reklama

Gdańska biblioteka Polskiej Akademii Nauk aby przetrwać, będzie musiała zmienić profil działalności. Związkowcy PAN BG: Jesteśmy na rozdrożu

Maciej PietrzakZaktualizowano 
Sytuacja biblioteki PAN jest o tyle trudna, że w najbliższych miesiącach w nowym budynku biblioteki przy ul. Wałowej konieczny jest przegląd i homologacja instalacji gaśniczej, co będzie kosztowało kolejne 200 tys. zł Przemyslaw Swiderski
W ostatnich dniach w centrali Polskiej Akademii Nauk w Warszawie doszło do rozmów o przyszłości jej gdańskiej biblioteki, która od dłuższego czasu zmaga się z dużymi problemami finansowymi.

Na początku października opisywaliśmy trudną sytuacją gdańskiej biblioteki PAN, o której opowiedzieli jej pracownicy. Mająca ponad 400-letnią tradycję instytucja od września z braku środków musiała chociażby wstrzymać zakup nowych książek i czasopism.

Pracownicy mówili wprost: przez niedofinansowanie z centrali PAN naszej bibliotece grozi likwidacja. Na problemy placówki wpływają przede wszystkim dwa czynniki: spadające od 2014 roku dotacje (przez pięć lat o 1/7) oraz brak zewnętrznych źródeł finansowania, chociażby w postaci sponsorów.

Czytaj także

W zeszłym tygodniu wreszcie doszło w Warszawie do rozmów miedzy związkowcami z gdańskiej instytucji z prezesem PAN prof. Jerzym Duszyńskim.

- Spotkanie możemy podsumować krótko: jesteśmy na rozdrożu. Prezes zadeklarował pomoc w zdobywaniu środków finansowych spoza Akademii, jednak sam ich nie ma. Ostrzegł też, że albo znajdziemy nowe zadania i pieniądze, albo będą musiały nastąpić szybko znaczne zwolnienia i ograniczenie działalności. Wiemy już, że pojawiło się zainteresowanie ze strony kierownictwa Ministerstwa Kultury, które wstępnie zadeklarowało chęć rozwoju np. komponentu muzealnego. To jednak nastąpi najwcześniej w 2021 roku, a musimy zatem jakoś przetrwać rok 2020 - mówi nam dr Tomasz Larczyński, przewodniczący KZ NSZZ Solidarność w PAN BG.

Sytuacja jest o tyle trudna, że w najbliższych miesiącach w nowym budynku biblioteki przy ul. Wałowej konieczny jest przegląd i homologacja instalacji gaśniczej, co będzie kosztowało kolejne 200 tys. zł. Jej brak będzie się wiązał z wyłączeniem obiektu z eksploatacji. W tej chwili placówka nie ma środków na ten cel.

Niedawno na naszych łamach przedstawiciele zarówno samorządu Gdańska, jak i województwa pomorskiego, podkreślali, że nie mogą bezpośrednio dotować biblioteki, która jest instytucją PAN-owską i powinna być utrzymywana z budżetu centralnego.

Czytaj więcej na ten temat: Ratunek dla biblioteki PAN tylko w budżecie państwa?

- Prezes Duszyński twierdzi jednak, że pomoc samorządów jest możliwa, i wskazał przykłady takiej pomocy - udziela jej np. Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, oczywiście w zamian za konkretne działania w swoim regionie. Będziemy zatem spotykać się i apelować do samorządowców, w szczególności do Urzędu Marszałkowskiego, o wsparcie naszego działania, choćby tylko w tym krytycznym 2020 roku. Z pewnością znajdziemy wiele sposobów, by odwdzięczyć się dodatkową działalnością - dodaje Tomasz Larczyński.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A tymczasem, w pobliskim ECS... radośnie konsumuje się publiczną ściepę...

Dodaj ogłoszenie