reklama

Gmina Puck: Nie chcą gminnych mieszkań na "końcu świata"

K. Miśdzioł, R. Kościelniak
Ludzie żyjący w naprawdę trudnych warunkach mieszkaniowych, gnieżdżący się w klitkach z kilkunastoosobową rodziną, mają nagle możliwość zmiany. Mogą dostać odnowione lokum, za darmo, ale nie chcą. Gdzie tak jest? W gminie Puck.

Jak wszędzie i tutaj mieszkańcy borykają się z problemami mieszkaniowymi. Kiedy jednak znajdują się wolne mieszkania komunalne, zaczyna się wybrzydzanie. W tym przypadku chodzi o odległość.

- Kilka rodzin odmówiło przeniesienia się do odnowionych przez gminę mieszkań komunalnych, tłumacząc po prostu, że to za daleko od ich dotychczasowego miejsca zamieszkania - przyznaje wójt gminy Puck Tadeusz Puszkarczuk. - Niektórzy żyją nadal całą rodziną w jednym pokoju z kuchnią, bez łazienki, a do nowego lokum z łazienką i wszystkimi innymi niezbędnymi pomieszczeniami nie chcą się przenieść.
Potencjalnym lokatorom nie podoba się, że komunalne mieszkania znajdują się w Mościch Błotach, niewielkiej osadzie tuż przy (jeszcze) granicy z Redą. - Bo to jest jakiś koniec świata dla nich! - wzdychają urzędnicy w Urzędzie Gminy.

A wójt przyznaje nawet, że niektórzy mieszkańcy, z którymi rozmawiał o proponowanej przeprowadzce, wręcz go wyzywali, jak śmie sugerować im tak dalekie przenosiny.

Tymczasem remont w dwóch budynkach w Mościch Błotach (w jednym jest jedno mieszkanie komunalne, w drugim trzy) kosztował gminę 60 tys. zł. Trzeba je zasiedlić do końca roku, bo inaczej okaże się, że pieniądze zostały jakby wyrzucone w błoto. Wszystko dlatego że od 1 stycznia 2010 roku zmienią się granice administracyjne między wiejską gminą Puck a sąsiednią Redą. Moście Błota przejdą właśnie do Redy i staną się częścią miasta. Jak na "koniec świata" to niezły awans. W związku z tym jednak gmina przekaże swoje nieruchomości samorządowcom z Redy.

Moście Błota to rzeczywiście najbardziej wysunięty przyczółek gminy i całego powiatu puckiego. Wszystkie inne miejscowości mają jakichś swoich sąsiadów w obrębie tej samej jednostki samorządowej. Moście Błota od najbliższych sąsiadów - Połchowa - dzieli ok. pięciu km w linii prostej, ale drogami znacznie dalej. Tymczasem z Redą sąsiadują po prostu "przez ulicę".

Stąd też właśnie od samych mieszkańców Mościch Błot wyszedł pomysł zmiany przynależności administracyjnej.
- Przecież nasi lokatorzy staną się teraz już miastowymi, blisko do urzędów i centrów handlowych - dziwili się na ostatniej sesji radni gminy Puck. - Do Pucka ze swoich wiosek muszą dojeżdżać, aby coś załatwić [Urząd Gminy Puck ma swoją siedzibę w mieście Puck - przyp. red.].
Wójt Puszkarczuk, wyjaśniając sprawę, wzdychał i rozkładał ręce. A potem rzucił zebranym złotą myśl: "Nie rób nikomu dobrze, a tobie nie będzie źle".

Zapytaliśmy samorządowca, czy to oznacza, że wyremontowanie z budżetu gminy budynków w Mościch Błotach stanie się wobec tego prezentem na "parapetówkę" dla obejmujących nad nową miejscowością władz Redy. Zaprzeczył.

- Znaleźli się inni chętni - zapewnia Puszkarczuk. - Jedna z rodzin już się wprowadza. Mam nadzieję, że będzie im się w Mościch Błotach dobrze żyło i będą zadowoleni.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie