reklama

Gdynia: Stoczniowcy zapowiadają protesty

Jacek Klein, Robert KiewliczZaktualizowano 
Komisja Europejska zażądała od Ministerstwa Skarbu dodatkowych informacji, by móc rozpatrzyć prośbę o przedłużenie terminu na przeprowadzenie przetargu na sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie.

Pismo, jakie otrzymała w ubiegłym tygodniu, uznała za niepełne.

Tymczasem fiasko pierwszego przetargu (z Katarczykami) nie zmieniło sytuacji prawnej Stoczni Gdynia SA. Formalnie zakład nadal istnieje, w rzeczywistości jednak od wielu tygodni nic nie produkuje.

- Główny majątek stoczni nie został sprzedany, jednak zgodnie z ustawą kompensacyjną zakładem nadal rozporządza zarządca kompensacji - tłumaczy Romualda Sarzyńska-Przecie- chowska, rzecznik prasowy Agencji Rozwoju Przemysłu.

W stoczni nadal działa także zarząd. Firmy ochroniarskie pilnują, by nikt majątku nie rozkradł, a ok. 200 pracowników spółek zewnętrznych dba o utrzymanie najważniejszych instalacji. Miesięcznie kosztuje to kilka milionów złotych. Pieniądze pochodzą ze środków przewidzianych w ustawie kompensacyjnej.

Niewielką część majątku udało się jednak w maju sprzedać kilku spółkom.

- Te przetargi zostały rozstrzygnięte i zakończone. Inwestorzy wpłacili wylicytowane kwoty i majątek został przekazany w ich ręce - dodaje Sarzyńska-Przeciechowska.

Jednym z inwestorów jest gdańska Fabryka Konstrukcji Stalowych i Obróbki Mechanicznej Gafako sp. z o.o. Kupiła ona część stoczni, gdzie odbywała się prefabrykacja wyposażenia okrętowego i odcinków rurociągów.

- Jesteśmy na etapie dostosowania majątku do własnych potrzeb - twierdzi Henryk Jankowski, prezes Gafako. - W ciągu dwóch miesięcy planujemy rozpocząć rozruch produkcji.

Firma zamierza wykonywać w Gdyni konstrukcje stalowe, w których się specjalizuje. Ale prezes nie zdradza, ilu stoczniowców może znaleźć zatrudnienie.
Najważniejsza część stoczni, tj. kompletny ciąg produkcyjny umożliwiający budowę statków, nie znalazła jednak nabywcy. Spółka Stichting Particulier Fonds Greenrights wycofała się z transakcji.
Związki zawodowe działające w Stoczni Gdynia zapowiedziały na 8 września, na godzinę 12, wiec informacyjny dla wszystkich pracowników zakładu.

- Chcemy poinformować o ostatnich wydarzeniach i o tym, jakie działania zamierzamy podjąć - mówi Jan Gumiński, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej w Stoczni Gdynia. - Nastroje w zakładzie są bardzo złe. Z obiecanek cacanek rządu zrobił się potężny klops.

Protesty zapowiadają też stoczniowcy ze Szczecina. Tamtejsze związki zawodowe chcą zorganizować wielki marsz ulicami miasta.

- Do tego protestu przyłączą się także stoczniowcy z Gdyni - dodaje Gumiński. - Co do dalszych protestów w Warszawie, to na razie nic nie ustaliliśmy i nie wiem, czy ma to jeszcze jakiś sens.
Związkowcy o fiasko negocjacji i tragiczną sytuację polskich stoczni obwiniają przede wszystkim premiera Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada.

Twierdzą, że już dawno powinno dojść do dymisji szefa resortu skarbu. Możliwe, że dojdzie do niej w przyszłym tygodniu - wówczas premier ma zdecydować o losach ministra.

Według związkowców są obecnie bardzo nikłe szanse na sprzedaż polskich stoczni bez ich podziału i na utrzymanie w dalszym ciągu produkcji stoczniowej.

- Wystąpienie rządu do Komisji Europejskiej o dodatkowe trzy miesiące na sprzedaż zakładów wygląda jak granie na czas - komentuje Gumiński. - Bańka mydlana już pękła i najgorsze jest to, że nic w niej jednak nie było.

Stoczniowcy z Gdyni twierdzą, że teraz ich zakład trafi najprawdopodobniej w ręce syndyka masy upadłości i zostanie sprzedany małym inwestorom na kawałki.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie