Gino Rossi kończy działalność w Słupsku. Przypominamy historię fabryki [zdjęcia]

Wojciech Frelichowski
Fabryka Gino Rossi w Słupsku w 2015 roku.. Wojciech Frelichowski
Jak już informowaliśmy, fabryka obuwia Gino Rossi w Słupsku będzie działać tylko do lipca. Produkcja zostanie przeniesiona do Polkowic. Przypominamy historię marki i fabryki Gino Rossi.

O wygaszeniu produkcji w zakładzie Gino Rossi w Słupsku zadecydował jego właściciel Grupa CCC. Zabrakło roku, aby fabryka świętowała jubileusz 30-rocznicy powstania. Skąd w ogóle w Słupsku wzięła się firma o włosko brzmiącej nazwie?

Gino Rossi Gino Rossi pojawiło się w Słupsku w 1992 roku, jako efekt nawiązania współpracy pomiędzy trzema polskimi i trzema włoskimi przedsiębiorcami. Chcieli przenieść do Polski włoską szkołę projektowania praz produkcji obuwia.
Szukając nazwy dla nowego przedsięwzięcia wybrano, że będzie to Gino Rossi - od nazwiska jednego z założycieli firmy. Czy w tym wyborze odnoszono się do analogii z takimi markami jak Coco Chanel czy Pierre Cardin trudno teraz stwierdzić, ale na pewno nazwa brzmiała dobrze. Był to zresztą czas, gdzie wiele polskich firm i marek przybierało nazwy pochodzące z języków obcych, głównie z języka angielskiego. Wyglądały szykownie.

Spółka Gino Rossi postawiła sobie za cel projektowanie i produkowanie obuwia nie tylko wysokiej jakości, ale także o przodującym wzornictwie. Fachowców do pracy nie brakowało. Początek lat 90. W Słupsku był to ten czas, kiedy działały jeszcze Północne Zakłady Przemysłu Skórzanego Alka, choć dynamika sprzedaży produkowanego tam obuwia mocno spadła. Fabryka zatrudniała rzeszę ludzi. Niektórzy - czy to skuszeni lepszymi zarobkami, czy też ciekawszą perspektywą – zdecydowali się zasilić załogę nowego zakładu Gino Rossi.

Dobra passa

Początkowo firma specjalizowała się głównie w produkcji obuwia dla mężczyzn, ale już wkrótce w ofercie znalazły się także buty damskie.

Już po dwóch latach działalności Gino Rossi otworzyło swój pierwszy firmowy salon sprzedaży. Placówka powstała w Sopocie. Mniej więcej w tym czasie firma zaczęła kształtować swoją markę. Buty Gino Rossi były adresowane do klienta wymagającego i podążającego za aktualną modą.

Buty ze słupskiej fabryki o włoskiej nazwie zyskały opinię solidnych, modnych i wykonanych z najlepszych materiałów. Zaczęła im towarzyszyć opinia, że są „wyższej półki cenowej”.

Choć buty Gino Rossi na pewno były wysokiej jakości to w pozytywny rynkowym odbiorze pomagał im fakt, że były oznaczone marką o włoskiej nazwie. Niewielu klientów zdawało sobie sprawę, że te obuwie powstaje w Polsce i w większości z polskich surowców.

Wejście na giełdę

Tymczasem produkcja rozwijała się, powstawały nowe modele butów, zaś kierownictwo firmy postanowiło rozszerzyć asortyment. Do oferty weszły także różnorakie skórzane dodatki, jak damskie torebki, teczki i portfele oraz akcesoria do pielęgnacji obuwia. Gino Rossi nabywało tożsamość, jako firma z branży modowej.

Kierownictwo postanowiło wykorzystać dobrą passę firmy i w 2006 roku Gino Rossi weszło na warszawską giełdę - stało się spółką giełdową. Jednocześnie trwała intensywna nowych salonów sprzedaży. Powstawały one nie tylko w Polsce, ale również zagranicą.
Produkty Gino Rossi zyskiwały coraz większe uznanie na rynku. Stały się artykułem ekskluzywnym.

Tajemnica tego sukcesu tkwiła nie tylko w doborze materiałów, z których szyto buty, ale także z organizacji produkcji oraz umiejętności pracowników. Przykładano niezwykłą dbałość przy projektowaniu, przy doborze detali, a potem przy szyciu butów. Żeby powstał jeden but potrzebnych było ponad sto różnych operacji. Znaczenie miał także dobór opakowań oraz sposób pakowania butów.

To wszystko przekładało się na wzrost giełdowej wartości spółki. W 2010 r. Gino Rossi wyceniano na 300 mln zł. W 2017 r. firma posiadała sieć 145 salonów sprzedaży i zatrudniała łącznie prawie 900 osób, z czego 350 przy produkcji obuwia.

Początki kryzysu

Jednak już w tym czasie pojawiały się pierwsze oznaki kryzysu. Jak mówił serwisowi money.pl Tomasz Malicki, ówczesny prezes spółki, firma od dawna nie miała zapewnionego kapitału na wystarczającym poziomie. Tu trzeba wrócić do roku 2008, kiedy świat – w tym Polska – pogrążył się w kryzysie ekonomicznym. Dotknął on również Gino Rossi. Nastąpił wzrost zadłużenia bankowego. To z kolei przełożyło się na niedostateczne zaopatrzenie sklepów, przez co kolekcje nie spełniały wymagań wszystkich klientów. Do tego nakładał się wzrost cen materiałów do produkcji.

Pod koniec ubiegłej dekady sytuacja Gino Rossi stała się naprawdę poważna. Zamknięto cześć salonów sprzedaży. Spółka potrzebowała albo ratunkowego dokapitalizowania, albo strategicznego inwestora, który taki kapitał mógłby dostarczyć. Firmą zainteresowała się Grupa CCC, krajowy potentat na rynku obuwniczym.

W 2019 r. Grupa CCC dokapitalizowała Gino Rossi, a następnie wezwała posiadaczy akcji spółki do sprzedaży udziałów. Pod koniec 2019 r. Grupa CCC była już wyłącznym właścicielem Gino Rossi i wycofała spółkę z obrotu giełdowego.

Na początku 2020 r. nastąpiły duże zwolnienia pracowników. Pracę straciło wtedy 190 osób z fabryki w Łosinie i magazynu w Bolesławicach. Chwilę później wybuchła pandemia korona wirusa, która dotknęła nie tylko Gino Rossi, ale także Grupę CCC. Firma decydowała też o zamknięciu firmowych salonów Gino Rossi. Uznano, że ze względu na ograniczona ofertę i wysokie koszty utrzymania nie opłaca się utrzymywać salonów butikowych i nie mają one przyszłości.

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że zamknięta zostanie także sama słupska fabryka Gino Rossi. Do lipca produkcja ma zostać przeniesiona do Polkowic. Z zakładzie w Słupsku redukcją zostanie objętych do 235 osób.

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Materiał oryginalny: Gino Rossi kończy działalność w Słupsku. Przypominamy historię fabryki [zdjęcia] - Głos Pomorza

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ania

Ciekawe czy ktoś wie, że na ogólnodostępnej stronie https://sudop.uokik.gov.pl/search/aidBeneficiary można wpisać nip firmy, która otrzymała pomoc. Gino rossi zgarnęło lekko ponad 3mln pomocy...

G
Gość

to nie kryzys zgubił firme ale złe zarządzanie.menago w teczce z warszawki. ale ch chłopaki zgarneły z akcji to ich. i chwała im za to

Dodaj ogłoszenie