Gdańsk: Wojewódzka stomatologia wystawiona na sprzedaż

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Zdaniem wielu pacjentów - prywatna przychodnia stomatologiczna, nawet pracująca na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia, będzie dyktować  ceny, bo rządzi się prawami wolnego rynku.
Zdaniem wielu pacjentów - prywatna przychodnia stomatologiczna, nawet pracująca na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia, będzie dyktować ceny, bo rządzi się prawami wolnego rynku. Grzegorz Mehring
Jakość leczenia na piątkę z plusem, podobnie - podejście do pacjenta. Jedynie pozytywne opinie o Wojewódzkiej Przychodni Stomatologicznej w Gdańsku znaleźć można w internecie. Mieszkańcy Pomorza, którzy leczą się w tej placówce, obawiają się jednak, że wkrótce wszystko się tutaj zmieni.

Wczoraj, praktycznie bez dyskusji, radni pomorskiego Sejmiku przegłosowali uchwałę o jej komercjalizacji. A to oznacza, że ostatnia publiczna przychodnia stomatologiczna na Pomorzu zostanie sprzedana. Dla najbiedniejszych mieszkańców regionu, ludzi starszych - emerytów i rencistów oraz wszystkich innych, których nie stać na leczenie w prywatnych gabinetach, to zła wiadomość.

Zdaniem wielu pacjentów - prywatna przychodnia stomatologiczna, nawet pracująca na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia, będzie dyktować ceny, bo rządzi się prawami wolnego rynku. W prywatnych gabinetach za to samo świadczenie raz płaci się sto złotych, a raz pięćset. I tego właśnie najbardziej boją się pacjenci. Rocznie jest ich ponad 36 tysięcy. Są wśród nich mieszkańcy
Trójmiasta, ale przede wszystkim okolic Sztumu, Tczewa, Lęborka, Kartuz, Kościerzyny itd. Szukają tu pomocy, której nie mogą uzyskać w pobliżu miejsca zamieszkania. - Najdłuższe kolejki ustawiają się do poradni chirurgii stomatologicznej - potwierdza dr Krystyna Erecińska, dyrektor przychodni. - Pacjenci zgłaszają się na usunięcie torbieli, podcięcie wędzidełka, zszycie zatoki szczękowej uszkodzonej w jakimś gabinecie podczas wyrywania zęba, z podejrzeniem nowotworu. Plagą są "ósemki"całkowicie schowane w kości, których usunięcia żądają ortodonci przed założeniem pacjentowi stałego aparatu. Po ratunek do poradni stomatologii dziecięcej zgłaszają się głównie rodzice "trudnych" dzieci.

- U córki rozpoznano zespół ADHD. Żaden "prywatny" stomatolog nie chciał jej przyjąć, bo nadpobudliwe dziecko to dla niego kłopot - relacjonuje Marlena z Żukowa. - W "Wojewódzkiej" bez problemu wyleczono jej wszystkie chore zęby. Poza tym to jedyna przychodnia na Pomorzu, która poradnie - stomatologii zachowawczej, chirurgii, ortodoncji, dziecięcą, protetyki i periodontologii - ma w jednym miejscu.
- Pacjenci tej przychodni nic na jej przekształceniu nie stracą - uspokaja Leszek Czarnobaj, pomorski wicemarszałek od zdrowia.

Jej przyszły właściciel na pewno nie zrezygnuje z kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, co oznacza, że pacjenci nadal będą mogli korzystać w niej bezpłatnie z leczenia, do którego mają prawo w ramach zdrowotnego ubezpieczenia. Zainwestuje za to w nowoczesny sprzęt i wyłoży pieniądze na dostosowanie placówki do wymogów Unii Europejskiej. Jej dotychczasowy właściciel - samorząd wojewódzki nie ma na to funduszy, a na głowie ma strategiczne placówki, czyli największe szpitale.
- W konkurencji o pieniądze z budżetu samorządu taka niewielka przychodnia zawsze będzie na przegranej pozycji - przekonuje wicemarszałek Czarnobaj.

Również z tego względu przychodnia powinna przejść w ręce podmiotu prywatnego, gminy, powiatu czy fundacji. Wojewódzka Przychodnia Stomatologiczna nie ma długów. Jej wartość wyceniono na 3,6 mln zł. Sprzedana ma być w przetargu. I pewnie to się uda.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
janos
ten pan Czarnobaj to krętacz jakich mało, już jedną sprywatyzował przy targu węglowym skórną i stoi teraz pusta, ot prywatyzacja!!
N
Nairam
obsesji prywatyzacyjnej samorządu wojewódzkiego - mimo tego, że przychodnia b. dobrze funkcjonuje, nie ma długów i świadczy usługi nie dostępne w prywatnych gabinetach stomatologicznych.
Bajania radnego Czarnobaja łagodnie mówiąc są pokrętne.
Jakie są gwarancje, że prywatny właściciel zawrze kontrakt z NFZ-tem. Jeżeli już go zawrze to pewnie kwotowo bardzo ograniczony, przecież lepiej będzie mu się opłacało świadczyć usługi na wolnorynkowych warunkach a to oznaczać będzie to, że ubożsi pacjenci stracą de facto dostęp do świadczeń stomatologicznych. Wiadomo bowiem jakie są ceny wolnorynkowe takich usług .
Reasumując można powiedzieć wyborcom: jak głosowaliście tak i będziecie mieli, a raczej jak nie będziecie mieli - zębów w gębie! Warto pamiętać, że zdrowia i życia nie kupuje się na rynku - nawet wolnym!
Dodaj ogłoszenie