Gdańszczanie zaprotestowali przeciw mordowaniu dzików

Natalia Grzybowska

Wideo

Zobacz galerię (33 zdjęcia)
"Niech nam żyją, niech nam ryją"!, "Las dla zwierząt, nie dla myśliwych"!, "Zostaw dzika, niechaj fika"! - wołali uczestnicy protestu, który odbył się w czwartek, 10 stycznia, pod fontanną Neptuna. Organizatorem demonstracji w Gdańsku byli członkowie Trójmiejskiego Ruchu Antyłowieckiego.

W kraju czwartek upłynął m.in. pod znakiem kolejnych kontrowersji ws. odstrzału dzików. Przedstawiciele Ministerstwa argumentują, że jest on niezbędny, bo w ten sposób można powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń. Kilkaset osób protestowało 10 stycznia pod Fontanną Neptuna, aby pokazać swój sprzeciw dla tej sprawy.

- Spotykamy się, aby zaprotestować przeciwko decyzji ministra środowiska, który wydał pozwolenie na odstrzał 210 tys. dzików spośród 230 tys. osobników w Polsce. - tłumaczyła Alicja, jedna z organizatorek akcji. - Zamierzamy powiedzieć kilka słów na temat szkodliwości tej decyzji i jak tragicznie może to wpłynąć na cały polski ekosystem. Jeśli znika jeden z gatunków to tak naprawdę załamuje się cały łańcuch ekologiczny.

Masowe odstrzały dzików mają być prowadzone: 12-13, 19-20 oraz 26-27 stycznia - jak zadecydowało Ministerstwo Środowiska. Zdaniem MŚ to niezbędne do opanownia ASF wśród tych zwierząt. Z tą decyzją nie zgadza się liczne grono mieszkańców Trójmiasta. Demonstranci zaznaczali, że to myśliwi i ich psy roznoszą groźny dla świń wirus.

- Stoimy murem za przyrodą, za dzikami i za wszystkimi innymi istotami, które miałyby być zagrożone. Uważam, że rząd powinien uznać wolę obywateli - mówiła jedna z protestujących.

- Wiem, że Polski Związek Łowiecki też nie jest zachwycony odstrzałem ponad 200 tys. dzików, kiedy populacja jest niewiele większa - mówiła Jadwiga Kopeć, wiceprezes Polskiego Klubu Ekologicznego. - Gdyby człowiek trzymał się czysto to nie trzeba by było rzezi tych zwierząt. Wybicie ich to nieprzewidywalne w skutkach zachwianie ekosystemu. Dlatego bazując na wiedzy naszych ekspertów - a są wśród nas przyrodnicy, leśnicy, biolodzy - protestujemy. Dzik nie wejdzie przecież do chlewni.

Niektórzy demonstranci zapewnili, że będą uczestniczyć w spacerach po lesie w miejscach polowań myśliwych:
- Lasy komunalne nie mają obwodów łowieckich. Odstrzały w tych lasach będzie prowadziło nadleśnictwo. Myślę, że wtedy kiedy będzie ogłoszony odstrzał powinniśmy wykazać nieposłuszeństwo obywatelskie i wybrać się na spacer w ten rejon. - dodała Jadwiga Kopeć.

- Jestem pewna, że tej rzezi da się zapobiec. Tak samo było z Rospudą - zapewniła Aleksandra Sas-Bojarska, druga wiceprezes klubu. - Obwodnica nie powstała, bo były protesty w całej Polsce, a wydawało się, że to sprawa przegrana. Warto protestować, dzisiaj chyba już Prezydent się wacha i organizuje jakieś spotkanie.

Andrzej Duda chce, żeby minister środowiska rozważył wycofanie się z decyzji o odstrzale ciężarnych loch. Tak wynika z komunikatu Kancelarii Prezydenta po spotkaniu prezydenta z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim i szefem resortu środowiska Henrykiem Kowalczykiem. Chwilę po spotkaniu minister środowiska poinformował, że do soboty zostanie wydane zalecenie, by myśliwi nie strzelali do loch prowadzących młode i samic ciężarnych.

Wcześniej Naczelna Rada Łowiecka oraz Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego w specjalnych oświadczeniach poinformowały, że wyrażają zdecydowaną dezaprobatę redukcji dzików poprzez odstrzał ciężarnych i prowadzących potomstwo loch. "Myśliwi w sposób poważny i profesjonalny traktują swoją rolę opiekunów ojczystej przyrody" czytamy w piśmie podpisanym przez Rafała Malca, prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
schetyna

Ciekawe czemu tylko w miastach protestują??
Niech wypowiedzą sie ludzie którzy przez dziki najwięcej tracą.

I
Ignac

Nie dość , że dziki roznoszą tę groźną chorobę , to jeszcze dochodzą szkody w uprawach rolników i grasują na wsiach i w miastach .

t
tak uważam

Te kilkaset osób nie świadczy o tym, że gdańszczanie protestowali, bo gdańszczan jest 450 tysięcy. Jeśli już to grupka gdańszczan protestowała.

ł
łysow wam?

dziki rozmnażają się szybko i ze 100 tys danego roku bez odstrzału za rok jest ich 250 tys. Zatem corocznie aby utrzymać względnie stały poziom populacji dochodzi do legalnych odstrzałów tylko się o tym nie mówi. Po drugie po tym jak nasza opozycja doniosła do KE to ta pochwaliła rząd za odstrzał uznając to za słuszną strategię zapanowania nad wirusem pomoru świń. I wyszli gdańszczanie na nieuków i wichrzycieli. Zauważywszy że ostatnio Niemcy wybili 180 tys. dzików :-)

b
bzdury

Dzików jest około 400 tyś sztuk. Chcą odstrzelić 210 tyś. Dlaczego gadacie o CAŁKOWITEJ likwidacji gatunku? Kto takie bzdury wam naopowiadał?

N
NAROZNIAK

dziś rano na REYMONTA chodziły trzy dziki takie żywe chyba NIEMIECKIE od ADAMOWICZA ???????????/

r
robol

dla ludziom z miasta to zwisa czy dziki beda zyly i choroby byly .ALE ja SIE PYTAM GDZIE SA ROLNICY,PRZECIEZ CI PSEUDO OBRONCI DZIALAJA PRZECIWKO NIM, JESLI ZLIKWIDUJA POLSKIE CHODOWLE SWIN A oto chodzi TO Z CZEGO ONI BEDZIECIE ZYC NA CO CZEKACIE AZ WAM Z NIEBA KASZA MANNA DO GEB WPADNIE wczoraj jeden a w-wie nawolywal do buntu to czemy czekacie az onni za was to zrobia

p
piciu

niech ryja niech żyją, a rolnicy ...??

P
Polihistor

Manipulować innymi, i pozwalać sobą manipulować.
Zajmijcie się czymś pożytecznym.
Tyle dobra można czynić naokoło, a wam tylko rozróba w głowie.
Antypisowska, a jakże, bo niby jaka inna? :-)

Dodaj ogłoszenie