Gdynia: Skradziono część pomnika podarowanego przez władze miasta Seattle

Ksenia Pisera
Jeden z łososi - będący częścią repliki pomnika, który Gdynia otrzymała od siostrzanego miasta Seattle na znak polsko-amerykańskiej przyjaźni, został skradziony. Rzeźba stoi na końcu bulwaru Nadmorskiego, a złodzieje zainteresowali się nią po raz piąty.

Obecnie przed kradzieżą łososie ma chronić monitoring, a wkrótce ma pojawić się tam dodatkowe oświetlenie.

- Pracownik monitoringu zauważył, że pomnikowi brakuje jednej ryby. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z gdyńskim Zarządem Dróg i Zieleni i to oni dalej zajmują się tą sprawą - wyjaśnia Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdyni.

Brakującej części pomnika będzie szukać policja. Jeżeli się nie odnajdzie lub rzeźby nie będzie można naprawić, stanie tam kolejna replika za ok. 8 tys. złotych. Przed następną kradzieżą ma chronić dodatkowe oświetlenie.

- Zamontujemy tam oświetlenie punktowe - mówi Roman Witowski, dyrektor ZDiZ - Monitoring obejmuje pomnik, ale nocą światło nie jest najlepsze - tłumaczy.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie