Gdańska hematologia - transplantacje szpiku ratują życie nawet 70-latkom. 25. rocznica pierwszego przeszczepu szpiku w UCK

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Na sukces Kliniki Hematologii, w tym 1519 transplantacji szpiku „zapracował” nie tylko biały personel, ale również dawcy szpiku i pacjenci

Ponad 1500 transplantacji szpiku ma już na swoim koncie Klinika Hematologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Od pierwszego przeszczepu szpiku w Gdańsku minęło właśnie 25 lat. Z tej okazji odbyła się w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym uroczysta konferencja z udziałem władz uczelni i zarządu szpitala.

Wśród zaproszonych gości był m. in. „ojciec” gdańskiej hematologii - prof. Stefan Angielski, który pełniąc funkcję rektora w 1991 roku podjął decyzję o utworzeniu Kliniki Hematologii oraz jej inicjator i wieloletni szef - prof. dr hab. Andrzej Hellmann. W Sali im. Kieturakisa w Centrum Medycyny Inwazyjnej zasiedli też byli pacjenci i pracownicy kliniki szpitala oraz dawcy szpiku.

Od pierwszej transplantacji szpiku, która uratowała życie Romana Zienkiewicza, 33-letniego wówczas ojca dwojga małych dzieci, a dziś już 58-letniego dziadka dwóch wnuczek w hematologii dokonała się prawdziwa rewolucja.

- Wraz z postępem metod leczniczych zmieniały się wskazania do transplantacji - tłumaczy dr hab. med. Maria Bieniaszewska, koordynator Oddziału Transplantacyjnego Kliniki Hematologii GUMed. Tak w przypadku pana Romana, jak i wielu innych pacjentów, podstawowym wskazaniem do przeszczepu szpiku jako metody ratującej życie była przewlekła białaczka szpikowa. Potem, gdy ok. roku 2003 lekarze dostali zupełnie nową broń - lek o nazwie Glivec (fachowo - inhibitor kinazy tyrozynowej), liczba przeszczepień w tym wskazaniu zdecydowanie spadła.

Chory zamiast poddawać się tak ryzykownej i obciążającej procedurze, mógł po prostu łykać tabletki. Obecnie głównym wskazaniem do przeszczepu szpiku od dawcy pozostają ostre białaczki o wysokim ryzyku wznowy oraz tzw. zespoły mielodysplastyczne. Za czasów pana Romana nie kwalifikowano do tej metody leczenia ludzi powyżej 40 roku życia, dziś na Oddziale Transplantacyjnym powraca do sił i zdrowia pacjent 72-letni.

Przez wiele lat chory miał szansę znaleźć dawcę tylko w swojej rodzinie, dopiero w latach 90. zaczęły powstawać rejestry dawców niespokrewnionych

Pierwszy przeszczep szpiku od obcego dawcy odbył się w Gdańsku 6 grudnia 2001 roku dawcy niespokrewnionego. Poszukiwanie dawcy dla chorego przypominało jednak wtedy szukanie igły w stogu siana, pierwsze rejestry potencjalnych dawców szpiku dopiero powstawały. Ideę anonimowego honorowego dzielenia się własnym zdrowym szpikem z chorymi tak naprawdę rozpropagowała w Polsce dopiero Fundacja DKMS.

Zespół gdańskiego ośrodka starał się przez cały okres działalności wdrażać nowe metody i nadążać za światowymi trendami w transplantologii. W 2005 r. dr Jan Maciej Zaucha przeprowadził w Gdańsku pierwszą transplantację komórek krwi pępowinowej, a w 2014 r. zespół nadzorowany przez dr Marię Bieniaszewską wykonał pierwszą transplantację od dawcy haploidentycznego, czyli spokrewnionego, który ma tylko połowę identycznych antygenów układu zgodności tkankowej (HLA) z biorcą. Tę nowatorską procedurę transplantacyjną wymyślono w Chinach, gdzie ze względu na model rodziny bardzo znaleźć dawców rodzinnych.
Obecnie Klinika Hematologii rozpoczęła kolejny rozdział swojej historii. W grudniu 2018 roku przeprowadziła się do nowej siedziby w Centrum Medycyny Nieinwazyjnej. Nowy szef kliniki prof. Jan Maciej Zaucha zmienił jej strukturę organizacyjną i podzielił na cztery oddziały: Oddział Transplantacyjny, Oddział Hematologii Ogólnej, Oddział Intensywnego Leczenia Hematologicznego oraz Oddział Dzienny.

Klinika dysponuje obecnie 42 łóżkami, i 11 na Oddziale Dziennym. Tylko w ubiegłym roku leczyło się w niej - na oddziałach stacjonarnych 1952 chorych, a na Oddziale Dziennym blisko 12 tys. chorych. W poradni Hematologicznej odnotowano 28 687 wizyt.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie