Gdańska rafineria zabezpieczona przed trzaskającym mrozem pracuje bez zakłóceń

Jacek Klein
Jacek Klein
Co roku na terenie rafinerii Lotosu odbywa się „akcja zima”. Pracownicy przygotowują zakład do stabilnej pracy w niskich temperaturach.

Gdy temperatura spada poniżej zera, w rafinerii rozpoczynają się wyzwania. Woda zamarza, zwiększa swoją objętość i wypełnia szczelnie zamknięte przestrzenie, np. rury. Już niewielki mróz może poczynić duże szkody na instalacjach. Woda w rafinerii jest wszechobecna. Jest cięższa od węglowodorów, więc ma tendencje do gromadzenia się i zalegania w zaułkach rurociągów, zbiorników i częściach maszyn.

Aby zapobiec awariom pracownicy włączają ogrzewania rurociągów i aparatów, uzupełniają brakującą izolację i uchylają zasuwy na obiegach aparatów i urządzeń, w których mogą zakrzepnąć węglowodory lub woda.

– Nasza rafineria ma za sobą 45 zimowych okresów. Ta pora roku to naturalne wyzwania: trudniejsze warunki, zwłaszcza dla pracowników na terenie rafinerii, którzy muszą zapewnić niezakłóconą i bezpieczną pracę instalacji oraz ciągłość ekspedycji produktów. Dzięki prewencyjnym zabiegom i dokładnej obserwacji stanu instalacji, staramy się zapobiec negatywnym skutkom, np. zamarzaniu części urządzeń. Ważnym aspektem w kontekście bezpieczeństwa naszych pracowników są też inne warunki pracy i nowe zagrożenia z tym związane, takie jak np. śliskie powierzchnie. Zimą trzeba zachować szczególną ostrożność i koncentrację – mówi Dariusz Kruk, dyrektor ds. produkcji w Grupie Lotos.

Warto dodać, że kiedyś do zabezpieczenia zasuw zbiorników ropy przed zamarznięciem używano… końskiego nawozu. Wsypywano go do skrzyń ustawionych wokół zasuw. Obecnie ogrzewanie zasuw nie jest potrzebne, bo rafineria przerabia znacznie więcej ropy. Rotacja w zbiornikach jest szybsza, a temperatura w środku nie spada poniżej zera.

Podczas mroźnych dni i nocy obchody trwają dłużej i są częstsze. Sterowniczy muszą zachować większą czujność, ponieważ wskutek mrozów wskazania urządzeń pomiarowych mogą zawodzić. Aparatowi podgrzewają aparaturę i rurociągi zagrożone zamarznięciem, zajmują się też odwadnianiem lub drenowaniem tzw. wykroplin. To skondensowane węglowodory, które mogą zamarznąć – zwłaszcza, gdy są zanieczyszczone wodą – i stworzyć lodowy korek.

Jak z zimą poradzą sobie oddane do użytku na przełomie 2019 i 2020 roku instalacje Projektu EFRA?

– Tego jeszcze nie wiemy, ponieważ od czasu uruchomienia EFRY dużych mrozów w naszym rejonie Europy nie było. Ubiegłoroczna zima potraktowała nas łagodnie – średnia temperatura nie spadała poniżej zera. Przed szkodliwym zjawiskiem zamarzania wody, bronimy się zaopatrując instalacje w specjalne systemy grzewcze i przeciwzamrożeniowe. Czy na EFRZE są one skuteczne, będziemy dopiero mieli okazję się przekonać – tłumaczy Mariusz Hołowacz, kierownik zakładu Projektu EFRA.

Projekt EFRA, to kluczowa inwestycja sfinalizowana przez Grupę LOTOS i spółkę LOTOS Asfalt w 2019 roku. W jej ramach wybudowano instalację opóźnionego koksowania (DCU) oraz szereg instalacji towarzyszących. Dzięki EFRZE, na rynek trafi rocznie ponad milion ton doskonałej jakości paliw, głównie oleju napędowego i paliwa lotniczego, wyprodukowanych z ciężkiej pozostałości z przerobu ropy.

Mikropożyczka. Czym jest i do kogo jest skierowana?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie