Gdynia. Mieszkańcy chcą poprawy bezpieczeństwa na drogach

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Gdynianie składają projekt. Od lewej Marcin Horała, Jacek Urban i Bogdan Okuniewski
Gdynianie składają projekt. Od lewej Marcin Horała, Jacek Urban i Bogdan Okuniewski Tomasz Bołt
Obywatelski projekt w środę trafił do urzędu. Drugi w historii gdyńskiego samorządu obywatelski projekt uchwały Rady Miasta Gdyni złożyli w budynku Ratusza mieszkańcy Chyloni, Cisowej, Pustek Cisowskich i Demptowa.

Chcą poprawy bezpieczeństwa na drogach w okolicach ich domów i zarzucają urzędnikom zaniedbania inwestycyjne w tym temacie.

Mieszkańcy w złożonym projekcie zgłosili kilka postulatów. Wskazują na konieczność zamontowania sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych przez ul. Chylońską na wysokości skrzyżowania z ul. Starogardzką, kolejnych świateł u zbiegu ul. Kartuskiej i Raduńskiej, ponadto na ul. Morskiej w okolicach pętli przy ul. Sibeliusa oraz koło Szkoły Podstawowej nr 16 w Pustkach Cisowskich.

Czytaj także: Obywatelski projekt uchwały trafił do szuflady

Zdaniem mieszkańców, należy również ustawić fotoradary przy ul. Morskiej i ul. Chylońskiej na wysokości ul. Piaskowej. Ostatnim ich życzeniem jest budowa progu zwalniającego na ul. Skarbka.

- O te inwestycje mieszkańcy i rady dzielnic dopominają się od lat - mówi Marcin Horała, opozycyjny radny Gdyni, który pomagał pisać projekt uchwały obywatelskiej.

- To przykre, ale Chylonia, Cisowa, Pustki Cisowskie oraz Demptowo są dzielnicami zaniedbanymi przez urzędników. Przeanalizowałem budżet Gdyni za 2010 r. i okazało się, że zaledwie 10 proc. puli przeznaczonej na inwestycje zostało wydane w tym rejonie miasta. Tymczasem mieszka w nim piąta część mieszkańców Gdyni.

Bogdan Okuniewski, mieszkaniec Demptowa, dodaje, że o światła przy SP 16 lokalna społeczność walczy od 7 lat.

- Jest tam niebezpiecznie, a urzędnicy nas ignorują - mówi Okuniewski.

Z takimi argumentami nie zgadza się Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.

- Poczucie niedosytu mają mieszkańcy każdej dzielnicy, nie da się zrobić naraz wszystkich potrzebnych inwestycji - mówi. - Analizowanie wskaźników inwestycyjnych tylko za 2010 r. i wyciąganie z nich wniosków jest niepoważne, należy rozpatrywać temat długofalowo.

Wykonamy analizę, jak wysiłek inwestycyjny rozkładał się na poszczególne obszary miasta w wieloletnim ujęciu i wtedy możemy rozmawiać.

Teleporada w jeden dzień?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie