Gdański urząd po staremu

    Gdański urząd po staremu

    Kazimierz Netka

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Nie ma zwycięzcy w konkursie na koncepcję architektoniczną modernizacji dotychczasowej i budowy nowej części siedziby Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Żadna z 11 nadesłanych prac nie została zaakceptowana przez sąd konkursowy, któremu przewodniczył Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta Gdańska. Wyniki konkursu ogłoszono wczoraj, w Politechnice Gdańskiej.
    Sąd konkursowy zdecydował przyznać tylko kilka wyróżnień, w kwotach od 10 do 20 tys. zł każde. Zdyskwalifikował jednocześnie cztery propozycje.

    Jak zapowiada Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, nowy konkurs zostanie ogłoszony najprawdopodobniej jeszcze w tym roku.

    Zaproponowane i nadesłane na konkurs przez architektów wizje gdańskiego magistratu można oglądać na dziedzińcu północnym Politechniki Gdańskiej. Wystawa potrwa tu do 28 listopada. Potem zostanie przeniesiona do budynku Urzędu Miejskiego.

    Uczymy, jak zrobić wędkę


    Rozmowa z Jerzym Boczoniem, dyrektorem Regionalnego Centrum Informacji i Wspomagania Organizacji Pozarządowych w Gdańsku

    RCI pomaga organizacjom pozarządowym...

    ...oferując im poradnictwo prawne, projektowe. Uczymy, jak zarządzać, jak budować partnerstwo. Tworzymy dla nich warunki współpracy z innymi partnerami, na przykład z samorządami lokalnymi. Oferujemy też pomoc techniczną, czyli wypożyczenie sprzętu multimedialnego, wynajem sal. Wszystko bezpłatnie. Rocznie korzysta z tego około 200 do 300 organizacji.

    Gdyby miał Pan wyliczyć wasze największe sukcesy, co by to było?

    Byliśmy pierwszą organizacją w kraju, która zbudowała modelowe rozwiązanie współpracy z samorządami. To nawet jest znane jako "model gdański", korzystają z niego organizacje w całym kraju. Przez ostatnie trzy lata organizujemy festyny dla różnych środowisk, na przykład "Zeszyt dla ucznia". Cały czas budujemy gdańską sieć partnerstw lokalnych, która gromadzi najaktywniejsze organizacje z różnych dzielnic miasta. Zainicjowaliśmy powstanie Centrum Wolontariatu, które po pięciu latach się usamodzielniło.

    To dobrze, że się od was uniezależniło?
    Bardzo dobrze! Chodzi o to, żeby dawać pomoc, a potem wspierać. Naszym hasłem jest "Mobilizuj, lecz nie organizuj".

    Czyli dajecie wędkę, a nie rybę.
    Oferujemy nawet naukę, jak tę wędkę robić. Gdy tylko zauważamy, że organizacja może być samodzielna, odłączamy naszą pomoc. Nie dlatego że jesteśmy skąpi, ale dlatego że dzięki temu może szybciej dążyć do samodzielności.

    Teraz RCI współorganizuje konkurs dla pozarządowców. Dlaczego jest związany z PR?

    Organizacje pozarządowe na Pomorzu są najsilniejsze w Polsce, a szary obywatel wcale ich nie zna, bo nie mają ani środków, ani umiejętności, żeby się promować.
    Dlatego chcemy im to umożliwić.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo