reklama

Gmina Miastko: Rolnik z Pasieki zagłodził konia?

Mateusz WęsierskiZaktualizowano 
Miłośnik koni z Miastka domaga się ukarania rolnika ze wsi Pasieka. Roman Filipowicz twierdzi, że gospodarz miał zagłodzić swojego konia na śmierć. Mężczyzna wezwał policję i weterynarzy. Ustalenia nie są jednoznaczne, ale śledztwo jest w toku.

Filipowicz do D. przyjechał z 16-letnią córką, która chciała zobaczyć, jak czuje się koń, którego kiedyś ujeżdżała.

- Gospodarza nie było, więc weszliśmy do stajni, gdzie zobaczyliśmy przerażający widok. Gnoju było po kolana, a pod drzwiami leżał padły koń, który już powoli się rozkładał. Córka była zrozpaczona - opowiada Filipowicz.

W protokole oględzin zwłok weterynarz napisał, że ogier był wyniszczony. Miał widoczne żebra, grzebień łopatki i kości udowe. Po otwarciu zwłok nie znaleziono podskórnej tkanki tłuszczowej, a w żołądku była mała ilość pokarmu w postaci siana.

- Padły koń wykazywał znaczne objawy wyniszczenia. Brak widocznych zmian patologicznych wskazujących na chorobę zakaźną. Zmiany w organizmie nie pozwalają jednoznacznie wskazać na bezpośrednią przyczynę śmierci - napisał weterynarz Andrzej Serement.

Dla oskarżycieli rolnika ważny jest następujący dopisek: "Możliwe jest, iż zwierzę padło na skutek wyniszczenia wynikającego z niedostatecznego pobierania karmy".
Według mieszkańca Pasieki wydźwięk tego zdania jest zupełnie odmienny. - Koń był chory, więc nie jadł. Mój błąd, że go nie leczyłem, ale nie miałem na to funduszy. Specjalnie go jednak nie głodziłem - broni się rolnik.

Zwierzę padło w czwartek, 21 kwietnia. Wcześniej przez ok. trzy tygodnie jadło sporadycznie, "od niechcenia" - jak zeznał właściciel.

Czytaj więcej o tej sprawie

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie