Gdynia: Na Witominie może powstać centrum rekreacji

Łukasz Bartosiak
Jest szansa, że trzyletnie starania Rady Dzielnicy Witomino-Leśniczówka o niesprzedawanie przez miasto działki o powierzchni 2,5 ha, położonej w atrakcyjnym miejscu pod lasem, przyniosą pozytywny efekt. Wiceprezydent Gdyni Marek Stępa obiecał radnym lobbing na rzecz powstania na Witominie centrum rekreacji i wypoczynku.

Centrum miałoby powstać zamiast kolejnego skupiska bloków mieszkalnych. Przypomnijmy - o kupno atrakcyjnego gruntu położonego przy ul. II Morskiego Pułku Strzelców zabiegała jedna z firm deweloperskich. Chciała tam wybudować osiedle mieszkaniowe. Tymczasem radni dzielnicy od dawna proponowali, by powstało tam miejsce, gdzie można aktywnie spędzać wolny czas - o czym marzy wielu mieszkańców tej części Gdyni.

- W naszym mieście jest zbyt mało takich terenów i rozchwytywana działka powinna służyć szerszemu gronu - mówi Henryk Rzepecki, przewodniczący Rady Dzielnicy. - Witomino jest zamkniętą dzielnicą, dookoła niej znajdują się lasy. Wspomniany grunt jest jednym z ostatnich wolnych i źle stałoby się, gdyby powstały tam kolejne bloki.

Przewodniczący rady zamówił kilka koncepcji zagospodarowania terenu. Wykonały je profesjonalne biura projektowe. Na ich podstawie samorząd będzie mógł zlecić przygotowanie projektu pod inwestycję.

Najbardziej śmiałe plany zakładają budowę boisk do gry w siatkówkę, piłkę nożną, stanowiska do minigolfa, alejki spacerowe i oczko wodne. Rzepecki spotkał się ostatnio w tej sprawie z wiceprezydentem Markiem Stępą. Ten obiecał, że postara się namówić prezydenta Gdyni, który ma w tej sprawie decydujący głos, by poparł propozycję Rady Dzielnicy.

- Nie chcę, by na Witominie stały wyłącznie obiekty mieszkalne, potrzebna jest różnorodność - przyznaje wiceprezydent. - Nie ma potrzeby jeszcze większego zagęszczenia zabudowy.

Jeśli prezydent Wojciech Szczurek pozwoli na budowę, będzie można rozpocząć prace porządkowe. A tych będzie co niemiara, bo na razie na gruncie przy ul. II Morskiego Pułku Strzelców znajdują się ogródki działkowe. Wiele z nich jest zaniedbanych, jednak ich użytkownicy w większości mają podpisane z Urzędem Miasta umowy o dzierżawę. Dopóki umowy nie wygasną lub nie zostaną rozwiązane, nie będzie można przeprowadzić tam żadnej inwestycji.

Wiceprezydent Stępa skłania się do tego, by jak najszybciej rozpoczęto porządkowanie kwestii formalnoprawnych.

- Kiedy uporządkujemy stan prawny i cały teren będzie już do naszej dyspozycji, będzie można przygotować plan zagospodarowania przestrzennego, bez którego nie możemy rozpocząć inwestycji - wyjaśnia. - Myślę, że jednak nie stanie się to prędzej niż za dwa lata, gdyż obecnie sporo dzielnic czeka na swoje plany zagospodarowania i nie jesteśmy w stanie bardziej przyspieszyć prac.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie