Gdynia Blues Festival 2013 za nami. Habaka Kay Foster oczarowała publiczność [ZDJĘCIA]

Tomasz RozwadowskiZaktualizowano 
Habaka Kay Foster Jackson czuła się bardzo dobrze w klubie Ucho Tomasz Bołt
Gdynia Blues Festival ma za sobą pierwszy okrągły jubileusz. Zakończona w miniony poniedziałek impreza odbywała się już po raz dziesiąty.

Model, według którego funkcjonuje festiwal, jest niezmienny od kilku lat. Najbardziej widoczną dla mieszkańców i turystów częścią GBF są trzydniowe, wielogodzinne koncerty plenerowe, odbywające się w weekend - od piątku do niedzieli - na scenie ustawionej przy Bulwarze Nadmorskim na skwerze Arki Gdynia. Te koncerty, prezentujące po kilka składów dziennie, są całkowicie bezpłatne i słyną z doskonałej, przyjaznej i ludziom, i muzyce atmosferze beztroskiego pikniku. Jazdą obowiązkową jest także koncert gwiazdy, biletowany i pod dachem. Tu co prawda kryzys dał się we znaki i gwiazdy od dwóch sezonów nie są już największego kalibru, lecz samemu poziomowi artystycznemu zaszkodziło to nieznacznie. Bez zmian pozostało także codzienne jam session po zakończeniu właściwych koncertów. Dla części publiczności, także i w tym roku, to one były najbardziej oczekiwanymi chwilami festiwalu.

Dziesiąta edycja to dużo. W ostatnim ćwierćwieczu żywotność festiwali w Polsce była raczej krótka, przeciętnie kilkuletnia, a Gdynia Blues zadziwia swoją stabilnością. W największej mierze sukces impreza zawdzięcza swoim organizatorom. Rodzina Pomierskich - Leszek i Anna oraz ich syn Krzysztof - to ludzie, którzy bluesa kochają, znają się na nim świetnie, ale także wiedzą, jak z bluesa żyć, jak go sprzedać. Sprzedać ukochaną muzykę to żaden grzech, zwłaszcza jeśli potrafi się to robić z sensem, a oni potrafią. Z niszowego w Polsce - i poza Polską raczej też - gatunku muzycznego stworzyli - dzięki Blues Clubowi otwartemu praktycznie codziennie przez okrągły rok - jeden ze sztandarowych produktów gdyńskiej kultury. W Sopocie przed laty udało się to Sfinksowi z muzyką klubową, w Gdańsku na dobrą sprawę nie udało się to nikomu, poza Jaśkiem Pawłowskim i jego jazzowym Cotton Clubem nieczynnym już od dekady. Swój udział w sukcesie Gdynia Blues mają oczywiście także władze miasta, które rozpoznały szansę w promowaniu imprezy nie będącej ani czystą komercją, ani szczytem snobistycznego prestiżu, tylko czymś równocześnie wartościowym i przystępnym. I, last but not least, wspaniała gdyńska publiczność, bez której tak długie trwanie festiwalu byłoby po prostu niemożliwe.

Tak jak w latach poprzednich tegoroczny program był umiejętną kombinacją dobrze dobranych składników. Byli polscy wykonawcy, których popularność wykracza poza środowisko bluesowe, czyli Sławek Wierzcholski i Nocna Zmiana Bluesa, byli bluesmani lokalni o ponadlokalnych umiejętnościach, np. Cotton Wing czy Moongang, było dużo interesującego bluesa europejskiego i byli też muzycy, którzy bez problemu zapełniliby publicznością Blues Club, przyjeżdżając poza festiwalem - tu mam na myśli Bena Poole'a z Wielkiej Brytanii i, przede wszystkim, młodego amerykańskiego gitarzystę Ryana McGarveya. Ten ostatni jest pierwszorzędnym reprezentantem stylu wyczynowego w bluesowej sztuce gitarowej, nieprzypadkowo wyróżnionym jako wielki talent przez wpływowy i fachowy magazyn "Guitar Player" oraz chwalony przez współczesnego guru tego stylu, słynnego Joe Bonamassę. Warto dodać, że McGarvey wróci na koncert do Blues Clubu już w listopadzie.

Udało się także zamknięcie tegorocznej edycji - praktycznie nieznana polskiej publiczności Amerykanka Habaka Kay Foster-Jackson, która wystąpiła w towarzystwie trzech włoskich muzyków, okazała się świetną wokalistką z pogranicza bluesa, gospel i soulu. Publiczność w klubie Ucho dzieliła się na słuchających z uwagą i postukujących rytmicznie stopą, ale wszyscy byli usatysfakcjonowani.
t.rozwadowski@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie