Grzegorz Kacała, wiceprezes Polskiego Związku Rugby: Nasza liga nie jest towarem na sprzedaż

Adam Mauks
Grzegorz Jakubowski
Udostępnij:
Posnania nie przystąpi wiosną do rozgrywek ekstraligi. To kolejny dowód pogłębiającego się kryzysu ligowych rozgrywek w Polsce.

Posnania to klub, który obchodzi w tym roku 60-lecie istnienia. W przeszłości Posnania zdobywała tytuły wicemistrza Polski i Puchar Polski. Jubileusz “uczci” wycofaniem się z rozgrywek.

- Nasi rugbiści nie są zawodowcami, więc trudno ich zdyscyplonować - tłumaczą w Poznaniu. To zdanie działacza z Posnanii wiele tłumaczy.

Problemy finansowo-organizacyjne to nieodłączny element funkcjonowania polskich klubów. Przyjazdy w niepełnych składach, oddawanie meczów walkowerem to nie są rzadkie wypadki. Od lat mówi się o polskiej lidze w kontekście powstania towaru, który można byłoby sprzedać sponsorom.

- Na naszym, a nawet wyższym poziomie, rozgrywki ligowe nie są towarem na sprzedaż - mówi “Dziennikowi Bałtyckiemu” Grzegorz Kacała, wiceprezes Polskiego Związku Rugby. Takim są tylko rozgrywki państw uczestniczących w Pucharze Sześciu Narodów. Wiem, że nasza liga ledwo przędzie, bo poważnych problemów nie ma chyba tylko pięć polskich klubów - dodaje Kacała. Nie znaczy to jednak, że należy ją okroić do pięciu. Jego zdaniem te problemy wynikają z braku konkurencji w klubach, nikłych aspiracji większości zawodników, świadomości bycia prawdziwym rugbistą, czyli takim który bez względu na to czy dostaje pieniądze za grę czy nie, sam potrafi się zdyscyplinować.

Kacała stoi na stanowisku, że rugbiści z polskiej ligi nie mogą stanowić podstawy, na której nadal będzie się opierac budowę kadry.

- Muszą znaleźć się pieniądze na tzw. elitę, czyli grupę 20-30 młodych zawodników, którzy wyjadą za granicę i w przyszłości stworzą kręgosłup kadry. Pytanie: kto z naszych rugbistów tego chce - dodaje Kacała.

Takie rozwiązania stosowane są w Niemczech i Belgii, czyli krajach z którymi jeszcze 3-4 lata temu Polacy wygrywali. Zdaniem wiceprezesa PZR liga powinna być raczej zapleczem, naturalnie wyłaniającym zawodników, którzy mogliby aspirować do wyjazdu i tworzenia zawodowej elity polskiego rugby.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kata
Ten Kacala to tylko gada i robi mistyfikacje na temat rugby. A tak na prawde to on jest tylko bajerantem.
A te wszystkie jego pomysly to jest jeden wielki przekrent. Zeby dalej istniec !!!!!
J
Jerzy Ad
Trzeba zmienić sposób myślenia.To najpiękniejszy ze sportów i nie ma możliwości że cos nie wyjdzie.Oczywiście trzeba wsparcia federacji światowej i europejskiej.Brakuje pomysłu.Grzesiu to facet z klasą i przeprowadzi polskie rugby sucha nogą przez jezioro problemów.
s
sopot
Tam gdzie kacał zawsze były problemy zawodnikiem był swietnym ale nie pcha się nigdzie gdzie nie ma w czymś interesu o kaske, taki jest nasz Grzesiu
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie