Gdynia znowu się zadłuża. Skarbnik miasta tłumaczy przesłanki

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Dzięki kredytowi będzie można kontynuować takie inwestycje jak np. przebudowa dróg.
Dzięki kredytowi będzie można kontynuować takie inwestycje jak np. przebudowa dróg. fot. Tomasz Bołt
Samorządowcy chcą sięgnąć po drugą transzę kredytu długoterminowego.

Drugą transzę kredytu na kwotę 120 mln zł chcą jeszcze w tym roku zaciągnąć władze Gdyni. O zgodę na taki krok poproszeni zostaną dziś radni miasta. Skarbnik Gdyni prof. Krzysztof Szałucki tłumaczy, iż kolejna pożyczka przyniesie samorządowi... oszczędności, zabezpieczy go też przed nieprzewidzianymi sytuacjami w końcówce tego roku.

- Za zaciągnięciem kredytu przemawiają dwie okoliczności - mówi Krzysztof Szałucki. - Pierwsza to rewelacyjnie dobre warunki, oferowane przez banki. Powodują one, że opłaca nam się zadłużyć i z zaciągniętych teraz środków refinansować pożyczkę uzyskaną wcześniej, na dużo gorszych warunkach. Oszczędności z tym związane w skali roku znacznie przekroczą 1 mln zł. Drugą okolicznością jest fakt, iż już w październiku kończy się kadencja Rady Miasta Gdyni i nie będzie możliwości zwoływania kolejnych sesji rady. To poważny problem, bo jeśli okaże się, że do końca roku zabraknie nam na wydatki choćby 5 zł, bez zgody radnych nie będzie możliwości dokonywania kolejnych budżetowych roszad. Władzom Gdyni grozi wtedy odpowiedzialność dyscyplinarna. Nie chcę ryzykować takiej sytuacji. Może okazać się, że część z zaciąganej pożyczki nie będzie potrzebna, lepiej jednak dmuchać na zimne.

Procedury zaciągnięcia pierwszej transzy kredytu, na kwotę 150 mln zł, wszczęto już w połowie tego roku. Władze Gdyni tłumaczyły, iż pieniądze te pokryć mają deficyt budżetowy związany między innymi z niezrealizowanym planem sprzedaży działek, a także z niższymi wpływami z podatków. Gdynia, zadłużając się, chce też utrzymać tempo wielkich inwestycji. To dlatego, że cały czas utrzymuje się korzystna dla samorządowców tendencja na rynku wykonawców i roboty zamawiane są po cenach znacznie niższych, niż zakładały to kosztorysy. Warto przypomnieć, iż ostatnio tylko na budowie kończonego właśnie stadionu miejskiego przy ul. Olimpijskiej Gdynia zaoszczędziła aż 50 mln zł. Kosztorys prac opiewał bowiem na 130 mln zł, tymczasem zgłosił się wykonawca chętny do zrealizowania zlecenia za 80 milionów złotych.

Teleporada w jeden dzień?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
uosiu

@prawo - może rozwiń myśl, zamiast opluwać i obrażać? to że ktoś bierze kredyt czyni z niego złodzieja?

p
prawo

Gdynia jest B A N K R U T E M !!!!

Dodaj ogłoszenie