Gdańska wygrana w Jastrzębiu

Paweł Stankiewicz
Hokeiści Stoczniowca z jednym zwycięstwem wracają do Gdańska z południa kraju.

Energa Stoczniowiec nie wraca do Gdańska z pustymi rękoma z wyprawy na południe Polski. Wprawdzie w piątkowym meczu Polskiej Ligi Hokeja nasz zespół przegrał z Zagłębiem Sosnowiec 5:7, ale wczoraj pokonał GKS w Jastrzębiu 4:2.

W piątek hokeiści Stoczniowca strzelili aż pięć goli drużyna Zagłębia w Sosnowcu, a jednak przegrali tamto spotkanie. Gdańszczanie nie chcieli powtórzyć podobnego błędu w spotkaniu w Jastrzębiu. Choć i w tym meczu dużo goli padło już w pierwszej tercji. W Sosnowcu było ich sześć, a wczoraj w Jastrzębiu cztery.

Mecz zaczął się bardzo dobrze dla podopiecznych trenera Andrzeja Słowakiewicza. Już po upływie pierwszej minuty spotkania krążek do bramki gospodarzy skierował Jarosław Rzeszutko. Później jednak tak dobrze już nie było i Przemysław Odrobny dwukrotnie skapitulował po strzałach zawodników GKS. W ciągu niespełna jednej minuty gole strzelili Mateusz Danieluk oraz Arkadiusz Kąkol i gdańszczanie przegrywali w Jastrzębiu. Stoczniowiec odrobił stratę na niespełna dwie minuty przed zakończeniem pierwszej odsłony pojedynku. Podawał Marek Wróbel, a wyrównującego gola strzelił Wojciech Jankowski.

Kolejne dwie tercje były udanie dla gdańskiego zespołu. W drugiej odsłonie na lodowisku trwała wyrównana gra i oba zespoły miały okazje do objęcia prowadzenia. Zarówno Odrobny jak i Kamil Kosowski pewnie bronili strzały rywali. W 38. minucie szczęście uśmiechnęło się jednak do zawodników Energi Stoczniowca. Kiedy oba zespoły grały w osłabieniu jednego zawodnika gdańszczanie przeprowadzili akcję, która dała im trzeciego gola w tym spotkaniu. Podawał Dawid Maciejewski, a krążek do siatki skierował Josef Vitek.

W trzeciej tercji gdańszczanie bardziej skoncentrowali się na obronie dostępu do własnej bramki, a sami sporadycznie szukali szansy na strzelenie kolejnego gola. Gospodarze z kolei nie potrafili poradzić sobie z defensywą Energi Stoczniowca. Gospodarze najbliżej szczęścia byli w 53. minucie meczu. Wykorzystując błąd rywali krążek przejął Petr Lipina i zagrał do Danieluka, który przegrał pojedynek z Odrobnym. A trzy minuty później losy meczu były rozstrzygnięte. Po podaniu Łukasza Zachariasza zwycięstwo "Stoczni "przypieczętował Jankowski.

GKS Jastrzębie - Energa Stoczniowiec Gdańsk 2:4 (2:2, 0:1, 0:1)
Bramki: 0:1 Rzeszutko - Kostecki (1.05), 1:1 Danieluk - Lipina - Zdrahal (11.54), 2:1 Kąkol - Radwan (12.43), 2:2 Jankowski - M. Wróbel - Furo (18.07), 2:3 Vitek - Maciejewski (37.35), 2:4 Jankowski - Zachariasz - B. Wróbel (55.15).
GKS: Kosowski - Wolf, Bryk; Piekarski, Dąbkowski; Górny, Labryga; Lerch, Pastryk - Lipina, Zdenek, Zdrahal; Urbanowicz, Kiełbasa, Danieluk; Kulas, Radwan, Kąkol; Bąkowski, Szczurek, Mackiewicz.
Energa Stoczniowiec: Odrobny - Kostecki, Smeja; Skrzypkowski, Maj; Kwieciński, Kabat; Benasiewicz, Maciejewski - Skutchan, Rzeszutko, Vitek; Furo, Zachariasz, Jankowski; B. Wróbel, M. Wróbel, Strużyk oraz Chmielewski, Wróbolewski.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie