Gdynia Film Festiwal 2013. ROZMOWA z Dawidem Ogrodnikiem, odtwórcą głównej roli w "Chce się żyć"

rozm. Ryszarda Wojciechowska
Dawid Ogrodnik
Dawid Ogrodnik Tomasz Bołt
Z Dawidem Ogrodnikiem, odtwórcą roli Mateusza w filmie "Chce się żyć", rozmawia Ryszarda Wojciechowska

Żeby tak fenomenalnie zagrać niepełnosprawnego Mateusza, chorego na porażenie mózgowe, "odkleił się" Pan od siebie na kilka miesięcy, pokiereszował emocjonalnie, schudł. Jak się wychodzi z takiej roli?
Tak naprawdę żegnam się z nią dopiero tutaj, na festiwalu. Kiedy dzwoni do mnie pani Dorota Kolak, ja cały czas czuję, że to dzwoni do mnie mama [gdańska aktorka zagrała mamę Mateusza - dop. aut.]. I to jest dziwne. Cieszę się jednak, że mogłem w tym filmie spotkać się z tak wielkimi aktorami. Dzięki nim miałem szansę tak właśnie zagrać.

To historia inspirowana losem prawdziwego bohatera - Przemka. Pan się z nim spotkał.
Przy tym spotkaniu była obecna jego mama. Przemek wiedział, co robimy i jak mniej więcej ma wyglądać jego historia w naszym filmie. Ile w niej znajdzie się prawdy, a ile fikcji literackiej. Przed spotkaniem nie wiedziałem jak wygląda. Ale pamiętam ten moment jak wjechał na salę. I kiedy mrugnął do mnie oczami, poczułem, że to jest on. A potem wydarzyło się coś, co było dosyć trudne. Nie chcę o tym mówić. Ale uciekłem z tego spotkania i Przemka nie widziałem przez dwa miesiące. Nie było mi łatwo do niego wrócić. Przez tę sytuację znalazłem jednak klucz do tej postaci. Ona pokazała mi całą amplitudę jego zachowań, wrażliwości. I niepotrzebne mi już były kolejne spotkania, ale się jeszcze spotykaliśmy.

Czy był podczas pracy nad rolą taki moment, kiedy Pan pomyślał - nie dam rady. Nie udźwignę tego?
Miewałem takie momenty, ale przed rozpoczęciem filmu. Zdjęcia były przekładane. Napięcie rosło. Psychicznie nie dawałem rady. Pomyślałem, że jeśli nie ruszymy w czerwcu, to poddam się. Zwłaszcza że mieliśmy zacząć od sceny próby samobójstwa. Przez to przekładanie czułem się tak, jakbym wrzucał od razu na trójkę. Bliskie mi wówczas osoby odchodziły ode mnie. Bo trudno się było ze mną skomunikować. Nikt nie wiedział, co się wtedy ze mną działo.

To rola, w której Pan nie wypowiada ani jednego słowa. Jak sobie Pan z tym radził?
Nie bałem się tego, że mój bohater nie mówi. Patrząc na doświadczenia aktorów grających w filmach o podobnej tematyce, wiedziałem, że wszystko, co mam do powiedzenia, jest pomiędzy. Chciałem pokazać spektrum zachowań, które najpierw nie są oczywiste, a potem są. To było cały czas balansowanie na cienkiej linii.

Ten film na festiwalu w Montrealu zdobył główną nagrodę, była owacja na stojąco, w Gdyni dziennikarze klaskali po pokazie, co wcale nie jest takie częste. A recenzenci Pana grę przyrównali do oscarowej roli Daniela Day-Lewisa w filmie "Moja lewa stopa". Takie porównanie łechce czy jest Pan ponad?

Nie chodzi o to, czy łechce albo czy jestem ponad. Nie potrafię na to patrzeć w ten sposób. Wiem, że opowiedzieliśmy swoją własną historię, inaczej ją pokazaliśmy. A to, że film został tak odebrany, jest cholernie miłe. Jednak każda rola, zwłaszcza taka, wymaga ciężkiej pracy i ja starałem się, jak mogłem.

Co teraz zawodowo przed Panem?
Trzeba szukać nowych wyzwań i wklejać się w nowe historie. Przede mną kolejna przygoda z Leszkiem Dawidem [wcześniej zagrał w jego filmie "Jesteś Bogiem" - dop. aut.]. Tym razem będzie to teatr telewizji.

Chcesz obejrzeć dobry, polski film wieczorem w telewizji? Dowiedz się, co jest emitowane! Sprawdź program telewizyjny!

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie