Gniazda bocianie i bociany w gminie Pruszcz Gdański zostały policzone. Zrobiła to pruszczanka |ZDJĘCIA]

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Pruszczanka Katarzyna Pilarska we współpracy z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków oddział Trójmiasto prowadziła monitoring gniazd bociana białego w gminie wiejskiej Pruszcz Gdański. Spisała ile jest, odnotowała, które wymagają modernizacji, policzyła bociany w nich przebywające oraz porobiła mnóstwo ciekawych zdjęć. Wszystko to zrobiła z pasji.

Katarzyna Pilarska z Pruszcza Gdańskiego od kilku lat interesuje się ornitologią. W tym roku pokusiła się o przygotowanie oficjalnego spisu gniazd bociana białego na terenie gminy wiejskiej Pruszcz Gdański. To jej własna inicjatywa, prowadzona we współpracy z trójmiejskim oddziałem Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Od nich dostała dane spisu wykonanego sześć lat temu.

- Moja przygoda z ornitologią zaczęła się od obserwowania gniazd, na których założony jest monitoring. Tak zdobywałam pierwsze doświadczenia i wiedzę - mówi pani Katarzyna. - Co roku podczas sezonowych wycieczek, robię takie rozpoznanie, wśród bocianich gniazd. Jeżdżę wtedy po całym powiecie gdańskim. Pierwsza taka wycieczka jest w marcu, druga w kwietniu a następna, kiedy młode są już w gniazdach.

- Jeśli chodzi o gminę wiejską Pruszcz Gdański to dotychczas wiedziałam zaledwie o 11 gniazdach , ale przyglądam się tym, które są przy drodze, a nie głębiej we wsi. W tym roku również uczestniczyłam w obrączkowaniu bocianów w gdańskim zoo. Chciałam poznać ten proces od strony technicznej i dowiedzieć się, jakie są koszty takiego obrączkowania. Taka informacja była dla mnie przydatna podczas rozmów z gospodarzami gniazd i zachęcenia ich do obrączkowania swoich lokatorów.

Liczenie gniazd i bocianów

Pani Kasia napisała do OTOP w Gdańsku o chęci przeprowadzenia takiego badania w gminie Pruszcz Gdański i po uzyskaniu wskazówek, jak to robić oraz danych ze spisu z 2014 roku ruszyła w drogę liczyć bocianie gniazda. Robiła to w czasie wolnym po pracy, w weekendy.

- Trochę czasu mi to zabierało, bo gmina Pruszcz Gdański jest dosyć rozległa. Czasami też po kilka razy wracałam do gniazda, by zebrać więcej informacji - mówi pruszczanka. - Ze spisu, który dostałam z OTOP, wynikało, że na tym terenie sześć lat temu było 26 gniazd. Do wszystkich musiałam dotrzeć. Ostatecznie ustaliłam, że w tym roku mamy 26 gniazd, w tym 24 zajęte przez parę, a 18 gniazd z sukcesem lęgowym. 6 gniazd z różnych przyczyn straciło lęg bądź gniazdo zajmują pary nielęgowe. Najważniejsza informacja: pruszczańskie bociany wypuszczają w świat 46 młodych!

- Najwięcej gniazd jest w okolicy Lędowa i Bystrej. Są też gniazda w Mokrym Dworze, Rokitnicy, Żuławce, Łęgowie, Straszynie Przejazdowie i Wiślince. Dwa gniazda zastałam puste - w Jagatowie od 2018 r. nie było bocianów i w Mokrym Dworze od 3 lat. To drugie zostało przeniesione kawałek dalej, ale bociany już tam nie wróciły. Za to doszły 3 inne gniazda - w Juszkowie, które jest od pięciu lat, w Borkowie i drugie gniazdo w Straszynie, nie były one ujęte w spisie.

