Gdańsk: Udany Weekend za pół ceny

Ewelina Oleksy
Fot. G.Mehring
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Uczestnicy trzeciej edycji "Weekendu za pół ceny", czyli imprezy, w czasie której wybrane gdańskie restauracje i puby goszczą swoich klientów za półdarmo, poniedziałek mieli równie smakowity. Tego dnia wyróżniono bowiem pięć osób spośród tysięcy biorących udział w konkursie na najciekawsze dokończenie zdania "chętnie odwiedzę ten lokal, ponieważ...".

Wszyscy laureaci postawili na rymowane wersje. Pierwsze miejsce i laptopa przyznano Anicie Demianowicz z Gdańska, która napisała "Chętnie odwiedzę ten lokal ponownie, ponieważ ziemniak choć warzywo banalne, w Barze pod Rybą podane niekonwencjonalnie. Zwykłe kartofle w oryginalnej odsłonie i za to pomysłodawcy - właścicielowi chętnie się pokłonię".

- Pomysł przyszedł mi do głowy spontanicznie, gdy czekałam na zamówienie - wyjaśnia zwyciężczyni. Jak sama o sobie mówi, jest rasową konkursowiczką. - Takie hobby. To nie pierwsza nagroda, którą wygrałam.

Trofea powędrowały też w ręce dziewięciu najbardziej docenionych przez gości restauratorów. Wszyscy dostali statuetki "Korona smakosza", certyfikaty i bony na zakupy spożywcze.

Czytaj także: Jak znika nielegalny handel w Gdańsku

Rozwiązanie konkursu było okazją do podsumowania odbywającego się w połowie kwietnia "Weekendu za pół ceny". Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska, nie szczędził ostrych słów restauratorom, ale tylko tym, którzy do akcji się nie przyłączyli.

- Z przykrością notowałem, że lokale niebiorące udziału żerowały na pracy tych, u których promocja obowiązywała. To pasożytowanie nie było w porządku- mówił Lisicki. - W mojej ocenie akcja się udała, choć w cukrze była ta łyżeczka dziegciu.

Wiceprezydent zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz, a mianowicie na plakaty, których obecność na drzwiach lokalu była znakiem, że jest w nim taniej. - Były słabo wyeksponowane, przy następnej edycji musimy lokale bardziej oznaczać - wskazywał.

Restauratorzy chcą, by "Weekend za pół ceny" odbywał się raz do roku- wiosną.- Jesienna powtórka to dla nas zbyt duże obciążenie - tłumaczy Jan Orchowski, współorganizator.

Byliśmy lepiej przygotowani

Jan Orchowski, właściciel Baru pod Rybą i współorganizator imprezy

Trzecia edycja "Weekendu za pół ceny" była bardzo udana. Pierwsza euforia i emocje związane z tym wydarzeniem minęły, teraz jest to akcja spokojna, stonowana, ale potrzebna. Tym razem do wszystkiego byliśmy lepiej przygotowani, potrafimy lepiej się zorganizować. Klienci też są bardziej zdyscyplinowani, wyrozumiali i cierpliwi. Często później do nas wracają, bo wiedzą, czego się mogą spodziewać.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krol KiK
chętnie odwiedzę ten lokal, ponieważ...". od Waszego jedzenia jeszcze nikt nie umarl
Dodaj ogłoszenie