Gdynia: Będą ułatwienia w pracy rad dzielnic. Czy to zwiększy frekwencję w wyborach?

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Mariusz Pająk liczy, że zmiany wyjdą mieszkańcom i miastu na dobre
Mariusz Pająk liczy, że zmiany wyjdą mieszkańcom i miastu na dobre Piotr Manasterski
Komisja Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa Rady Miasta Gdyni ma już wyklarowane pomysły, jak usprawnić pracę 22 gdyńskich rad dzielnic. Projekt stosownej uchwały rajcy głosować będą jeszcze w tym miesiącu. Zmiany mają przyczynić się m.in. do zwiększenia frekwencji w wyborach do rad dzielnic, zarówno wśród kandydatów, jak i głosujących, co przełoży się potem na efekty pracy.

Nikłe zainteresowanie wyborami do rad dzielnic w ostatnich latach spowodowało bowiem, że w obecnej kadencji część rad pracuje w niekompletnych składach.

Większą niż dotychczas liczbę gdynian do ubiegania się o stanowiska radnych dzielnicowych zachęcić ma znacznie zmniejszona liczba podpisów, jakie zebrać trzeba przed zgłoszeniem własnej kandydatury lub listy kandydatów. Dotychczas ta liczba wynosiła 150.

- Dlatego właśnie potencjalni kandydaci niemal zawsze organizowali się w listy, bo zebranie 150 podpisów jest dla pojedynczej osoby stosunkowo trudne - mówi Stanisław Borski, przewodniczący Komisji Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa RMG. - Niestety, w efekcie ze startu w wyborach rezygnowali ci społecznicy, którzy nie chcą być utożsamiani z żadnymi partiami politycznymi ani organizacjami. Tymczasem były to często osoby, których wiedza i kompetencje przydałyby się radom dzielnic.

Kolejną zmianą, towarzyszącą reformie prac rad dzielnic, będzie przedłużenie ich kadencji. - Obecnie sytuacja jest absurdalna, bo kadencja rad dzielnic kończy się wraz z zakończeniem kadencji Rady Miasta - zauważa Mariusz Bzdęga, radny Gdyni, pracujący nad projektem reformy rad dzielnic. - W tym roku stanie się to 12 listopada. Tymczasem wybory do RD zaplanowane są dopiero na przyszły rok. Oznaczałoby to, że rady dzielnic nie funkcjonowałyby przez kilka miesięcy.

Radni Gdyni chcą także, aby przewodniczący rad dzielnic wygłaszali sprawozdania z pracy rad podczas sesji Rady Miasta. Dodatkowo do prezydenta Gdyni skierowany został wniosek, aby zabezpieczył w budżecie kwotę na promocję samych wyborów do rad dzielnic.

- Dla przykładu w Lublinie miejscowi samorządowcy przygotowali spoty telewizyjne, zachęcające do głosowania w takich wyborach - mówi Mariusz Bzdęga. - Takie lub inne formy reklamy należałoby rozpatrzyć także w Gdyni. Przyczyniłoby się to nie tylko do zwiększenia niskiej dziś frekwencji w wyborach na radnych dzielnicowych, ale także do upowszechnienia wiedzy o takim właśnie modelu aktywności społecznej.

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie