Gdańsk: Wielka Zbrojownia nadal stoi pusta

Kazimierz Netka
Tak wygląda parter Wielkiej Zbrojowni w centrum Gdańska
Tak wygląda parter Wielkiej Zbrojowni w centrum Gdańska Grzegorz Mehring
Nie można tamtędy przejść, nie można tam niczego kupić - w takim stanie jest obecnie parter Wielkiej Zbrojowni w Gdańsku, kiedyś siedziba centrum handlowego. I tak przez jakiś czas pozostanie, bo po raz kolejny na ogłoszenie właściciela obiektu - Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku - nie odpowiedział ani jeden chętny do podjęcia próby komercjalizacji części zabytku.

Odnowienie tego pomieszczenia jest zbyt kosztowne jak na możliwości uczelni. Chodziło zaś o zamówienie wykonania na rzecz Akademii Sztuk Pięknych usługi polegającej na komercjalizacji parteru i piwnic Wielkiej Zbrojowni w Gdańsku.

- Nie wpłynęło ani jedno zgłoszenie - potwierdza Mariusz Galica z Działu Zamówień Publicznych Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. - Nie wiem, jaki jest tego powód. Zrobiliśmy wiele, by zachęcić oferentów. Może to z powodu sytuacji na rynku, kryzysu, który może jeszcze dawać się we znaki, nie ma chętnych na podejmowanie takich zadań? Każdy liczy na zyski z działalności w krótkim okresie czasu. Wielka Zbrojownia jest obiektem specyficznym. W tym historycznym budynku nie każdą działalność gospodarczą można prowadzić, poza tym należy uwzględniać zalecenia konserwatora zabytków.

- Sprawą przyszłości Zbrojowni ma się zająć Senat Akademii Sztuk Pięknych - dowiedzieliśmy się od dr Jolanty Ewartowskiej, kanclerza ASP. - To bardzo dziwne, że nikt się nie zgłosił. Tym bardziej, że obniżyliśmy wymagania, bo wydawało się nam, że te wcześniejsze są zbyt wyśrubowane.

Wielka Zbrojownia znajduje się przy Targu Węglowym w Gdańsku, obok teatru Wybrzeże. Kiedyś przez jej wnętrze można było przejść na ul. Piwną i podążać nią w kierunku Motławy - obok największego ceglanego kościoła - bazyliki Mariackiej. We wnętrzu zbrojowni odbywał się handel. Od kilku lat obiekt jest jednak niedostępny.

Wielka Zbrojownia powstała na początku XVII wieku. Powierzchnia piwnic i parteru, które ASP - właściciel tego zabytku - zamierza wydzierżawić i zarabiać na tym, wynosi łącznie ponad 3200 m. Pasaż (z przejściem na parterze) liczy prawie 1757 metrów kwadratowych.

CZYTAJ WIĘCEJ
Gdańsk: Poszukiwany doradca dla Zbrojowni
Gdańsk: Nikt nie chce być doradcą w sprawie Zbrojowni
Gdańsk: Wielka Zbrojownia ciągle nie ma inwestora
Gdańsk: PiS apeluje do ASP i prezydenta, by otworzyć Zbrojownię
ASP zerwała rozmowy ze zwycięzcą konkursu na zagospodarowanie zbrojowni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cirano
Dziadowska była to decyzja o przysposobieniu Wieży Katowskiej na muzeum bursztynu, o czym kilka latek temu była dyskusja, a ja byłem jednym z nielicznych oponentów na łamach Bałtyckiej i tego forum. Idealne miejsce dla takiego muzeum teraz stoi i niszczeje, a świetnie zapowiadające się "Muzeum Czarownic" czy "muzeum średniowiecznego więziennictwa", w którym kasa rzeką by płynęła, (jak w Norymberdze), wzięła, jak zawsze i prawie wszystko w Polsce, w łeb.
Pan Januszajtis powinien dziś głowę do popielnika ze skruchy wsadzić, bo to domyślam się, jego była decyzja
d
d:d
lub restaurację SFINKS.
S
Sokole oko
Przekazanie Zbrojowni dziadowskiej WSSP vel ASP bylo bledem i nieszczesciem, To wykluczenie perelki Gdanska z dostepnosci dla jego mieszkancow. To idealny obiekt dla muzeum a tych w 1000 letnim miescie nie ma za wiele. W muzeum Narodowym na ul. Torunskiej w magazynach niszczeja cenne eksponaty, ktorych nie ma za wiele. Szkolka na poziomie kolka plastycznego w Domu Kultury nigdy nie powinna byla dostac tego obiektu w swoje psie lapy. Przed paru laty niefrasobliwue przekazano im Mala Zbrojownie na Placu Walowym. Obiekt niszczeje a cala okolica dziczeje. Za plotem przy Bialej Wiezy urzadzili wysypisko smieci, bo trudno czym innym nazwac sterty polupanego drzewa i pniakow. Ani nie ozywili tej okolicy ani nie potrafia utrzymac zabytku w nalezytym stanie.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie