Gorąco wokół szpitala w Miastku. Czternastu lekarzy złożyło wypowiedzenia

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Udostępnij:
Nie zapadła żadna wiążąca decyzja podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Miastka zwołanej ze względu na konflikt w Szpitalu Miejskim w Miastku. Padło jednak wiele apeli o nie hejtowanie, współpracę, konstruktywne rozmowy… Wiele zarzutów radni mieli jednak do sposobu prowadzenia rozmowy przez przewodniczącego Rady Nadzorczej szpitala Łukasza Szeligi. Lekarze z kolei poinformowali, że 14 z nich złożyło wypowiedzenia z pracy. Odwieść ich od tego może zmiana członków Rady Nadzorczej. Taka decyzja jednak nie została podjęta.

Atakowanie pytaniami, manipulowanie faktami, odpytywanie publiczności… Tak w wielkim skrócie wyglądały wypowiedzi przewodniczącego Rady Nadzorczej Szpitala Miejskiego w Miastku Łukasza Szeligi, na co uwagę zwracali nie tylko radni, ale też przysłuchujący się debacie mieszkańcy.

- Po dzisiejszym wystąpieniu przewodniczącego Rady Nadzorczej, teraz rozumiem pracowników i prezesa, rozumiem protest. Nie jest dobrze, jak w 2020 roku pani prezes mówi o planie złożonym w czerwcu, a Rada Nadzorcza opiniuje go w grudniu. Co robiliście przez trzy kwartały? Dopiero teraz? Kiedy jest konieczność podwyżek wynagrodzeń, teraz nagle halo się podnosi. Rada spotyka się raz na kwartał? Raz w miesiącu? Obradujecie nad czym? Nad planem którego nie ma? - stwierdził radny Szymon Należyty.

Pod koniec sesji, kiedy padła propozycja nagrywania obrad Rady Nadzorczej dodał: - Skończyłaby się narracja prokuratorska, oskarżycielski ton – skwitował, a wtórował mu radny Witold Zajst.

- Po wystąpieniu przewodniczącego, nie zauważyłem chęci porozumienia się. Mówiąc subtelnie, był atak na panią prezes. Dociekanie kto ma rację, nie poprawi sytuacji. Może się zamienicie. Pani Lucyna zostanie przewodniczącą. Wystąpienie pana przewodniczącego nie było przyjemne – stwierdził Witold Zajst, przywołując wypowiedzi członka Rady Nadzorczej Lucyny Kowalczyk. Była chwalona za merytoryczność.

Z kolei przewodniczącemu Rady Miejskiej Miastka Tomaszowi Borowskiemu kilka razy puszczały nerwy. To z powodu sposobu prowadzenia dyskusji, jaki narzucił Łukasz Szeliga.

- Apeluję, żebyśmy zachowali pewien porządek. Do pana przewodniczącego, żeby pan nie prowadził dyskusji z panią prezes i całą salą, tylko powiedział co ma do powiedzenia – kilka razy w trakcie obrad rzucił Borowski.

Potem jednak zrezygnował z upominania.

Trochę goryczy do dyskusji dolał ostatni z członków RN Jerzy Rejmer. - Strata w 2020 roku wyniosła 285 602 zł. Za trzy kwartały tego roku 1 445 000 zł. Strata jest siedem razy większa. Zobowiązania długoterminowe wzrosły o ponad 3 mln zł. Przeterminowane to 2 069 660 zł. Powyżej 30 dni - 402 tys. zł. Mając takie dane, trudno opiniować plan pozytywnie.

Prezes nie mówi, że jej marzeniem jest zamknięcie oddziału położniczego o co zabiega i ma pretensje do burmistrz, że tego jeszcze nie zrobiła – wyliczał Rejmer.

Jedyny konstruktywny wniosek z ponad 2,5 godzin dyskusji jest taki, że pracownicy placówki chcą się spotkać z Radą Nadzorczą. Niestety, jak poinformowała doktor Beata Remesz, 14 lekarzy złożyło wypowiedzenia z pracy. Warunkiem na zmianę decyzji jest nadal odwołanie Rady Nadzorczej. Na spotkanie jednak, zaplanowane na poniedziałek 15 listopada 2021 r., chcą się wybrać.

- Nie są to wypowiedzenia na zasadzie, że żądamy podwyżek. My te wypowiedzenia złożyliśmy w akcie obrony naszej szefowej, skoro współpracujemy z nią od wielu lat. Ja chcę z nią pracować dla dobra szpitala, pacjentów i mieszkańców. Problemem może jest nie cała Rada Nadzorcza, a pan przewodniczący, który zaprezentował, jak może takie posiedzenie wyglądać. Zaproponowaliśmy zmianę rady. Mamy świadomość, że musi być nadzór. Oczekujemy tego. Chcemy takiej rady, która z nami też będzie współpracowała i przez dwa lata znajdzie czas na spotkanie choćby z ordynatorami

– stwierdziła doktor Remesz.

A jaka jest ta kondycja szpitala po trzech kwartałach 2021 roku? Przytaczane liczby pokazują, że naprawdę nie najgorsza. Koszty spółki to 54 714 000 zł. Przychody 52 873 000. Braki w kasie to 1 841 000 zł.

- Negatywnie opiniując plan finansowy placówki, braliśmy pod uwagę relację tego wyniku do wyniku z 2020 roku, relację wyniku finansowego, skumulowaną stratę z lat ubiegłych, a także zgodność tego planu z planem naprawczym (został sporządzony w 2019 r. - przyp. red.). Strata zaplanowana znacząco odbiegała od założeń planu naprawczego. Rada Nadzorcza podziela argument, który właściciel przedstawił, że plan nie zawiera zabezpieczenia tych podwyżek. Są one fikcyjne. To obiecanie czegoś, czego nie ma. W pisemnej opinii zasugerowano, co prezes ma zrobić żeby naprawić sytuację - zaktualizować program naprawczy z 2019 r. - Łukasz Szeliga starał się obronić negatywną opinię Rady Nadzorczej do planu finansowego.

W sporze ważną rolę odgrywa burmistrz Miastka Danuta Karaśkiewicz, która reprezentuje interesy właściciela – miasta. Ubolewała, że dyskusja o planie finansowym toczyła się na łamach gazet i w internecie, a nie w gabinetach.

- Nieporozumieniem jest wyciąganie tych spraw do mediów, hejtowanie. Kto zainicjował to wszystko? Możecie sobie sami odpowiedzieć. Gmina zawsze jest skłonna pomóc. Nie można stawiać burmistrza pod ścianą, albo nam dasz podwyżki, albo odejdziemy. Zawsze byłam otwarta na rozmowę i dyskusje, ale nie można ignorować zaleceń i podpowiedzi Rady Nadzorczej. Dlaczego do dzisiaj nie zostało zwołane zgromadzenie wspólników? Od razu jest atak i hejt. Nie potrafi pani panować nad załogą?

- stwierdziła burmistrz Karaśkiewicz, co wywołało wśród zgromadzonych oburzenie.

- Dlaczego nie mamy o tym wiedzieć? Szpital nie jest wasz ani pani prezes. Jest nasz. To jest nasze wspólne i wszyscy musimy o tym wiedzieć – skwitowała Danuta Szymańska z Miastka.

Jak wynikało z zapewnień i dyskusji, nikt nie zamierza odwoływać Renaty Kiempy ze stanowiska prezesa szpitala w Miastku ani dążyć do likwidacji placówki. Były też apele o powstrzymanie emocji.

- Apeluję o zrozumienie i nie hejtowanie burmistrz, radnych, lekarzy, rady Nadzorczej. Proszę tylko o spokojne doprowadzenie do merytorycznych rozmów i stop hejtowi – prosił radny Tomasz Śmietana.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie