Tymczasem, jak naprędce policzyło starostwo, utrzymanie tego niedawno zmodernizowanego budynku będzie kosztowało co najmniej 20 tys. zł rocznie.
- Mamy tam wyremontowane pomieszczenia lekcyjne, nowiuteńką elewację, najnowocześniejszy w całym powiecie system ogrzewania z wykorzystaniem tzw. pompy cieplnej, o profesjonalnym boisku wykonanym za tzw. fundusze norweskie nie wspominając, tak więc jesteśmy zdeterminowani, by ten budynek jak najoptymalniej wykorzystać i by nie stał on pusty - zapewnia Jan Domański, wicestarosta wejherowski. - Jesteśmy po wstępnych rozmowach, liczymy na spotkanie jeszcze w czasie wakacji z władzami gm. Linia, na terenie której znajduje się szkoła i dyrekcją pobliskiego gimnazjum, może oni podsuną nam inne pomysły. Dodatkowo na najbliższej sesji, czyli w sierpniu, będziemy prosili radnych powiatowych o podjęcie wstępnej uchwały o likwidacji szkoły. Nie ma innego wyjścia, skoro brak tam chętnych do nauki.
Jak tłumaczy wicestarosta, wstępny plan starostwa zakłada, że na lekcje przyrody do pięknie położonego na Kaszubach Strzepcza będą przyjeżdżali uczniowie wejherowskich szkół średnich, a może nawet i puckich, jeśli uda się nawiązać szerszą współpracę.
- I będzie oczywiście akcent kaszubski, bo to przecież rdzenne tereny kaszubskie - dodaje Mirosław Lademan, naczelnik Wydziału Edukacji wejherowskiego starostwa.
Wiadomo także, co stanie się z kadrą pedagogiczną istniejącej formalnie, ale pustej szkoły. Zarówno nauczycielom, jak i dyrektorce placówki zaproponowano prowadzenie lekcji w szkołach w Wejherowie, nikt nie straci pracy.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?