Gryf Wejherowo pokonał Koronę Kielce! (ZDJĘCIA)

red.
Sensacja! Piłkarze III-ligowego Gryfa Wejherowo pokonali w 1/16 finału Pucharu Polski lidera ekstraklasy Koronę Kielce. Zwycięską bramkę dla wejherowian zdobył Krzysztof Wicki w 24 minucie.

Przeczytaj relację na żywo z meczu.

1/16 finału: Gryf Wejherowo - Korona Kielce 1:0 (1:0).
Bramka: Krzysztof Wicki (24).
Żółte kartki: Korona - Krzysztof Kiercz, Kamil Kuzera.
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin). Widzów 1800. Awans: Gryf.

Po wyeliminowaniu we wtorek w Limanowej przez miejscową trzecioligową Limanovię Lechii Gdańsk, do kolejnej sensacji w meczu 1/16 finału Pucharu Polski doszło w środę w Wejherowie. Występujący w pomorskiej 3. lidze Gryf pokonał 1:0 (1:0) lidera T-Mobile Ekstraklasy Koronę Kielce. Zwycięską bramkę zdobył w 24. minucie 21-letni Krzysztof Wicki.

Drużyna prowadzona przez 38-letniego trenera Grzegorza Nicińskiego idzie przez rozgrywki Pucharu Polski jak burza. Zespół w Wejherowa wyeliminował wcześniej tercet pierwszoligowców: Olimpię Grudziądz, Zawiszę Bydgoszcz oraz Sandecję Nowy Sącz, a w środę w obecności nadkompletu widzów pokonał Koronę.

Był to jednocześnie pierwszy oficjalny mecz obchodzącego w tym roku jubileusz 90-lecia Gryfa z drużyną z ekstraklasy. Za to zwycięstwo sponsor klubu Wojciech Gębarowski przekazał po spotkaniu zawodnikom gospodarzy specjalną premię w wysokości 50 tysięcy złotych.

W porównaniu do wygranego 1:0 ostatniego meczu T-Mobile Ekstraklasy z Lechią Gdańsk trener Korony Leszek Ojrzyński w podstawowym składzie wystawił tyko dwóch zawodników, Hernaniego i Jacka Kiełba, natomiast w drugiej połowie, ratując wynik, na boisko desygnował także napastnika Michała Zielińskiego i Piotra Malarczyka.

Te zmiany na niewiele się jednak zdały. Kielczanie osiągnęli co prawda w drugiej połowy dość wyraźną przewagę, ale nie potrafili wypracować sobie dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Jedynie w 61. minucie Łukasz Cichos trafił z dystansu w poprzeczkę.

Tymczasem w doliczonym czasie gry lewy pomocnik Gryfa Grzegorz Gicewicz posłał piłkę z rzutu wolnego w poprzeczkę, a za chwilę przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem gości Wojciechem Małeckim.

Z kolei pierwsza połowa niespodziewanie należała do gospodarzy, którzy w pierwszych 20 minutach cztery razy mogli pokonać bramkarza Korony. Dobrych okazji nie wykorzystali jednak Maciej Szymański i Mateusz Toporkiewicz oraz dwukrotnie Gicewicz.

Ataki Gryfa przyniosły jednak powodzenie w 24. minucie. Co prawda po centrze z prawej strony Łukasza Krzemińskiego Małecki obronił uderzenie Gicewicza, ale przy dobitce z pięciu metrów Wickiego był już bezradny.

Powiedzieli po meczu:

Leszek Ojrzyński (trener Korony Kielce):Gratuluje gospodarzom zwycięstwa. Szkoda tylko, że przyszło im świętować po meczu z nami. Przyjechaliśmy do Wejherowa wywalczyć awans, jednak w pierwszej połowie nie zagraliśmy tego, co zakładaliśmy. Po przerwie osiągnęliśmy znaczną przewagę, ale byliśmy za słabi żeby strzelić gola. Rywale mądrze się bronili i w końcówce mieli nawet sytuacje do podwyższenia wyniku.

Nie żałuję, że nie wystawiłem przeciwko Gryfowi najsilniejszego składu. To spotkanie miało być także przeglądem kadry Korony i teraz mam pełen obraz naszych rezerwowych graczy. Rywalizując z tak zdeterminowanym przeciwnikiem, trzeba pokazać charakter, tymczasem niektórzy zawodnicy nie stanęli na wysokości zadania. Wiem, na czym stoję i mam świadomość, że czeka nas wiele pracy. Dzisiaj byliśmy za słabi na trzecioligowca. Będę teraz za Gryfa trzymał kciuki, nie tylko w Pucharze Polski, ale także w trzeciej lidze".

Grzegorz Niciński (trener Gryfa Wejherowo):Jestem bardzo szczęśliwy, że nasza świetna passa w Pucharze Polski trwa. Ten piękny sen kiedyś się skończy, ale mamy nadzieję, że będzie trwał jak najdłużej. Chyba nikt nie spodziewał się, że możemy zajść w tych rozgrywkach tak daleko. Widać, że w tej drużynie drzemie spory potencjał. To nie przypadek, że wcześniej wyeliminowaliśmy trzech pierwszoligowców. Przed meczem z Koroną nie musiałem specjalnie mobilizować chłopaków. Już sama świadomość gry z liderem ekstraklasy była dla nich wystarczającą motywacją. W to spotkanie piłkarze włożyli mnóstwo sił i każdy dał z siebie wszystko. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, ale w drugiej goście osiągnęli wyraźną przewagę. Zabrakło nam trochę atutów z przodu, ale nie daliśmy sobie strzelić gola.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
GW

WKS,WKS,WKS Gryf Wejherowo

Dodaj ogłoszenie