Gdynia zaczyna porządkować tereny postoczniowe

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Tomasz Bołt
100-hektarowy obszar po gdyńskiej stoczni zostanie uporządkowany. Zajmą się tym planiści z Gdyni. Na terenach po likwidowanym zakładzie wytyczona zostanie m.in. nowa sieć dróg. Wszystko po to by się mogła w tym miejscu rozwijać Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Dzięki temu w mieście uda się wygospodarować setki, być może nawet tysiące nowych miejsc pracy.

Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni, informuje, że miasto przystępuje właśnie do sporządzania planu zagospodarowania przestrzennego dla postoczniowych terenów.

- Wskażemy działki, które przeznaczone zostaną pod drogi i inną infrastrukturę, niezbędną do prowadzenia działalności gospodarczej. To konieczność. Trudno sobie wyobrazić, aby bez zapewnienia odpowiedniej obsługi komunikacyjnej Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna na terenach postoczniowych mogła poprawnie funkcjonować - mówi.

Przypomnijmy - ze Stoczni Gdynia zwolnieni zostali niemal wszyscy pracownicy. W listopadzie 2008 roku Komisja Europejska uznała państwową pomoc, udzieloną stoczni, za niedozwolone dotacje publiczne. Tym samym upadł plan restrukturyzacji zakładu. Zgodnie z tzw. specustawą stoczniową, zarządca kompensacji firmy w kolejnych przetargach rozpoczął wyprzedaż jej majątku.
- Proces ten przebiegał jednak niefachowo - uważa Stępa. - Sprzedawano stocznię fragment po fragmencie i nie pomyślano o konieczności stworzenia w przyszłości logicznej sieci drogowej. Wskutek tego przedsiębiorcy, działający obecnie na tym terenie, mogliby utrudnić sobie prowadzenie działalności. Jako przykład Stępa podaje biznesmena z Mławy, któremu sprzedano fragment torowiska wiodącego do gdyńskiego portu. Istniało zagrożenie, iż zablokuje on dojazd kolejowy na tereny portowe.

Po uchwaleniu planu sytuacja się zmieni, bowiem Specjalna Strefa Ekonomiczna będzie miała możliwość wykupu od obecnych właścicieli gruntów niezbędnych pod wytyczenie i budowę dróg. Już wcześniej zadbano o zapewnienie odpowiedniej komunikacji kolejowej. PSSE za 30 mln zł kupiła kluczowe drogi transportu kolejowego, wraz z bocznicą, i dodatkowo budynki administracyjne i magazynowe. Teren dawnej Stoczni Gdynia to olbrzymi obszar przemysłowy. Działają na nim obecnie liczne podmioty gospodarcze. Do największych należy stocznia Crist, która w 2010 roku wylicytowała za 175 mln zł duży suchy dok zakładu. Buduje obecnie w Gdyni wielkie barki, przystosowane do transportu morskich siłowni wiatrowych.

- Niestety, jednak tylko niewielka część pracowników zwolnionych ze stoczni znalazła zatrudnienie przy tych pracach - mówi Jan Gumiński, przewodniczący Rady Miejskiej Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych w Gdyni, były stoczniowiec. - Najczęściej na umowę -zlecenie, nie ma też żadnej gwarancji, jak długo będą mogli liczyć na pracę, umożliwiającą utrzymanie ich rodzin. Stąd bezrobocie w mieście znacznie wzrosło i każdy pomysł zmieniający ten niekorzystny stan rzeczy jest na wagę złota.

Czy dla stoczniowców znajdą się nowe miejsca pracy w SSE, na postoczniowych terenach? Jest to wątpliwe, bowiem w strefie rozwijane mają być raczej firmy biurowe i przedsiębiorstwa stawiające na nowoczesne technologie.

Nowe stawki VAT. Co zdrożeje?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamil

Już widzę te nowe miejsca pracy na terenach postoczniowych , śmiechu warte !!!

Dodaj ogłoszenie