Czytaj także

Pomoc od mieszkańców

Bardzo pomocni okazali się mieszkańcy, sołtysi. Pokazywali, gdzie są gniazda, wpuszczali na podwórka, chętnie też opowiadali o bocianach.

- Bardzo dużo informacji zebrałam. Byłam zaskoczona, że tak się troszczą i dużo robią na własną rękę - dodaje pani Kasia. - Usłyszałam wiele ciekawych historii, ale też parę smutnych, np. w Żuławce od kilku lat stacjonuje samotny bocian, który po stracie swojej partnerki nie związał się z żadną inną. Przegania też inną parę, która próbuje się osiedlić. Ktoś inny opowiedział o staraniach o nową platformę po złamaniu słupa, na którym stało gniazdo z młodymi, czy nawet o odchowaniu młodych wyrzucanych przez rodziców bądź bocianów porażonych na słupach energetycznych.

Inwentaryzacja, którą pruszczanka przygotowała, polegała na określeniu ile gniazd jest, ile bocianów je zamieszkuje, w jakim stanie są platformy, jeśli do gniazda przestały przylatywać bociany to porozmawiać z mieszkańcami o ich obserwacjach.

- Te informacje pomogą w ochronie tych ptaków - dodaje pani Kasia. - Dane przekazałam do OTOP-u, oni wprowadzili je do bazy. Przygotowuję też specjalny raport o platformach, które wymagają modernizacji bądź uzupełnienia podkładu. Te dane chcę przekazać Enerdze, która dużo platform postawiła, ale nie wyposażyła je materiałem gniazdowym Jeśli nie ma podkładów, to są mniejsze szanse, że bociany je zaakceptują i w nich zamieszkają. Mam nadzieję, że przychylnie spojrzą na to i da się doprowadzić te platformy do porządku na przyszły sezon.

- Chętnych zachęcam też do aktywnego włączenia się w tę akcję. Chciałabym, by Zakład Energetyczny wyłożył materiał gniazdowy na puste platformy. Najlepsze są gotowe wieńce, które mocuje się na platformie, ale bociana do zasiedlenia platformy zachęcają też wyłożone np. gałązki brzózek. Może ktoś z okolic wykonuje takie wieńce i chciałby podarować?

Czytaj także

Panuje przekonanie, że bociany wracają do swojego gniazda. Czy tak jest, zapytaliśmy panią Kasię.

- Na to pytanie byśmy znali odpowiedź, gdyby bociany były zaobrączkowane. Wtedy łatwo jest sprawdzić, czy to ten nasz bociek, czy inny. Marzy mi się, by u nas śladami innych krajów było powszechne obrączkowanie bocianów. Dostarczyłoby to nam wiele cennych informacji. Fajnie, jakby gmina się w to włączyła. Najdroższe z tego wszystkiego jest wynajęcie podnośnika, ale często pomaga straż, a koszt obrączek i obrączkarza nie jest wysoki.

Populacja bocianów białych cały czas spada, w Polsce drastycznie. Zaburza się miejsca do żerowania, niszczy gniazda.

- Dlatego jak możemy, chrońmy te wspaniałe ptaki, które co roku pokonują trud migracyjny, by u nas wychować młode - apeluje pruszczanka.

- Zbierajmy sznurki, żyłki z pól, śmieci, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bocianów. One to wszystko przynoszą do gniazda. Bocian po oplątaniu nóg takim sznurkiem umiera w męczarniach. Zgłaszajmy też słupy energetyczne, na których umieralność bocianów jest bardzo duża, aby energetycy je zabezpieczali. Szczególnie te w pobliżu gniazd. Energa kilka lat temu uruchomiła specjalną infolinię, gdzie można zgłaszać sprawy bocianie. I przede wszystkim zwracajmy uwagę na gniazda w naszym sąsiedztwie i nie bójmy się reagować, gdy widzimy, że coś złego na gnieździe się dzieje.

Most w Pilchowicach nie zostanie wysadzony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie