Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Gdynia: Pierwsze ustalenia w sprawie wypadku na ul. Chwarznieńskiej. Sprawca stracił prawo jazdy

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Policjanci z Gdyni ustalili wstępnie przyczyny głośnego wypadku, do którego doszło w ostatni piątek na leśnym odcinku ul. Chwarznieńskiej. 37-letni kierowca samochodu osobowego, który według funkcjonariuszy spowodował kraksę, stracił już prawo jazdy.

Do wypadku doszło w piątek około godz. 9 pół kilometra od pętli autobusowej przy kościele na Chwarznie, w kierunku obwodnicy Trójmiasta. W tym czasie wyłączony był lewy pas ruchu, przeznaczony do poruszania się autobusów jadących z naprzeciwka. Do wjeżdżania na tzw. kontrabuspas w porannym szczycie komunikacyjnym uprawnieni byli tylko kierowcy pojazdów komunikacji miejskiej.

- Okazało się, że kierujący osobową mazdą nie zastosował się do sygnalizatora, wjechał na lewy pas ruchu, aby wyprzedzić jadący przed nim samochód i zderzył się z jadącym z naprzeciwka autobusem miejskim - relacjonuje przebieg wydarzeń asp. Jolanta Grunert, oficer prasowy Komedy Miejskiej Policji w Gdyni.

W efekcie na ul. Chwarznieńskiej interweniowali policjanci, strażacy zawodowi i ochotnicy z Wiczlina, a pogotowie ratunkowe dwie poszkodowane osoby odwiozło do szpitala. Utworzyły się potężne, kilometrowe korki.

Zarówno 37-letni sprawca wypadku, jaki i kierowca autobusu linii 147, zostali przewiezieni do szpitala na badania. Okazało się, że obaj byli trzeźwi. Mimo to za wykonanie tak niebezpiecznego manewru na drodze policjanci zdecydowali się zatrzymać prawo jazdy 37-latkowi kierującemu mazdą.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki