Gdynia: W jednym z niepublicznych przedszkoli w mieście wychowawca znęcał się nad dziećmi? Jest wszczęte śledztwo w tej sprawie

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Polska Press
Udostępnij:
Policja pod nadzorem prokuratury sprawdza, czy w jednym z niepublicznych przedszkoli na terenie Gdyni Orłowa znęcano się nad dziećmi. Do przypadków takich miało dojść na początku tego roku. O niepokojących, ich zdaniem, sytuacjach na terenie placówki edukacyjnej rodzice dzieci zawiadomili śledczych już wiele tygodni temu. Od tego czasu trwa postępowanie.

Gdynia. Wychowawca znęcał się nad dziećmi w przedszkolu?

– Przesłuchaliśmy pracowników placówki, dyrekcję, rodziców – mówi mł. asp. Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Funkcjonariusze jak na razie nie zdecydowali się przedstawić nikomu zarzutów. Jak jednak ustaliliśmy, część przesłuchiwanych rodziców miała potwierdzić niepokojące przypadki znęcania się nad dziećmi w przedszkolu. Winą za takie, bulwersujące sytuacje obarczają panią P., jedną z wychowawczyń, która na skutek całego zamieszania miała już rozstać się z placówką.

– Niejednokrotnie dochodziło do znęcania się fizycznego i psychicznego przez panią P. Dzieci były tak zastraszone, że mówić nie chciały do momentu. aż doszło do zwolnienia nauczyciela – poinformował nas jeden z rodziców.

Są jednak także tacy rodzice dzieci z tej placówki, którzy nie potwierdzają oskarżeń wobec kadry pedagogicznej przedszkola. W zachowaniu jednej z byłych wychowawczyń nie widzieli nic złego.

Jak informują rodzice, o sprawie zostali powiadomieni także Kuratorium Oświaty w Gdańsku i rzecznik dyscyplinarny, który na podstawie dostarczonych informacji może stwierdzić, że pedagog uchybił godności zawodu lub sprzeniewierzył się obowiązkom nauczyciela i wszcząć postępowanie dyscyplinarne. Wachlarz kar za ewentualne stwierdzone winy jest dość szeroki. Może być to:

  • nagana z ostrzeżeniem,
  • zwolnienie z pracy,
  • a nawet wydalenie z zawodu nauczyciela.

Wychowawca znęcał się nad dziećmi w przedszkolu w Gdyni? Jakie jest stanowisko dyrekcji placówki?

Kontaktowaliśmy się z przedstawicielami niepublicznego przedszkola w Gdyni, dzwoniąc pod numer podany na witrynie internetowej placówki. Odebrała jedna z wychowawczyń.

– Nie jestem w stanie skomentować sprawy rzekomego znęcania się nad dziećmi, bo pracuję w przedszkolu krótko – usłyszeliśmy od nauczycielki. – Tematem tym zajmuje się pani dyrektor.

Z dyrektor placówki nie udało nam się skontaktować. Jeśli otrzymamy od przedstawicieli niepublicznej przedszkola dodatkowe informacje w tej sprawie, do tematu wrócimy.

Masz informacje? Redakcja Dziennika Bałtyckiego czeka na #SYGNAŁ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To przedszkole to jakas masakra , kazdy robil co chciał a dyrektor placówki wiecznie nieobecny , czasem wpadal rano na godzinke chyba tak dla przyzwoitości . Teraz rzekomo wszyscy pracuja krotko i nic nie wiedza tylko dlaczego jak mialam tam dziecko to widziałam ciagle te same twarze codziennie . Ciesze sie ze juz nie mam tam dziecka .

Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie