Grzegorz Dzikowski, trener żużlowców Wybrzeża: O awans będziemy się bić na torze [ROZMOWA]

Janusz Woźniak
Grzegorz Dzikowski
Grzegorz Dzikowski Przemysław Świderski/Polska Press/Dziennik Bałtycki
Przed żużlowcami Wybrzeża jeszcze 5 spotkań. Skończyły się już mecze nieważne. Rozmawiamy więc z trenerem Grzegorzem Dzikowskim.

Przed sezonem mówił Pan, że sprawa awansu rozstrzygnie się w play-offach. Prawda, ale stawką ostatniego meczu rundy zasadniczej - w niedzielę z Polonią w Pile - będzie utrzymanie pozycji lidera tabeli. To też ważne.
Rzeczywiście tak się tabela ułożyła, że w Pile teoretycznie możemy stracić pozycję lidera, którą zajmujemy od początku sezonu. Musielibyśmy jednak przegrać różnicą większą niż 24 punkty, bo w Gdańsku wygraliśmy 57:33. Wprawdzie w sporcie wiele może się zdarzyć, ale takiej wynikowej katastrofy mojego zespołu nie przewiduję.

Punkt bonusowy to minimum?
Powiedzmy, ale nie chciałbym, aby to zabrzmiało, że rezygnujemy z walki o zwycięstwo w Pile. Jedziemy tam powalczyć o jak najlepszy wynik i jak najlepsze rozstawienie przed play-offami.

Właśnie z Polonią spotkacie się pewnie w finale play-off II ligi...
Może, ale takie wybieganie w przyszłość nie ma teraz większego sensu.

Jak przygotowujecie się do niedzielnego meczu?
Spotykamy się - mam nadzieję że w komplecie - w czwartek. W piątek potrenujemy. Magnusa Zetterstroema, Renata Gafurowa i Eduarda Krcmara czekają jeszcze mecze przed wyjazdem do Piły. Start ma też zaplanowany Dominik Kossakowski. Będą więc mieli dobre przetarcie przed niedzielnym meczem.

Czy Kossakowski utrzyma wyraźnie zwyżkową formę?
Nie słyszałem, aby chciał jeździć gorzej (śmiech). "Domino" ma dobry sprzęt, sporo jazdy i coraz lepsze rezultaty. To efekt pracy jaką wykonuje na treningach i niezbędnej pewności siebie, jaką dają kolejne odjechane zawody.

Drugi z młodzieżowców Patryk Beśko ciągle leczy kontuzję?
Leczy, bo przy jego urazie - złamanie łopatki - trudno przyspieszyć okres rehabilitacji. Nie chcemy robić nic na siłę, kosztem zdrowia tego młodego zawodnika. Patryk w Pile nie pojedzie, ale później są dwa tygodnie przerwy i być może na półfinały play-off będzie gotowy do powrotu.

Zdrowi i gotowi do jazdy są Marcel Szymko i Łukasz Sówka. Który znajdzie się w składzie?
Mecz jest w niedzielę o godzinie 17.30. Już w parkingu, na pół godziny przed zawodami, mogę dokonać zmian w składzie.

II liga we wrześniu nabierze wreszcie normalnego tempa.
Rzeczywiście. Pojedziemy cztery razy, tydzień po tygodniu. Będzie normalnie, na czym skorzystają zawodnicy i kibice.

Sezon powinien się skończyć rewanżowym finałowym meczem play-off 27 września w Gdańsku. Kibice będą się wówczas cieszyć z awansu Wybrzeża do I ligi?
Awans to cel, do którego niezmiennie zmierzamy. Za długo jednak jestem w tym sporcie, abym mógł złożyć zapewnienie, deklarację, że taki właśnie będzie finał sezonu. Będziemy się o ten awans bić na torze, będą emocję, a o to przecież w żużlu chodzi.

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie