reklama

Głosowanie w gdańskim Budżecie Obywatelskim nie zostanie anulowane. Będą za to rozmowy z mieszkańcami, czy chcą bardziej szczelnego systemu

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Zaktualizowano 
24.09.2019 Gdańsk. Briefing w sprawie Budżetu Obywatelskiego przed wejściem do gdańskiego magistratu. Przemysław Świderski
Mimo wykazanych przez media nieszczelności systemu do głosowania, Urząd Miejski nie zamierza anulować tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Obiecuje za to rozmowy z mieszkańcami, czy w przyszłości chcieliby, aby weryfikacja ich danych była bardziej szczegółowa. Sprawę dziennikarskiego śledztwa zamierzają natomiast zgłosić do prokuratury.

- Z jednej strony mamy system do głosowania, a z drugiej – zasady tego głosowania. System do głosowania przygotowała firma Asseco i on spełnił swoje założenia. Do systemu została wgrana baza mieszkańców uprawnionych do głosowania. Głosowanie odbywało się albo na podstawie PESEL-u, albo Karty Mieszkańca. Na końcu system zliczył głosy. Drugą sprawą są zasady głosowania. I tu nie ma jednoznacznych wykładni prawnych ani ustawowych, jak należy taki system głosowania przeprowadzić. Różne miasta stosują różne metody: od bardzo restrykcyjnych poprzez łagodne, prawie niczego nieweryfikujące. Jesteśmy na etapie ewaluacji i kwestia, w jakim stopniu należy weryfikować mieszkańców, jest kwestią do dyskusji – mówiła w czasie konferencji prasowej, zwołanej po poniedziałkowej publikacji portalu trójmiasto.pl, Sylwia Betlej, kierownik Referatu ds. Partycypacji Społecznej i Rad Dzielnic.

Czytaj także

Przypomnijmy, że w swojej publikacji dziennikarze portalu trójmiasto.pl wykazali, że w systemie głosowania na projekty Budżetu Obywatelskiego istnieje luka, która zezwala na oddanie swojego głosu za kogoś innego. Wystarczy znać jego numer PESEL. A to, jak się okazuje, wcale trudne nie jest.

- Z pomocą przychodzi internetowy Krajowy Rejestr Sądowy. Na nieco ponad dobę przed zakończeniem głosowania w gdańskim Budżecie Obywatelskim udało nam się oddać głos w imieniu kilku osób, a nawet wejść do panelu głosowania, podając się za włodarzy Gdańska – w tym prezydent Aleksandrę Dulkiewicz – napisał w poniedziałek portal trójmiasto.pl.

Zdaniem dziennikarzy, „system informatyczny Budżetu Obywatelskiego w żaden sposób nie weryfikuje też powiązania numeru PESEL z faktycznym jego posiadaczem”.

- Możemy zatem wprowadzić numer PESEL osoby płci żeńskiej, zaś jako imię i nazwisko wpisać całkowicie wymyślone dane mężczyzny. Dowolnie wpisana fraza jest również akceptowana przez system – twierdzą dziennikarze portalu trójmiasto.pl.

Większego problemu nie widzą w tym jednak ani władze miasta, ani twórcy systemu informatycznego.

- W tym roku zostały przyjęte założenia, że mieszkańcy, którzy są zameldowani w Gdańsku, którzy widnieją w spisie wyborców lub posiadają Kartę Mieszkańca, mogą głosować i są oni weryfikowani na podstawie numeru PESEL. Są miasta, gdzie zasady są bardziej restrykcyjne, gdzie głosuje się poprzez profil zaufany ePUAP i w miejscach tych notuje się bardzo niską frekwencję. Jeśli w naszym Budżecie są rzeczy, które wymagają naprawy, możemy o nich porozmawiać, ale pamiętajmy, żeby system był nie tylko bezpieczny, ale i przyjazny – kontynuowała Sylwia Betlej.

- System jest bezpieczny, nie odnotowaliśmy żadnych ataków i nieszczelności. Jeśli chodzi o rozwiązania, które stosujemy, są one odpowiednie do postawionego celu. Mogę powiedzieć, że gdyby w Gdańsku obowiązywały bardziej restrykcyjne zasady głosowania, takiej frekwencji by nie było – mówił z kolei Jakub Buczyło, dyrektor ds. Obsługi Klienta w firmie Asseco Data Systems.

Choć z jednej strony miasto zapowiada, że już w październiku rozpocznie rozmowy z mieszkańcami o tym, jakich zmian w systemie do głosowania chcieliby w przyszłych latach, z drugiej – tego, że w tym roku system okazał się nieszczelny, przyznać nie chcą. Rzecznik magistratu idzie nawet o krok dalej i zapewnia, że tegoroczny budżet okazał się… sukcesem.

- To dobry rok dla nas, jeśli chodzi o Budżet Obywatelski. Mamy kolejny sukces. Firma Asseco zbudowała dla nas system informatyczny, który okazał się systemem bardzo bezpiecznym. Nie było żadnych nieszczelności – mówił we wtorek rzecznik Urzędu Miejskiego w Gdańsku, Daniel Stenzel. – Musimy pamiętać, że mówimy o konsultacjach społecznych. Nie są to profesjonalne wybory, nadzorowane przez Państwową Komisję Wyborczą. Mamy dzisiaj taką sytuację, w której jeden z dziennikarzy przekroczył niestety moim zdaniem dopuszczalną granicę prowokacji dziennikarskiej czy tzw. materiału wcieleniowego. Wykorzystał dane, które można znaleźć w KRS. Czy w związku z tym mamy wprowadzić weryfikację na podstawie grupy krwi czy siatkówki oka, jak to jest w iPhonie? Umówmy się, że żaden normalny mieszkaniec Gdańska nie szuka danych swoich sąsiadów czy znajomych i za nich nie głosuje. Bo wykorzystanie danych w ten sposób jest niezgodne z prawem.

Czytaj także

Na pytanie dziennikarzy, w jaki sposób, zdaniem urzędników, została przekroczona granica tzw. materiału wcieleniowego i czy nie uważają, że czyn ten należy zakwalifikować jako „mało szkodliwy, bo nikt na nim nie ucierpiał”, padła odpowiedź, że w związku z przeprowadzoną prowokacją dziennikarską prezydent Dulkiewicz nie mogła oddać swojego głosu. Warto w tym miejscu jednak przypomnieć, że o swoim rzekomo oddanym głosie w tegorocznym Budżecie Obywatelskim prezydent Dulkiewicz informowała za pośrednictwem mediów społecznościowych już… 13 września.

- Niestety, pracownik, który pomaga pani prezydent obsługiwać Facebooka po prostu się rozpędził. W nagraniu, w którym pani prezydent zachęca do brania udziału w głosowaniu, nie mówi, że już zagłosowała. Doszło do nieporozumienia, takich sytuacji w przyszłości nie będzie – zapewnia Daniel Stenzel. - Jeśli zaś chodzi o przekroczenie granic prowokacji dziennikarskiej, będzie to oceniane przez prokuratora. Pani prezydent osobiście poczuła się dotknięta całą sytuacją, wykorzystaniem jej danych, zwłaszcza, że na co dzień spotyka się z przejawami hejtu.

Organizacja tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego pochłonęła 280 tys. zł. 52 tys. zł otrzymała firma, odpowiedzialna za system informatycznego do głosowania.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kasa na siedem apartamentow dla "nas" a ochlap dla gawiedzi.

G
Gość

Do systemu została wgrana baza mieszkańców z sieci "ukladu gdanskiego" i w ten sposob dokonal sie zamach sitwy na budzet obywatelski !

g
gdanszczanin

Taki to demokratyczno-obywatelski Gdańsk ! Od lat robią nas w bambuko ta władza z nas szydzi , wybierajcie ich dalej a w oczy będą łgać i przepraszać tego chcecie .

Z
Zoja

...ta hucpa ,,ubywatelska" trwa od lat i pamiętajcie - taki rodzaj ,,demokracji " reprezentuje parla_ment Kołchozu Brukselskiego i będzie panował w całej Europie - jeżeli do tego dopuścimy ...

P
Polihistor

To jest więc owo "budowanie demokracji"? No, no, wybierajta dalej tych samych, będzieta jej mieli jeszcze więcY. :-)

Dodaj ogłoszenie