojego informatora w nocy. To nie była nasza decyzja - bronił się Greń. Szef Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej mówił, że był w szoku po ich obejrzeniu. - To dzieje się w gabinecie prezesa. Na pewno Lato wiedział z kim rozmawia i o czym - dodał.

Niechęć Grenia do Laty jest powszechnie znana i nie brak było w związku z tym głosów, że to po prostu jego kolejna próba odegrania się na prezesie. W dodatku nieudana, bo ze względów formalnych wniosek o odwołanie Laty i skrócenie kadencji zarządu nie został nawet poddany pod głosowanie.

Później jednak ujawniono kolejne nagranie. Pojawia się w nich Kręcina, który sugeruje swojemu rozmówcy (prawdopodobnie również jest nim Kulikowski), że Lato o niczym nie wie. Na pytanie "Ile uważasz na niego?" stwierdza: "Słuchaj, myślę, że nie powinniśmy go tam k…wa od razu rozpieszczać tak bardzo. Nawet te pięć dych. Później damy mu stówkę." Na koniec pada pytanie" "Co robimy z przetargiem?" "Jak trzeba będzie to zaliczki bańkę więcej k... i już. Wcześniej, przed transakcją". "Powiedz mi Zdzisiu, (...) tam jest bańka. (...) Chyba, że chcemy wystawiać jakieś faktury... ale ja nie mam pomysłu na faktury. Ja też nie chcę jednorazowo, bo wiesz o co chodzi. Ktoś może to obserwować. Po takiej transakcji" - słychać w innych fragmentach drugiego nagrania (podzielonego przez jego twórcę na siedem odcinków).

- Filmy dostarczył mi człowiek blisko związany z PZPN (wszystko wskazuje na to, że chodzi o Kulikowskiego - red.). Przekazaliśmy je prezesowi. Jeśli Kręcina zrezygnowałby ze stanowiska, wszystkie zostałyby zniszczone - przyznał Duraj. Dodał, że przekazał nagrania nowej minister sportu Joanny Muchy. Trafiły również do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

- Pani minister była wstrząśnięta - mówi pełniący obowiązki rzecznika Ministerstwa Sportu i Turystyki Paweł Wiśniewski. Mucha miała pojawić się w piątek na Walnym Zgromadzeniu, ale ostatecznie zrezygnowała. Zorganizowała natomiast konferencję prasową, na której przyznała, że: "Treść nagrań poważna i zaskakująca".

- Skierowałam pismo do Prokuratora Generalnego ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa. Chodzi o przekupstwo menedżerskie opisane w art. 296. Kodeksu Karnego - poinformowała pani minister.

Lato i Kręcina nie chcieli w piątek oficjalnie komentować całej sprawy. Rzeczniczka PZPN Agnieszka Olejkowska zapewniła tylko w ich imieniu , że związek "zgłosił pełną gotowość do współpracy z prokuraturą i CBA". Obaj bronili się za to przed delegatami.

- Według pana Kulikowskiego, każdy w PZPN musi brać łapówki - mówił w piątek Zdzisław Kręcina.

Źródło: Nowy Ekran

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Radek
Nie znasz prawdy to nie pisz głupot p.Duraj wprowadził Chojniczanke do 3 ligi obecnie 2liga i nie dostawał dotacji z miasta tak jak teraz sam wykładał kasę na transfery i premie . Niby jesteś tak dobrze zorientowany a niewiesz ze Duraj zrezygnowała dużej piłki tylko przez przekręty sędziów i zajol się futsalem gdzie miał same sukcesy łącznie ze zdobyciem pucharu polski. Zawodnicy którzy grali u Duraja przed latynoskich do dnia dzisiejszego pracują u niego w firmie. Nie idź bzdur jak naprawdę nie znasz człowieka .
B
BABINICZ.
PZPN jest potrzebny,nie potrzebne jest wynagrodzenie dla działaczy.Niech pracują społecznie jeżeli dobro polskiej piłki leży im na serduszku,(nie będzie ani jednego chętnego-1000 %)
k
kibic chojniczanki
Pan Duraj niech sobie spojrzy w twarz w lustrze i przypomni jakie krecil lody w Chojniczance gdy byl w Zarzadzie przy wladzy.Teraz rozlicza innych (nieladnie).
M
Marek M.
Już za sam wygląd Grzechu Lato powinien być wywalony z PZPN. Do tego ten krętacz Kręcina i mam ich dosyć. Już nie chodzę na żadne mecze piłkarskie ekstraklasy ,bo mi wstyd za wszystkich działaczy tej gangsterskiej organizacji jaką stał się PZPN. Dzieciaki w rozlatujących trampkach ćwiczą na klepiskach ,trenerzy okręgówek i A lub B klasówek ledwo wiąża koniec z końcem a oni jak egipskie Mubaraki. Żyją jak pasożyty na zdrowym ciele polskiego narodu.
Dodaj ogłoszenie