Gdynia: Najgorsza ulica w Małym Kacku będzie remontowana

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Ulicą Olgierda trudno przejechać, nie niszcząc samochodu
Ulicą Olgierda trudno przejechać, nie niszcząc samochodu Tomasz Bołt
Po latach mieszkańcy doczekają się w tym roku remontu jednej z najbardziej zaniedbanych ulic w Małym Kacku. Zarząd Dróg i Zieleni przymierza się do położenia nowej nawierzchni na części ul. Olgierda.

Droga ta, choć stanowi alternatywną dla ul. Wielkopolskiej trasę przelotową wzdłuż dzielnicy, na wielu odcinkach jest w opłakanym stanie. O remont mieszkańcy bezskutecznie dopominają się od lat. Tym większa była ich radość, kiedy w tegorocznym budżecie Gdyni zabezpieczono w końcu środki finansowe na ten cel. Ostatnio jednak samorządowcy zafundowali mieszkańcom zimny prysznic, gdyż w ramach oszczędności postanowili odstąpić od inwestycji. Ale na skutek licznych interwencji, w tym radnych miasta, decyzja o wycofaniu się z remontu została anulowana i prace zostaną zrealizowane.

- Kiedy tylko dowiedziałem się, że władze Gdyni chcą odstąpić od realizacji ul. Olgierda, wykonałem zdjęcia tej ulicy i przyniosłem do urzędu - mówi radny miasta Ireneusz Bekisz. - Odcinek wymagający pilnego remontu, położony najbliżej ul. Żniwnej, jest bowiem wyjątkowo zaniedbany. To droga gruntowa, jak na wsi, nie ma tam kanalizacji, podczas ulewnych deszczów jest grząsko. Poruszanie się po niej utrudnia dodatkowo fakt, iż ten fragment ulicy jest stromy.

Pilnej interwencji miasta wymaga jednak również dolny odcinek drogi, położony bliżej Orłowa. O fatalnym stanie ul. Olgierda pisaliśmy zresztą na łamach "Dziennika Bałtyckiego" już kilka razy. Lokatorzy tamtejszych budynków opowiadali wtedy niewiarygodne wręcz historie, jak taksówkarze odmawiali kursów do ich domów w obawie przed uszkodzeniem samochodów. Rada Dzielnicy Mały Kack jeszcze w 1999 r. rozpoczęła wysyłać pierwsze pisma z prośbą o remont. Odpowiedzi były jednak negatywne.

Władze miasta za każdym razem tłumaczyły, iż są bardziej pilne potrzeby inwestycyjne. Mieszkańcy nie odpuszczali.
- Kilka razy zbieraliśmy podpisy, wywieraliśmy presję na urzędników - mówi Jadwiga Banach, jedna z mieszkanek. - Niektóre argumenty władz Gdyni bardzo nas jednak bolały. Dla przykładu - z własnych pieniędzy wybudowaliśmy część gazociągu, kanalizacji i prowizorycznie utwardziliśmy nawierzchnię na wysokości naszych posesji. Potem usłyszeliśmy od urzędników, iż nasza ulica musi poczekać, bo inne są w jeszcze gorszym stanie. Czyli to tak samo, jakbyśmy zostali ukarani, że byliśmy aktywni. Potem wyżej położony fragment ul. Olgierda został wyremontowany, a my zostaliśmy na lodzie. Cieszę się więc, że miasto w końcu przystępuje do inwestycji.

Stefan Benkowski, kierownik działu dróg w ZDiZ, zapewnia, że już na przełomie kwietnia i maja rozpisany zostanie przetarg na wykonanie naprawy najniżej położonego odcinka ul. Olgierda. W ślad za tym wykonana zostanie nowa nawierzchnia, chodniki, wyremontowana kanalizacja deszczowa. Szacowany koszt prac to 1,5 mln zł.

Polska w amfetaminowej czołówce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie