reklama

Gdynia: W czwartek koncert zespołu SBB na JaZzGdyni 2009

Tomasz RozwadowskiZaktualizowano 
Trio SBB (od lewej) Józef Skrzek, Gabor Nemeth i  Apostolis Anthimos.
Trio SBB (od lewej) Józef Skrzek, Gabor Nemeth i Apostolis Anthimos. fot. materiały promocyjne
Jazz nigdy nie był zamknięty na wpływy innych gatunków muzycznych i od niepamiętnych czasów sam bardzo silnie inne gatunki inspiruje. Toteż oddzielanie "prawdziwego" jazzu od domniemanych krzyżówek czy kopii jest zajęciem pozbawionym sensu.

Dlatego na sceny jazzowe od lat mają wstęp muzycy mający z jazzem luźne, choć nieukrywane, związki. Do grupy takich wykonawców należy niewątpliwie trio SBB, które zagra dziś w ramach jesiennej odsłony JaZzGdyni 2009 w klubie Pokład.

SBB początkowo funkcjonowało jako Silesian Blues Band i, wedle wskazania w nazwie, inpirowało się głównie bluesem w odmianie elektrycznej. Formę i nazwę kanoniczną zespół przybrał w 1973 r. i z repertuarem będącym fuzją rocka, bluesa i jazzu prędko zdobył rozgłos w Polsce i w kilku krajach europejskich. Po prawie czterech dekadach działalności, kilkakrotnie zawieszanej i wznawianej, zespół ma niepodwarzalną pozycję jednego z najważniejszych i najoryginalniejszych zjawisk w całych dziejach muzyki popularnej w naszym kraju.

Z modelowego składu - wokalista, klawiszowiec i basista Józef Skrzek, gitarzysta Apostolis Anthimos i perkusista Jerzy Piotrowski - pozostali dwaj pierwsi, a grupa mimo zmian personalnych i zmian muzycznych mód potrafiła zachować swój styl, równocześnie nie zamykając się w szufladzie z muzyką dla dinozaurów.
Od niedawna, po odejściu znakomitego amerykańskiego perkusisty Paula Wertico, skład tria zasila węgierski bębniarz Gabor Nemeth znany z legendarnych formacji Scorpio i Lokomotiv GT.

Nowy muzyk sprawił, że do zespołu wróciła rockowa energia porywająca koncertową publiczność.
SBB w klubie Pokład, dzisiaj, godz. 19.00, al. Jana Pawła II w Gdyni.

Na dzisiejszy koncert mamy dla Czytelników trzy podwójne zaproszenia. Wystarczy zadzwonić dziś o godz. 11 do naszego Biura Konkursów pod nr tel. 58 301 27 61.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan Ciaptak-Gąsienica

Koncert miał się rozpocząć o 19.00. Już o 18.30 przed wejściem do klubu Pokład zgromadził się tłum publiczności, której jednak nie wpuszczano aż do 19.10. A deszcz padał i padał. Koncert zaczął sie o 20.00 - zatem godzinne opóźnienie. Oczywiście bez słowa wyjaśnienia ze strony organizatorów. Na formę muzyków-dinozaurów łaskawie spuszczę kurtynę milczenia. Jakość nagłośnienia - żałosna.A przecież, wiem to z doświadczenia, da się naprawdę dobrze nagłośnić Pokładowy namiot (patrz np. koncerty Marcusa Millera, czy Georga Duke'a). Tym razem była rozpacz! I to za cenę 50 PLN za bilet! Blamaż absolutny.

Dodaj ogłoszenie