reklama

Gdynia: Spotkanie ministra Grada ze związkowcami ze Stoczni Gdynia

Robert KiewliczZaktualizowano 
W środę przedstawiciele związków zawodowych działających w Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej Nowej spotkają się z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem.

Powodem spotkania jest decyzja katarskiego inwestora o przesunięciu terminu płatności za dwie polskie stocznie. Ma to nastąpić do 17 sierpnia.

Powodem przesunięcia płatności za stocznie był list wysłany do katarskiego inwestora przez Szczecińskie Stowarzyszenie Obrony Stoczni. Równocześnie pojawiło się mnóstwo wątpliwości co do intencji inwestora oraz przygotowania prywatyzacji polskich stoczni.

- Sytuacja jest dziwna. Nie rozumiem, w jaki sposób jakiś list, nawet polecony może w tym momencie "uwalić" wielomiesięczne rozmowy pomiędzy rządem a inwestorem - mówi Dariusz Adamski, przewodniczący Solidarności w Stoczni Gdynia. - Tym bardziej że wszelkie wątpliwości, jakie były zawarte w liście, dotyczyły jedynie stoczni w Szczecinie.

Przypomnijmy, że autorzy listu twierdzą m.in., że stocznia w Szczecinie powstała z majątku Stocznia Szczecińska Porta Holding SA, przejętego w sposób bezprawny, oraz, że Stocznia Szczecińska Nowa SA w latach 2003-2009 była działającą na wielką skalę pralnią brudnych pieniędzy. Kwestię listu ma wyjaśnić ABW. W poniedziałek do prokuratury wpłynęło też zawiadomienie od ministra skarbu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez autorów listu.

W zaproszeniu wystosowanym do związków zawodowych minister Grad zapewnił, że podczas spotkania wyjaśni wszelkie wątpliwości. Stwierdził też, że inwestor w chwili obecnej podejmuje wszelkie działania do zapewnienia podjęcia produkcji stoczniowej. Inwestor jak dotychczas nie wycofał wadium w kwocie 8 mln euro. Zobowiązał się też do pokrycia kosztów utrzymania obu stoczni od 21 lipca do dnia dokonania zapłaty.

- Cała sprawa nie wygląda profesjonalnie - dodaje Adamski. - Jestem w stoczni i jakoś nie widzę żadnych działań inwestora. Poza pływającymi po kanałach mewami i głodującymi kotami niewiele się w stoczni dzieje.

- Spotkać się należy, aby wyjaśnić wszelkie obawy. Nie jestem jednak pewien, czy minister Grad będzie miał jakiekolwiek nowe informacje - dodaje Jan Gumiński, przewodniczący OPZZ w Stoczni Gdynia. - Wszystkie obecne działania rządu oceniam jako taktyczne wybiegi. Z obawą będę czekał do 17 sierpnia.

Majątki Stoczni Gdynia SA i Stoczni Szczecińskiej Nowej zostały w maju zakupione na drodze licytacji przez spółkę Stichting Particulier Fonds Greenrights, działającą na rzecz funduszu United International Trust NV. Właściwym inwestorem jest spółka QInvest. Jest ona największym bankiem inwestycyjnym Kataru. Katarski inwestor miał wpłacić pieniądze za obie stocznie do 21 lipca. Wartość obu transakcji wynosi ponad 381 mln zł netto.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie