Groteskowe walki Marcina Najmana wywołują śmiech. "Czy dla tego człowieka są jakieś granice żenady?"

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Po absurdalnej walce podczas gali Fame MMA 8 z Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim Marcin Najman musi toczyć kolejne walki. Tym razem na szerszym polu, bo w przestrzeni wirtualnej. Większość internautów nie szczędzi mu ostrych słów, ale są i tacy, którzy stają w jego obronie.

Emocje są nieodłączną częścią sportu i jego istotą. O emocje od lat stara się Marcin Najman, pięściarz i zawodnik mieszanych sztuk walki. Tyle tylko, że to postać niejednoznaczna. Więcej szumu o występach 41-latka jest przed i po jego walkach. Same walki są groteskowe.

Tak było chociażby 21 listopada w łódzkim klubie "Wytwórnia", gdzie Marcin Najman walczyć miał w jednej z walk wieczoru Fame MMA 8. Iskrzyło między nim a Kasjuszem "Don Kasjo" Życińskim na długo przed walką, która została zakontraktowana jako pojedynek pięściarski na małe rękawice. Typowo bokserskiej walki jednak nie było, ponieważ Najman rzucił się na rywala. Najpierw go obalił, następnie kopnął, a w efekcie został zdyskwalifikowany już w pierwszej rundzie.

Kuriozalna walka na Fame MMA 8 wywołuje duże emocje. Internauci doszukują się podtekstów, zarzucając Marcinowi Najmanowi ustawkę związaną z zakładami bukmacherskimi. Organizatorzy gali wydali oświadczenie, w którym karzą zawodnika odebraniem gaży. A według informacji "Super Expressu" sportowiec miał zarobić w oktagonie 100 tys. złotych. Niewykluczone, że sprawa będzie miała finał na drodze sądowej.

Memy po "walce" na Fame MMA 8 Najmana z "Don Kasjo". Marcin Najman znów na ustach całego internetu

Do dyskusji zaczyna włączać się coraz więcej osób. Jedną z nich jest Przemysław Saleta, kick-boxer i bokser wagi ciężkiej. Podczas KSW 14 walczył w oktagonie z Marcinem Najmanem i wygrał przez duszenie.

- Zastanawiam się czy dla tego człowieka jest jakaś granicą żenady? Podczas wywiadu z domu, w tle, widać pas IBO International, który zdobyłem w 1999 roku w walce z Asmirem Vojnoviciem. Pas, podobnie jak mnóstwo innych rzeczy, zostawiłem u niego na przechowanie (kolegowaliśmy się wtedy) przed wyjazdem do USA w 2005 r. A po powrocie nie miałem już z nim kontaktu... Chyba, że w międzyczasie Marcin zdobył pas IBO, a ja to przegapiłem - napisał na FB Przemysław Saleta.

Ta wypowiedź nie została bez reakcji adresata.

Internetowe przepychanki trwają w najlepsze. O Marcinie Najmanie jest głośno. Tymczasem według ankiety Sport Management Polska oraz Sport Analytics aż 83 procent Polaków uważa, że Marcina Najmana nie można nazywać sportowcem. Występ na Fame MMA 8 miał być jego ostatnim w karierze. W to ankietowani także nie wierzą, a dokładnie 70 procent przepytanych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie