Gdańsk: Władze promują rowery kosztem aut

Magdalena Sapkowska
Strefa TEMPO 30, czyli ograniczenie prędkości do 30 km na godzinę, obejmuje na razie Główne, Stare i Dolne Miasto, a także Nowe Ogrody i Wyspę Spichrzów. Magistrat chciałby jednak, by w niedalekiej przyszłości TEMPO 30 objęło niemalże cały Gdańsk. Rowerzyści już się cieszą, ale kierowcy pomysł urzędników kwitują krótko - to bzdura.

Według urzędu, taka zmiana uspokoiłaby ruch w mieście.

- Ograniczenie prędkości znacząco wpływa na bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów, a także kierowców. Po prostu rzadziej dochodzi do kolizji i wypadków - mówi Remigiusz Kitliński, gdański oficer rowerowy.

Gdańsk: Rowerzystom wolno będzie jeździć pod prąd

Ale kierowcy nie mają złudzeń - nowe zasady niewiele zmienią.

- Ograniczenie prędkości nie zmniejszy liczby kolizji. Wypadki powodują przecież głównie ci, którzy przekraczają dozwoloną prędkość, a nie ci, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami. Piraci drogowi będą łamać ograniczenia niezależnie od tego, jakie one będą - mówi pan Jerzy, zawodowy kierowca tira.

Policyjne statystyki pokazują, że głównymi przyczynami wypadków i kolizji w Gdańsku są nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu i właśnie nadmierna prędkość. Miesięcznie w mieście dochodzi do 300-400 kolizji, a także do kilkudziesięciu wypadków, w których ktoś zostaje ranny. Tylko w marcu drogówka naliczyła 311 kolizji i 36 wypadków, w tym jeden ze skutkiem śmiertelnym.

Trójmiejski Rower Miejski

Magistrat przyznaje, że strefa ograniczonej prędkości jest sposobem na zniechęcenie kierowców do korzystania z samochodów. - Stosujemy rozwiązania, które mają promować rower nie jako sposób na rekreację, ale jako środek komunikacji. Gdańsk ma być miastem dla rowerów - mówi Kitliński.
Dziś TEMPO 30 obejmuje swym zasięgiem ok. 20 proc. Gdańska. Docelowo w specjalnej strefie ma się znaleźć do 80 proc. zabudowanego obszaru miasta. Takie ograniczenia stosowane są w innych krajach Europy, w tym chociażby w Berlinie, gdzie w niektórych miejscach obowiązuje nawet strefa TEMPO 10.

Więcej na ten temat na gdańsk.naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

Ale TYLE ???!!!

K
Krytyk

i stąd jego pomysły. A jeszcze jeden kieliszek więcej i zaproponowałby nam prędkość zerową a ta jest przecież najbezpieczniejsza, żadnych szkód, żadnych ofiar a co najważniejsze budżet Gdańska zamykałby się z dużą nadwyżka no bo dróg nie trzeba by budować a istniejące można by zaorać a nie remontować!
I tu wychodzi właśnie geniusz prezydenta Adamowicza wyrażający się w tym, że wiedział kogo zatrudnić na stanowisku oficera rowerowego - samo to stanowisko wymagało też wielkich walorów intelektualnych Adamowicza objawiających się również w wielkiej umiejętności w trwonieniu publicznych pieniędzy.
Stanowisko prezydenta miasta Gdańska jest dla osób zrównoważonych - a nie dla pajaców!

r
rowerzysta

pOPIERAM ale pod paroma warunkami:
1. zlikwidować wszystkie samochody służbowe w urzędach - gmina ograniczy wydatki
2. niech radni i prezydent przesiądą się na rowery i dadzą przykład wszystkim
3. i jeszcze nie ktoś wniesie modły do najwyższego aby od listopada do marca była ładna pogoda do jazdy na rowerze

w
weteran

Proponuje utworzyc stanwisko Oficer Hulajnogowy i Taczkowy bedzie weselej i
czy w Gdansku nie może byc stanowisko Oficer Wydechowy Rozklekotanych Silnikow Diesla, ktore regularnie zadymiają Gdansk? pozdrawiam

J
Ja

z Budyniem!!!

w
wojand1

Uważam, iż myślenie osoby, starającej się o wprowadzenie w Gdańsku TEMPA 30, nie jest mocną stroną. Pan oficer rowerowy Kitliński cierpi widocznie na brak wyobraźni.Kto kupi mi nowy silnik do samochodu który najpewniej zarżnę? Gdzie pozostawię swoje auto po dojeździe do tablicy administracyjnej miasta? Nie mam roweru,czy miasto mi go kupi?Dobrze że Pan oficer rowerowy jeździ na rowerze a nie uprawia np: turystyki pieszej.Wówczas najprawdopodobniej jeździłbym z szybkością do 10k/h.Bzdura. Pan oficer rowerowy Kitliński powinien w trybie natychmiastowym zmienić lekarza.Aktualny go oszukuje.

m
mutra

Mielismy RO-RO , będziemy mieć RO-WER. Miała być druga Japonia , będzie drugi Wietnam

x
x

OD JESIENI BENZYNA PO 8 ZŁ !!!

m
mmm

Miasto nie ma kasy na naprawę i budowę nowych dróg więc szuka innych rozwiązań dla nieustannych korków w mieście. Wybraliśmy włodarzy to mamy tak jak mamy.
Myślę również że ci nasi włodarze dadzą dobry przykład mieszkańcom i sami przesiądą sie na rowery również jesienią i zimą bo rozumiem że te durne przepisy zostaną wprowadzone na stałe.

Dodaj ogłoszenie