Gmina Pelplin: Spłonął autobus przewożący uczniów

Anna Szałkowska
Chwilę grozy przeżyli we wtorek uczniowie jadący rano do Gimnazjum w Rudnie, gm. Pelplin. Niektórzy jeszcze przysypiali, kiedy w pewnym momencie wiozący ich autobus stanął w płomieniach.

- Do zdarzenia doszło kilkanaście minut po godzinie 7 rano w miejscowości Międzyłęż - mówi asp. sztab. Dariusz Górski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.
Autobusem podróżowało ponad trzydzieścioro dzieci z pobliskich wsi. Jechały na pierwsze zajęcia do szkoły. Ogień pojawił się podczas jazdy.

- Tylko zimna krew jadącej z nimi opiekunki, Zofii Bogdanowicz, sprawiła, że nie doszło do większego nieszczęścia i żaden z uczniów nie doznał obrażeń - mówi Tadeusz Czerwiński, dyrektor Gimnazjum w Rudnie. Jest dumny z postawy swojej pracownicy. - To ona zajęła się całą akcją, zawiadomiła straż pożarną, a przede wszystkim wyprowadziła wszystkich w bezpieczne miejsce. Dużo jej zawdzięczamy. Gdyby nie ona, mogłoby się skończyć mniej szczęśliwie.

Wczoraj rano panował duży mróz. Uczniowie przemarzli, czekając na zastępczy autobus. Dopiero w szkole dostali ciepłe napoje i mogli ochłonąć po tym stresującym przeżyciu. Wielu mocno to przeżyło.
- Mimo że nikomu nie stała się krzywda, byli bardzo zdenerwowani - dodaje dyrektor Gimnazjum w Rudnie.

Wstępnie mówi się, że przyczyną wtorkowego pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w komorze silnika autobusu.

Początkowo sam kierowca podjął próbę ugaszenia pojazdu, zużywając dwie gaśnice, ale bezskutecznie. Ogień rozprzestrzeniał się z minuty na minutę. Kiedy przybyli pierwsi strażacy, autobus płonął jak wielka pochodnia. Dym widać było w okolicy z daleka.

- Nie było już czego ratować. - informuje młodszy kapitan Zbigniew Rzepka z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie. - Autobus uległ całkowitemu zniszczeniu. Spłonęło całe wyposażenie. W akcji wzięli udział strażacy z tczewskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Wielkiego Garca i Pelplina, razem 15 osób.

Autobus należał do prywatnej firmy. Biegli ustalą, z jakiego powodu doszło do awarii, a w konsekwencji pożaru pojazdu oraz jakie są straty materialne tego zdarzenia. Zbadane zostaną również okoliczności zdarzenia oraz ustalone zostanie, kto ponosi za nie winę. Mimo że nikt nie odniósł obrażeń, pożar mógł zakończyć się tragicznie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.