Gdynia: Wojewoda stwierdził, że cenny dworek w Kolibkach należy się spadkobiercy

Ksenia Pisera
Cenny dworek w Kolibkach, zdaniem wojewody, należy się spadkobiercy
Cenny dworek w Kolibkach, zdaniem wojewody, należy się spadkobiercy Przemek Świderski
Zabytkowy zespół pałacowo-dworkowy w gdyńskich Kolibkach należy się szwedzkiemu dziedzicowi przedwojennego hrabiego. Okoliczne lasy również. Tak stwierdził pomorski wojewoda. Rozstrzygnął tym samym trwający niemal półtora roku spór między władzami Gdyni a potomkiem Witolda Kukowskiego.

Na podstawie zgromadzonych dokumentów urzędnicy wojewody stwierdzili, że dobra rycerskie Kolibki i grunty leśne zostały bezzasadnie odebrane przez Skarb Państwa. To jednak jeszcze nie koniec sprawy. Władze Gdyni deklarują, że Kolibek oddać nie zamierzają i będą składać odwołanie.

Czytaj także: Spadkobierca ze Szwecji chce odzyskać grunty w Gdyni Kolibkach

Termin wydania decyzji w tej sprawie przez wojewodę do tej pory kilkakrotnie przesuwano. Urzędnicy twierdzą, że było to spowodowane koniecznością przeprowadzenia dokładnej analizy dokumentów, ponieważ w sprawie złożono około 260 wniosków, które w większości dotyczyły pojedynczych parceli. Urzędnicy sprawdzali m.in. dane z archiwów państwowych w Gdyni, Bydgoszczy oraz Akt Nowych w Warszawie. Wystąpili również do Urzędu Miasta Gdyni o sporządzenie wykazu zmian gruntowych poszczególnych parceli wchodzących w skład majątku Kolibki. Na podstawie zgromadzonych akt wojewoda wydał orzeczenie.

- Tereny z zabudową w Kolibkach zostały bezpodstawnie przejęte na własność Skarbu Państwa - mówi Roman Nowak, rzecznik prasowy wojewody pomorskiego.

Władze Gdyni nie zgadzają się z tym orzeczeniem i deklarują, że będą składać odwołanie. Zajmie się nim minister rolnictwa i rozwoju wsi. Samorządowcy od lat mają wobec zabytkowego dworku plany, ale teraz - mimo wcześniejszych deklaracji - nie wiadomo, czy zaakceptuje je spadkobierca Kolibek.

Więcej na ten temat czytaj na gdynia.naszemiasto.pl

Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2013-03-05T13:54:10 01:00, pani Raczka:

Gdynia nalezy do Rycha !....wszystko

I to jest sedno sprawy

G
Gość
2013-03-05T17:26:58 01:00, M.R.:

Oczywiście Kolibki należą się potomkowi Witolda Kukowskiego

Witold Kukowski to był polski patriota, który pomagał budować polską Gdynię. Gdyby nie Witold Kukowski Kolibki należałyby do Wolnego Miasta Gdańska, a nie do Polski.

W 1928 r. podarował ziemię pod budowę stacji kolejowej w Orłowie i pod budowę urzędu pocztowego.

Dla urzędników Gdyni znacznie ważniejszy jest dekret Stalina z 6 września 1944 roku, zwany dekretem PKWN, niż pamięć o polskich patriotach, budowniczych Gdyni. Już teraz wiemy kto pilnuje skrupulatnego wykonania woli Stalina.

Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2010 r. w p. 2.1. stwierdza:

„W ocenie Najwyższej Izby Kontroli przejęcie przez Państwo nieruchomości zabytkowych na podstawie dekretu PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej było nielegalne ponieważ nie stanowiły one nieruchomości ziemskich o charakterze rolniczym, a tym samym nie spełniały wymogów określonych w przepisie art. 2 pkt 1 lit. e dekretu”.

Dokładnie taka jest sytuacja dworu w Kolibkach i nie ma żadnego usprawiedliwienia dla działań władz Gdyni, z wyjątkiem złej woli.

M.R.

Ochotę na KOLIBKI miał miejscowy oligarcha Krause

g
gdy

Oczywiście takie komentarze piszą sami spadkobiercy i ich rodziny. Nawet czytać tego nie warto.

g
gdy

Powinny być jakieś rozsądne granice zwracania dóbr. Pan Kukowski owszem był patriotą ale to nie znaczy że również są jego potomkowie i tp. Kolibki to dobro ogólnonarodowe i w żadne prywatne łapy ( do tego szweckie) nie powinno się dostać. Zaraz chciwusy zniszczyliby to co piękne i zaczęli budować domy mieszkalne i nie tylko. Nie oddawać Kolibek cwaniakom!!!

A
Arek z Orłowa

Władze miasta tz.harcerz,który jest takim dobrym gospodarzem że mieszka u żony jest w drugim pokoleniu urodzonym w Gdyni jest już za długo prezydentem tego miasta.Pochodzi z gminu i męczą go cudze własności

A
A.K.

Święte Prawo Własności respektowane jest w cywilizowanej Europie-tylko nie w Polsce

M
M.R.
Oczywiście Kolibki należą się potomkowi Witolda Kukowskiego
Witold Kukowski to był polski patriota, który pomagał budować polską Gdynię. Gdyby nie Witold Kukowski Kolibki należałyby do Wolnego Miasta Gdańska, a nie do Polski.
W 1928 r. podarował ziemię pod budowę stacji kolejowej w Orłowie i pod budowę urzędu pocztowego.
Dla urzędników Gdyni znacznie ważniejszy jest dekret Stalina z 6 września 1944 roku, zwany dekretem PKWN, niż pamięć o polskich patriotach, budowniczych Gdyni. Już teraz wiemy kto pilnuje skrupulatnego wykonania woli Stalina.
Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2010 r. w p. 2.1. stwierdza:
„W ocenie Najwyższej Izby Kontroli przejęcie przez Państwo nieruchomości zabytkowych na podstawie dekretu PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej było nielegalne ponieważ nie stanowiły one nieruchomości ziemskich o charakterze rolniczym, a tym samym nie spełniały wymogów określonych w przepisie art. 2 pkt 1 lit. e dekretu”.
Dokładnie taka jest sytuacja dworu w Kolibkach i nie ma żadnego usprawiedliwienia dla działań władz Gdyni, z wyjątkiem złej woli.
M.R.
p
pani Raczka

Gdynia nalezy do Rycha !....wszystko

S
Stary Kaszub

Dziwi mnie ta trwająca bezczelność władz Gdyni.Nie ma na nich bata?

j
jaja kak birety

Zeby tylko JE ks Arcybiskup nie upomnial sie o koscielne to wypada zamawiac jakies msze swiete w tej intencji a scisle w intencji niepamietania.

s
samo zycie w III RP

PEWNIE KOLESIE MAJA SWOJE PLANY.

s
samo zycie w III RP

PEWNIE KOLESIE MAJA SWOJE PLANY.

s
samo zycie w III RP

PEWNIE KOLESIEMAJA SWOJE PLANY.

n
no

i wszystko jasne-kąpać sie i już

n
naruciakk

Brawo! Stop kradzieżom w stylu PRL–owskim, czyli zabieramy dla „dobra” społeczeństwa. Dworek mu się należy, bez znaczenia jaka narodowość, skoro jest spadkobiercą.

Dodaj ogłoszenie