sportowy24
    Paweł Adamowicz nie żyje
    Zmarł 14.01.2019

    KSIĘGA KONDOLENCYJNA

    Rozwiń
    Paweł Adamowicz nie żyje
    Zwiń
    Górnik Zabrze - Arka Gdynia. Zbigniew Smółka: Po trzech...

    Górnik Zabrze - Arka Gdynia. Zbigniew Smółka: Po trzech "gongach" wynik przyjmujemy z szacunkiem

    ŁŻ

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka

    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka ©Krzysztof Kapica

    Po trzech porażkach z rzędu - dwóch w rozgrywkach Lotto Ekstraklasy, a także jednej w Pucharze Polski - żółto-niebiescy wreszcie wywalczyli punkt. - Ten remis musimy szanować - powiedział po ostatnim gwizdku Zbigniew Smółka, szkoleniowiec Arki.
    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka

    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka ©Krzysztof Kapica

    - Co do meczu - na pewno zaczęliśmy bardzo dobrze to spotkanie. Do momentu zejścia Maćka Jankowskiego ze złamanym nosem i rozciętą głową, którą mu szyto, przez 12-15 minut prowadziliśmy grę. Górnik wybił nas tym faulem z rytmu, nie pozbieraliśmy się i były męki na boisku. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry - mówi Zbigniew Smółka.

    Ozdobą sobotniego spotkania była bramka Michała Nalepy, który w 57. minucie huknął celnie z dystansu. To właśnie ten piłkarz sprawił, że Arka nie przegrała po raz czwarty z rzędu.

    - Cieszę się, że Michałowi wyszedł kapitalny strzał z wolnego. Natomiast w tym pierwszym kwadransie, gdy mieliśmy przewagę i wyszliśmy wysoko, Maciek Jankowski miał stuprocentową sytuację. Gdyby zamienił ją na bramkę, to można byłoby pokusić się o zwycięstwo. Na pewno ten remis musimy szanować. Utrzymaliśmy przewagę nad Górnikiem, a po trzech "gongach" w trzech ostatnich meczach, ten wynik trzeba przyjąć z szacunkiem - kontynuuje Smółka.

    CZYTAJ TAKŻE: Wspaniały gol z rzutu wolnego Michała Nalepy, ale Arka Gdynia tylko zremisowała w Zabrzu

    Opiekun piłkarzy z Gdyni miał też pretensje do sędziów o sytuację z 80. minuty. Wtedy to 17-letni Mateusz Młyński został powalony w polu karnym Górnika przez jednego z rywali. Arbiter nie zdecydował się jednak wskazać na "jedenastkę". Chwilę wcześniej faulował bowiem Adam Danch.

    - Myślę, że to był sprawiedliwy remis. Szkoda sytuacji z VAR-em, bo nasz junior popisał się kapitalną akcją i wywalczył rzut karny. Jeszcze nie wiem, co dokładnie tam się wydarzyło, będziemy to analizować. Przygotowujemy się teraz do następnego spotkania u siebie, które koniecznie musimy zwyciężyć - dodał Smółka.

    W kolejnej batalii Arka zagra u siebie z Wisłą Płock. Spotkanie to zaplanowane zostało na piątek, 21 grudnia (początek o godz. 18).

    Michał Nalepa po meczu Górnika Zabrze z Arką Gdynia: Moim zdaniem powinniśmy mieć rzut karny



    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    "Pomaganie przez gotowanie". Nasza akcja charytatywna!

    POMORZE - region wolności

    POMORZE - region wolności

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!